EBL ;Środa dla gości

Biuro Prasowe Energa Basket Liga tekst , zdjęcie archiwalne

Arged BMSlam Stal górą w Radomiu

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. pokonała na wyjeździe HydroTruck Radom 83:73 w środowym spotkaniu Energa Basket Ligi.

Początek spotkania był trochę lepszy dla gospodarzy, ale głównie dzięki Jakubowi Garbaczowi to Arged BMSlam Stal miała przewagę. Po późniejszych akcjach Josipa Sobina urosła ona nawet do sześciu punktów. Radomianie nie do końca potrafili zatrzymać rozpędzonych rywali, a trafienie Chrisa Smitha ustawiło wynik po 10 minutach na 26:16. W pierwszej fazie kolejnej części meczu zespół trenera Igora Milicicia miał małe problemy z konstruowaniem akcji ofensywnych, ale szybko sobie z tym poradził i powiększał prowadzenie. Później dwiema trójkami odpowiedział Jabarie Hinds i tym samym zbliżył swój zespół na siedem punktów. Ostatecznie po pierwszej połowie było 40:33 dla gości.

W trzeciej kwarcie ważne trójki trafiali Taurean Green i Jakub Garbacz, a to pozwalało ostrowianom na utrzymywanie w miarę bezpiecznej przewagi. Rzuty Hindsa i Zalewskiego pomagały HydroTruckowi w nawiązanie rywalizacji, ale tylko na chwilę. Kolejne trafienia z dystansu Greena i Garbacza sprawiły, że po 30 minutach było 59:50. W kolejnej części meczu trójki Lindboma oznaczały, że przewaga rosła nawet do 15 punktów, a to dawało sporo spokoju ekipie z Ostrowa Wlkp. Już do końca spotkania HydroTruck nie był w stanie realnie zagrozić rywalom. Ostatecznie Arged BMSlam Stal zwyciężyła 83:73.

Najlepszym graczem gości był Chris Smith z 17 punktami, 3 zbiórkami i 4 asystami. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Roberts Stumbris – zdobył 20 punktów, 10 zbiórek i 2 asysty.

Pszczółka Start wygrała w Starogardzie Gdańskim

Pszczółka Start Lublin potwierdza dobrą formę w Energa Basket Lidze. Tym razem pokonała Polpharmę Starogard Gdański 100:91.

Zespół z Lublina wszedł w ten mecz z dużą mocą – najpierw po trafieniu Kacpra Borowskiego prowadzł 6:0, a później ta przewaga rosła nawet do 10 punktów dzięki akcjom Kamila Łączyńskiego i Yannicka Franke. Starał się na to odpowiadać Trevon Allen, ale nie przyniosło to efektu od razu. Dopiero po rzucie Grzegorza Surmacza Polpharma zbliżyła się na trzy punkty. Po 10 minutach było 24:19. W drugiej kwarcie prowadzenie Pszczółki Startu ponownie urosło do ośmiu punktów po wsadzie Borowskiego. Starogardzianie starali się być blisko, a bardzo aktywny był James Washington. Nie udawało się tego utrzymać zbyt długo – po trójce Martinsa Laksy przewaga wzrosła do 10 punktów. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 49:38 dla gości.

W kolejnej części meczu zespół trenera Roberta Skibniewskiego starał się grać lepiej i zmniejszać różnicę – w tym pomagali Surmacz i Allen. Gospodarze nie potrafili jednak utrzymać skuteczności, a to wykorzystali przeciwnicy – po trafieniu Borowskiego ponownie mieli 12 punktów przewagi. Po 30 minutach było już nawet 74:59. Steven Haney brał na siebie ważne rzuty w czwartej kwarcie i zbliżał swój zespół na osiem punktów. W grę ofensywną włączył się także Peter Olisemeka, a po rzucie Trevona Allena straty zostały zmniejszone jeszcze o połowę. Szybkie akcje trzypunktowe Borowskiego i Dziemby całkowicie uspokoiły sytuację Pszczółki Startu. Lublinianie ostatecznie zwyciężyli 100:91.

Najlepszym graczem gości był Kacper Borowski z 22 punktami, 11 zbiórkami i 3 asystami. W zespole gospodarzy wyróżniał się Trevon Allen z 24 punktami, 5 zbiórkami i 4 asystami.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*