List od piłkarek GKS Górnika Łęczna

Biuro Prasowe GKS Górnik Łęczna (piłka nożna kobieca ) tekst , zdjęcie archiwalne

Piłkarki też czasami… piszą listy. Szczególnie gdy nastają czasy, w których nie mogą mieć bezpośredniego i częstego kontaktu z Wami – Kibicami. Właśnie to kierowało naszymi zawodniczkami, które przed najważniejszym i najbardziej prestiżowym meczem w historii naszego klubu postanowiły napisać kilka zdań do tych, którzy zawsze je wspierają. Poniżej prezentujemy treść listu, a w załączniku przesyłamy także krótki apel kapitan Nataszy Górnickiej w formie audio. 

Kochani Kibice,

Spodziewaliście się kiedykolwiek, że do Łęcznej, do naszego województwa, zawitają najbardziej prestiżowe rozgrywki europejskie, a co za tym idzie, najlepsze zespoły Starego Kontynentu?

My też nie. Zawsze pozostawało to w sferze naszych marzeń i ambicji. Serce chciało, by awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzyń stał się faktem, ale dwukrotnie coś stawało na przeszkodzie. Teraz wreszcie możemy powiedzieć “do trzech razy sztuka”. Mimo wielu przeciwności losu, mimo pandemii koronawirusa, która dotknęła także nas, udało się! Wygrałyśmy dwa mecze kwalifikacji i zagramy w 1/16 finału UEFA Women’s Champions League.

Nie trafiłyśmy jednak na łatwego rywala, bo los przydzielił nam Paris Saint-Germain. My jednak ani na chwilę nie załamałyśmy rąk. Nie zamierzamy przegrać tego spotkania przed pierwszym gwizdkiem. Mamy motywację, by pokazać, że polska piłka kobieca przez lata się rozwinęła, szczególnie w Łęcznej.

Możemy nie być faworytem, ale znamy swoją wartość. Chcemy, żebyście byli dumni z naszej postawy. Wyjdziemy na to starcie, by walczyć, gryźć murawę i zostawić na niej serce. Każda za każdą, bo przecież jesteśmy DRUŻYNĄ!

Walczyć będziemy przede wszystkim dla Was – Kibiców! Mimo że trybuny są teraz puste, to czujemy Wasze wsparcie. Dziękujemy i obiecujemy jedno: damy z siebie wszystko, a nawet więcej, by ten mecz był świętem dla nas wszystkich.

W czwartek o godz. 17:00 włączcie telewizory i zapnijcie pasy!

Zawodniczki GKS Górnika Łęczna

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*