Wisła Płock przegrywa z Górnikiem Zabrze (wypowiedzi trenerów)

Biuro Prasowe Wisła Płock tekst Michał Łada , zdjęcia Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Wypowiedzi trenerów Marcina Brosza i Radosława Sobolewskiego oraz kilka zdjęć z meczu 12. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Wisła Płock przegrała z Górnikiem Zabrze 0:1 (0:0).

Marcin Brosz (Górnik Zabrze):

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności na obronę i stałe fragmenty gry, na które w tym tygodniu poświęcaliśmy dużo czasu. Dobre przygotowanie motoryczne, żeby nie dopuszczać zespołu z Płocka pod naszą bramkę, chcieliśmy jak najszybciej odbierać piłkę, najlepiej pod bramką przeciwnika i liczyć na instynkt strzelecki naszych napastników. Kolejną rzeczą, na którą zwracaliśmy uwagę, były zmiany. Wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo trudny mecz i jeżeli nie uda nam się strzelić bramki w pierwszej połowie, to mecz będzie bardziej otwarty w drugiej, stąd bardzo ofensywne zmiany. Cieszymy się bardzo, że nam się to udało. Oczywiście nie ustrzegliśmy się błędów i w pierwszej połowie to Martin Chudy dał nam szansę, bo byłoby bardzo ciężko po stracie bramki, natomiast swoimi interwencjami spowodował, że cały czas szukaliśmy swojej jedynej okazji. Na pewno rzadko to robię, ale był to dla nas bardzo trudny mecz i trzeba tutaj docenić zmienników, bo wspaniały strzał Piotrka Krawczyka dał nam trzy punkty, natomiast takim cichym bohaterem na pewno jest Michał Koj, który wszedł w bardzo trudnym momencie i wygrał cztery kluczowe głowy, gdzie różnie mogło być, jeśliby je przegrał. Może nie był tak widoczny, ale zanotował naprawdę ważne interwencje defensywne. 

Radosław Sobolewski (Wisła Płock):

– Na wstępie chciałbym pogratulować zespołowi Górnika zdobycia trzech punktów. Jeżeli chodzi o podsumowanie tak naprawdę okazaliśmy się słabsi w tej jednej najważniejszej i decydującej statystyce, czyli strzelonych bramkach. Górnik oddał jeden celny strzał na naszą bramkę i to dało zabrzanom trzy punkty. Myślę, że jeżeli chodzi o nasze bronienie, z tego możemy być na pewno zadowoleni, tutaj zespół wypełnił wszystko to co sobie zakładaliśmy przed meczem. Kolejny zespół, który przyjeżdża do Płocka i ma problem ze stworzeniem sytuacji. Natomiast nie ma co ukrywać, co tutaj ubierać to w piękne słowa, mamy bardzo duży problem, jeśli chodzi o fazę ataku i zwłaszcza już ta faza finalizacji to jest problem. Mało klarownych okazji, mało strzałów, bez tego na pewno nie będziemy strzelać bramek i wygrywać meczów. Mam nadzieję, że przez najbliższe dni, teraz od długiego czasu mamy w końcu pełen mikrocykl treningowy, może tutaj uda się coś tutaj poprawić w tym elemencie. 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*