To był wyjątkowy dzień dla miłośników biegania w Poznaniu. W niedzielę, 4 października, ulice miasta opanowali zawodnicy rywalizujący na królewskim dystansie podczas 25. LOTTO Poznań Maratonu im. Macieja Frankiewicza. Jubileuszowa edycja cieszyła się dużym zainteresowaniem. Na liście startowej znalazło się ponad 5 tys. uczestników.
Jubileusz z ważnym poznańskim akcentem
Start i meta zostały zlokalizowane w rejonie Międzynarodowych Targów Poznańskich na Placu Św. Marka, a zawodnicy przemierzyli wiele charakterystycznych ulic stolicy Wielkopolski. Jednym z najważniejszych punktów tegorocznej trasy był powrót maratonu na Stary Rynek po 18 latach. Maratończycy pojawili się również na murawie Enea Stadionu, gdzie mogli liczyć na doping licznie zgromadzonych kibiców. Publiczność towarzyszyła zawodnikom także w innych częściach miasta.
Jubileuszowa edycja miała również wyjątkową oprawę historyczną. Organizatorzy nawiązali do 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956. Upamiętnianie historycznych wydarzeń jest już częścią tradycji poznańskiego maratonu. Zryw robotników znalazł się na medalu dla uczestników po raz pierwszy w 2006 roku. Tegoroczna edycja była drugim przypadkiem, gdy ta chwila znalazła się na rewersie pamiątkowego medalu.
Emocje do samej mety. Oni byli najszybsi w Poznaniu!
W rywalizacji mężczyzn triumfował Etiopczyk Barecha Geleto, który pokonał 42,195 kilometra w czasie 2:11:35. Walka o zwycięstwo była bardzo zacięta, a lidera od drugiego zawodnika dzieliło zaledwie kilkanaście sekund. Ostatecznie Geleto wyprzedził Erytrejczyka Hiskela Tewelde Ghebru, który uzyskał wynik 2:11:47. Trzecie miejsce zajął Kenijczyk Peter Kipkemei Limo z czasem 2:12:19.
Najlepiej spośród reprezentantów Polski spisał się Mateusz Lipiński, który zakończył rywalizację na 8. pozycji z wynikiem 2:24:21.
Wśród kobiet najlepsza okazała się Kenijka Betty Chepkwony. Zwyciężczyni dotarła do mety w czasie 2:29:33. Drugie miejsce zajęła Etiopka Birtukan Abera (2:32:21), a podium uzupełniła jej rodaczka Tigist Bikila Deme (2:37:17). Tuż za najlepszą trójką znalazła się Monika Brzozowska, która uzyskała czas 2:43:05.
Na najlepszych zawodników czekały również nagrody finansowe. Zwycięstwo oznaczało premię w wysokości 25 tys. złotych, drugie miejsce było warte 15 tys. złotych, a trzecie 10 tys. złotych. Organizatorzy przewidzieli również 15 tys. złotych za pobicie rekordu trasy. Aby zdobyć tę premię, mężczyzna musiał pokonać dystans w czasie poniżej 2:09:57, a kobieta szybciej niż 2:27:01. W połowie rywalizacji wydawało się, że rekord wśród mężczyzn może zostać zaatakowany, jednak ostatecznie żadnemu z zawodników nie udało się poprawić najlepszego wyniku.
Komentarze (0)