Pierwsze zwycięstwo w FIBA Europe Cup! Trefl Sopot – Rilski sportist 90:81

Biuro Prasowe Trefl Sopot tekst K. Żebrowski , zdjęcie archiwalne

W drugiej kolejce grupowych zmagań FIBA Europe Cup Trefl Sopot pokonał bułgarski Rilski sportist 90:81 (24:9, 19:30, 21:21, 26:21). W ERGO ARENIE najwięcej punktów dla żółto-czarnych zdobył kapitan drużyny Paweł Leończyk, który oprócz 17 oczek zanotował także 8 zbiórek. 

Pierwszy mecz FIBA Europe Cup w ERGO ARENIE rozpoczęliśmy w standardowym składzie, czyli Mateusz Szlachetka, Yannick Franke, Michał Kolenda, Darious Moten i Josh Sharma. Spotkanie zainaugurowała trójka Dariousa i choć po chwili trafieniem spod kosza odpowiedział Rilski, to kolejne punktowe zagrania należały do sopocian – swoje konto otworzyli Josh i Michał. Zawodnicy z Bułgarii zbliżyli się dzięki celnemu rzutowi zza linii 6.75 metra Simeonova, ale to samo w kolejnej akcji zaprezentował Karol Gruszecki, który pojawił się na parkiecie z ławki i było 10:7. Żółto-czarni poszli za ciosem. Dwa celne osobiste Mateusza, druga trójka Karola i premierowe oczka Carla Lindboma dały nam dziesięć punktów przewagi! O czas poprosił trener Rilskiego, ale po powrocie na parkiet przechwyt, a następnie kolejne punkty dla Trefla dorzucił Yannick Franke. Gorszy od swoich kolegów nie mógł być Paweł Leończyk – kapitan, gdy tylko pojawił się na parkiecie, szybko zapisał na swoim koncie dwie udane akcje, a te dały nam prowadzenie po pierwszej kwarcie 24:9!

Start drugiej części meczu był bardziej wyrównany, a to głównie dzięki lepszej skuteczności drużyny gości. Co jednak najważniejsze, Trefl również punktował – kolejne oczka dopisywali do konta sopocian m.in. Carl, Paweł, Brandon i Karol. Do połowy kwarty obie drużyny zdobyły po 13 punktów i było 37:22. Na trzy oczka Hessa trafieniem w kontrze odpowiedział Brandon Young, ale Rilski nie poddawał się. Po dobrej akcji Karamfilova, zza linii 6.75 metra celnie rzucił Hess i naszemu zespołowi zostało dziewięć oczek przewagi. Aby zespół z Bułgarii nie rozpędził swojej gry o premierowy czas poprosił Marcin Stefański. Złą serię przełamaliśmy dzięki punktom Brandona, lecz przeciwnicy wciąż nie odpuszczali i na parkiecie ERGO ARENY oglądaliśmy zacięty bój. Ostatnie słowo pierwszej połowy należało jednak do Simeonova – obwodowy Rilskiego trafił za trzy i na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 43:39.

Po zmianie stron inauguracyjne punkty zdobył Michał Kolenda, lecz w kolejnej akcji trójką odpowiedział Hess i Treflowi zostały trzy oczka zapasu. Rilski napierało, ale wciąż to ekipa Marcina Stefańskiego pozostawała na prowadzeniu. Duża w tym zasługa naszych amerykańskich zawodników – Josha, Dariousa czy Brandona, którzy skutecznie kończyli akcje naszego zespołu. Przewaga Trefla przez całą kwartę wahała się pomiędzy trzema a sześcioma punktami, a zatrzymała się na czterech oczkach (64:60) i przed rozpoczęciem ostatniej części meczu wszystko było otwarte!

Początek decydującej kwarty należał do Pawła Leończyka – akcja “2+1” oraz punkty po ofensywnej zbiórce pozwoliły nam wyjść na +9! Przyjezdni walczyli, a akcje Browna i Portera pozwoliły im ponownie zredukować starty, jednak kiedy z dystansu przymierzył Mateusz Szlachetka Trefl prowadził 74:65. Sytuacja sopocian nieco skomplikowała się, kiedy już w 34 minucie udział w spotkaniu, z powodu piątego faulu, zakończył Josh Sharma. Nasz zespół umiejętnie jednak przeniósł ciężar gry na obwodowych, ale Rilski wciąż nie odpuszczało – trójka Hessa zbliżyła Rilski na -4 (80:76). O czas poprosił Marcin Stefański, a jego wskazówki korzystnie podziałały na naszych zawodników, a w szczególności Dariousa Motena! Amerykański skrzydłowy najpierw trafił z dystansu, a po chwili dołożył kolejne dwa oczka. Kiedy w kolejnej akcji spod kosza spudłował Brown, ale za to w następnej nie pomylił się “Leon” było 87:79 na 37 sekund przed końcem. Ratować sytuację próbował trener Hadjisotirov, jednak po jego przerwie na żądanie niewiele się zmieniło. Mecz zakończył trójką Darious Moten, a koszykarze z Sopotu mogli cieszyć się z premierowego zwycięstwa w FIBA Europe Cup!

Trefl Sopot: Moten 16, Sharma 7, Kolenda 6, Szlachetka 5, Franke 4 oraz Leończyk 17 (8 zb.), Young 16, Gruszecki 14, Lindbom 5, Ziółkowski 0

Rilski sportist: Ivanov 15, Simeonov 12, Porter 10, Brown 9, Georgiev 0 oraz Hess 15, Karamfilov 9, Vasov 6, Padgett 5

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*