Legia Warszawa – Górnik Łęczna

Biuro Prasowe Legia Warszawa tekst Izabela Kruk , zdjęcia Mateusz Kostrzewa /Legia .com

Legia Warszawa wygrała 2:0 z Górnikiem Łęczna w meczu 1/4 finału Fortuna Pucharu Polski.​ Przed spotkaniem obie drużyny ustawiły się do zdjęcia wspierającego akcję „Polska Piłka dla Ukrainy”.

Trener Aleksandar Vuković:

– Jesteśmy zadowoleni z awansu i wygranej. Jestem również zadowolony z pierwszej połowy, zabrakło jedynie drugiej bramki, szczególnie w sytuacji Tomasa Pekharta. W drugiej części gry pojawił się dłuższy fragment, w którym nie mieliśmy odpowiedniej kontroli nad meczem. Tego musimy unikać. Stworzyliśmy sobie jednak wiele sytuacji, zdecydowanie więcej niż przeciwnik. Mamy świadomość, że musimy wymagać od siebie więcej. Moja drużyna dobrze się zaprezentowała, więc mogę ją pochwalić.

– Nie wybieram kolejnego rywala. Nie mam żadnych życzeń. Droga do zdobycia pucharu jest jeszcze daleka. Każdy przeciwnik będzie miał swoją szansę. Wszystkie zespoły mają swoją ambicję, musimy o tym pamiętać. Czekamy na losowanie. Dziś miałem okazję pierwszy raz w swojej historii trenerskiej prowadzić Legię w Pucharze Polski na własnym stadionie. Jeżeli mam coś powiedzieć, to podejrzewam, że kolejne spotkanie zagramy na wyjeździe. 

– Jurgen Celhaka daje sygnały, że jest gotowy do gry. Dla mnie jest liczącą postacią tej drużyny, co też odzwierciedlają minuty w ostatnich spotkaniach. Dla niego najważniejsze jest to, że powoli staje się wartościowym zawodnikiem naszego składu. Cieszę się, że Jurgen prezentuje taką postawę. Wszystko zależy od niego.

– Ernest to kolejny młody zawodnik. Wymagam od niego dużo, bo ten piłkarz pokazał już, że potrafi. W jego przypadku nie będziemy się zadowalać byle czym. Oczekuje od niego postawy takiej jak dzisiaj. Po wejściu na boisku Ernest pokazał, że jest w stanie zrobić coś z przodu. To nie tylko bramka, ale chociażby dwie próby, w którym również mógł zdobyć bramkę. Jego mankamentem była praca w defensywie, ale w tym aspekcie piłkarz również się poprawił. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

– Jestem zadowolony z Czarka Miszty od momentu jego wejścia do bramki. Bardzo dobrze zagrał z Termalicą i Wisłą Kraków. Dziś również był pewny. Cieszę się, że mam trzech bramkarzy, na których mogę postawić. Na ten moment – jeżeli nic się niw wydarzy – to Czarek Miszta zagra ze Śląskiem. 

Maik Nawrocki:

– Czujemy się już spokojniej. Wygraliśmy mecz z Wisłą, co dało nam pewność siebie i dziś to wykorzystaliśmy. W pierwszej połowie mieliśmy pełną kontrolę, w drugiej połowie nieco przysnęliśmy, ale cały czas byliśmy lepszą drużyną.

– Chcemy wygrać Puchar Polski. Wiemy też, że to ostatnia szansa, aby uratować sezon. Dziś zrobiliśmy krok do przodu.

– Zagraliśmy dziś czwórką obrońców i dobrze to wyglądało. Nie wiem czy tak będziemy grać w kolejnych meczach, ale dziś to funkcjonowało.

Legia Warszawa – Górnik Łęczna 2:0 (1:0) 

Gole: Josue (22’), Muci (86’)

Żółte kartki: Pekhart (84’), Wieteska (92’) – Gol (16’)

Legia Warszawa: Miszta – Johansson, Wieteska, Nawrocki, Mladenović – Slisz, Celhaka (Sokołowski 70′) – Wszołek, Josue, Rosołek (Muci 57′) – Pekhart

Rezerwowi: Strebinger, Hołownia, Kastrati, Sokołowski, Muci, Lopes, Skibicki, Włodarczyk, Rose

Górnik Łęczna: Gostomski – Rymaniak, Szcześniak, Leandro – Krykun (Ruben 60′), Gol (Alejandro Serrano 60′), Drewniak, Goliński (Wędrychowski 69′) – Gąska (Mak 60′), Śpiączka (Banaszak 75′), Lokilo

Rezerwowi: Kostrzewski, Wędrychowski, Szramowski, Banaszak, Mak, Dzwiniel, Gerson, Ruben, Alejandro Serrano

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*