Szalona końcówka pierwszej połowy zadecydowała o wyniku spotkania Miedzi ze Stomilem Olsztyn.

Biuro Prasowe MKS Miedź Legnica S.A. tekst , zdjęcia B. Hamanowicz / miedzlegnica.eu

Miedź Legnica – Stomil Olsztyn 2:2 (2:2)
Bramki: Szymon Matuszek (40’), Kamil Zapolnik (45+1-k.) – Wojciech Łuczak (38’), Wiktor Biedrzycki (43-k.)
Żółte kartki: Paweł Tupaj (16’), Marcin Biernat (23’), Adrian Purzycki (50’), Kamil Zapolnik (53’) – Jurich Carolina (26’), Krystian Ogrodowski (59’), Wiktor Biedrzycki (85’)
Sędziował: Paweł Pskit (Zgierz)
Asystenci: Bartosz Kaszyński, Jakub Jankowski
Miedź: 31. Jędrzej Grobelny – 3. Wiktor Pleśnierowicz, 5. Marcin Biernat, 6. Szymon Matuszek, 9. Krzysztof Drzazga (78’ 59. Mehdi Lehaire), 13. Adrian Purzycki, 18. Kamil Zapolnik, 19. Paweł Tupaj (46’ 2. Marcin Pietrowski), 22. Goku Roman (64’ 10. Jakub Łukowski), 23. Paweł Zieliński, 70. Maciej Śliwa (64’ 11. Carlos Heredia)
Rezerwowi: 1. Mateusz Hewelt, 14. Bartosz Bartkowiak, 25. Nemanja Mijusković, 26. Bożo Musa, 77. Hubert Kwolek
Stomil: 1. Vjaceslavs Kudrjavcevs – 8. Maciej Spychała, 9. Grzegorz Kuświk (62’ 87. Sebastian Jarosz), 12. Wojciech Łuczak (82’ 32. Ingo van Weert), 18. Janusz Bucholc, 23. Jurich Carolina (66’ 30. Damian Sierant), 27. Damian Byrtek, 37. Hubert Szramka (82’ 6. Jonatan Straus), 44. Serafin Szota, 51. Krystian Ogrodowski (62’ 25. Hubert Sadowski), 97. Wiktor Biedrzycki
Rezerwowi: 92. Jakub Piotr Kanclerz, 3. Rafał Remisz, 17. Maciej Serbintowicz, 22. Jakub Staszak

 

Prezentujemy wypowiedzi trenerów Adama Majewskiego i Jarosława Skrobacza po meczu Miedzi ze Stomilem Olsztyn w ramach 16 kolejki Fortuna 1 Ligi.

Adam Majewski: 

– Nie ma co ukrywać, że to dzisiejsze spotkanie stało na przeciętnym poziomie. Spodziewaliśmy się więcej po naszym zespole, ale także po drużynie Miedzi.  Udało nam się zremisować na trudnym terenie. Z jednej strony jestem zadowolony, a z drugiej nie. Jest pewien niedosyt, ponieważ dwa razy prowadziliśmy w pierwszej połowie, a nie udało się tego meczu wygrać. W drugiej połowie praktycznie byliśmy bez argumentów w ofensywie, ponieważ tak się złożyło, że na ławce rezerwowych mieliśmy praktycznie samych obrońców. Dlatego zabrakło nam jakości z przodu. Ale tak jak powiedziałem, nie możemy tak łatwo tracić bramek. Gdy prowadzimy dwa razy, musimy to wykorzystać i zdobyć trzy punkty. Nie wiem czy rzut karny dla zespołu Miedzi na 2:2 był słuszny czy nie. Nie chcę tego komentować. Natomiast sędziowie chyba też dostosowali się do poziomu tego spotkania.
Jarosław Skrobacz: 
– Myślę, że beztroska i łatwość z jaką można nam strzelić bramki może już troszeczkę irytować. To na pewno dzisiaj nas strasznie boli. Próbowaliśmy w drugiej połowie strzelić zwycięską bramkę i to byłoby podsumowanie tego meczu, ale ogólnie było to spotkanie praktycznie bez historii. Na pewno wpływ na to miały tylko dwa dni przerwy od poprzedniego meczu i to dotyczyło nie tylko nas, ale też drużyny Stomilu. Było dzisiaj sporo eksperymentów w składzie, byliśmy do tego niejako zmuszeni.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*