Wisła Płock – Jagiellonia Białystok 2:2

Biuro Prasowe Wisła Płock tekst Michał Łada , zdjęcia Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Wypowiedzi trenerów Rafała Grzyba i Macieja Bartoszka po meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy, w którym Wisła Płock rzutem na taśmę zremisowała u siebie z Jagiellonią Białystok 2:2 (0:1).

Rafał Grzyb (Jagiellonia Białystok):

– Komentarz do tego spotkania będzie zbędny, dlatego nie ma tutaj co opowiadać. Jesteśmy bardzo mocno niezadowoleni z tego wyniku i z tego względu, że można powiedzieć, podarowaliśmy przeciwnikowi dwie bramki. Pierwsza połowa pod naszą kontrolą, to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, stwarzaliśmy sytuacje. W drugiej połowie rola się zmieniła, to Wisła bardziej napierała – my oczywiście odpowiadaliśmy atakami szybkimi, z których jednak nic nie wynikało – poza bramką Jesusa Imaza, gdzie był minimalny spalony. Jako doświadczona drużyna nie możemy pozwolić sobie na stratę takich bramek. Tutaj myślę, że błąd młodego bramkarza Xaviera spowodował, że napędziliśmy przeciwników, bo gdyby nie ta sytuacja to schodzilibyśmy z boiska z trzema punktami, a tak jest ogromny niedosyt.
Maciej Bartoszek (Wisła Płock):

– Jeżeli chodzi o mecz, to w pierwszej połowie konstruowaliśmy akcje, ale zbyt dużo w budowaniu akcji i w tych wykończeniach było nerwowości i niedokładności. Na drugą połowę musieliśmy też poprawić organizację, bo za mocno się otwieraliśmy i narażaliśmy na kontry ze strony przeciwnika. W drugiej połowie wydawało się, że będzie to wyglądać zdecydowanie lepiej, ale straciliśmy bramkę po stałym fragmencie – dobrze wykonanym przez Jagiellonię. Dla mnie najważniejsze jest to, jak zespół dziś się zaprezentował i to jaki charakter pokazał oraz to, że do ostatnich sekund walczyliśmy o odniesienie korzystnego rezultatu. Za charakter, wolę walki, ambicję chciałem drużynie podziękować.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*