Strzelecka kanonada rezerw Lecha Poznań
Jednym z dwóch czwartkowych spotkań inaugurujących zmagania w 29. kolejce II grupy Betclic 3. Ligi było starcie Lecha II Poznań ze znajdującym się na ostatnim miejscu w tabeli Wybrzeżem Rewalskim Rewal. Stawiani w roli zdecydowanego faworyta gospodarze rozpoczęli strzelanie już w 10. minucie - po błędzie jednego z obrońców rywali piłka trafiła do Filipa Tokara, który przytomnie zagrał do Igora Stankiewicza. 18-letni skrzydłowy pewnie wykończył akcję, umieszczając piłkę w siatce strzałem z najbliższej odległości. Osiem minut później miał on już na swoim koncie dublet, wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem po świetnym podaniu prostopadłym od Karola Delikata, który jeszcze przed przerwą podwyższył prowadzenie lechitów w swoim stylu, nie dając szans golkiperowi gości znakomitym uderzeniem zza pola karnego.
Po zmianie stron podopieczni Macieja Wilusza dołożyli dwa kolejne trafienia - zarówno w 64., jak i w 69. minucie na listę strzelców wpisał się wprowadzony na plac gry z ławki rezerwowych Filip Wilak. Nie mający już nic do stracenia zawodnicy z Rewala zaczęli grać zdecydowanie odważniej, co przełożyło się na dwa honorowe trafienia. W 83. minucie Wiktora Obremskiego pokonał Antoni Klimczuk, a siedem minut później - Piotr Gilski. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, gdyż w doliczonym czasie gry wynik meczu na 6:2 ustalił inny ze zmienników, Jakub Antczak.
Pomimo okazałego zwycięstwa, zawodnicy Lecha II Poznań nie mogli mieć po końcowym gwizdku zbyt wielu powodów do radości. Na pięć kolejek sezonu stracili oni bowiem matematyczną szansę na awans do Betclic 2. Ligi, jako iż w równolegle rozgrywanym spotkaniu Wikęd Luzino pokonał walczącą o utrzymanie Pogoń Nowe Skalmierzyce.
Polonia Środa Wielkopolska przedłużyła serię meczów bez zwycięstwa
Wszystko wskazuje na to, że kolejny sezon na czwartym szczeblu rozgrywkowym spędzi również Polonia Środa Wielkopolska. Choć zespół ze Środy Wielkopolskiej przez bardzo długi czas liczył się w walce o awans na szczebel centralny, w ostatnich tygodniach spisuje się po prostu fatalnie. W piątkowe popołudnie podopieczni Marcina Płuski przedłużyli swoją serię kolejnych meczów bez zwycięstwa, ponosząc wyjazdową porażkę z Wdą Świecie.
Gospodarze objęli prowadzenie już w 8. minucie rywalizacji - pięknym trafieniem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się wówczas 20-letni pomocnik Wdy, Julian Kolbus. Radość miejscowych trwała jednak tylko nieco ponad kwadrans. W 24. minucie arbiter podyktował rzut karny dla Polonii, a na gola pewnie zamienił go doświadczony napastnik, Patryk Mikita. Oba zespoły wyprowadziły po kolejnym ciosie jeszcze przed przerwą - piętnaście minut po bramce na 1:1 Frąckowiaka strzałem głową pokonał Jan Bonikowski, a 120 sekund później przyjezdni ponownie doprowadzili do wyrównania, tym razem za sprawą Mateusza Ciapy, któremu asystował rozgrywający znakomite spotkanie Mikita.
Po zmianie stron na tablicy wyników długo utrzymywał się rezultat sprzed przerwy. W 85. minucie sędzia dopatrzył się jednak przewinienia w polu karnym Polonii, wskazując na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł najlepszy strzelec Wdy, Michał Kalitta, a choć bramkarz gości rzucił się w dobrym kierunku, nie był w stanie uratować swojego zespołu przed utratą bramki. Drużyna ze Środy Wielkopolskiej, która jeszcze niedawno wydawała się murowanym faworytem do zakończenia sezonu w czołowej "dwójce", w ostatnich pięciu meczach zdobyła zaledwie dwa punkty. Na chwilę obecną podopieczni trenera Płuski tracą do miejsca premiowanego grą w barażach aż 10 punktów.
Beniaminek z Wrześni ograł rywala ze ścisłej czołówki
W zupełnie odwrotnej sytuacji znajduje się natomiast Victoria Września. Beniaminek, który zdecydowanie większą część sezonu spędził w strefie spadkowej, notuje w ostatnim czasie niesamowitą serię meczów bez porażki, którą po domowym zwycięstwie nad znajdującą się w ścisłej ligowej czołówce Elaną Toruń udało się przedłużyć do ośmiu spotkań. Piątkowy mecz z Elaną rozpoczął się dla zawodników z Wrześni w najlepszy możliwy sposób - już w 20. minucie gry objęli oni prowadzenie za sprawą Jakuba Giełdy, który po dalekim wrzucie z autu umieścił piłkę w siatce precyzyjnym uderzeniem głową.
Na więcej emocji trzeba było poczekać do drugiej połowy. Sześć minut po zmianie stron do wyrównania doprowadził 18-letni Michał Frydrych, zaskakując golkipera Victorii niesygnalizowanym strzałem zza pola karnego. Gospodarze nie zamierzali zadowalać się jednak remisem i w 74. minucie ponownie wyszli na prowadzenie. Bramkę na 2:1 zdobył doświadczony Sebastian Kamiński, który - podobnie jak Giełda - pokonał bramkarza Elany strzałem głową. Siedem minut później jeden z zawodników gości zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, co nie uszło uwadze arbitra. "Jedenastkę" spokojnie wykorzystał były piłkarz m.in. Pogoni Szczecin, Lechii Gdańsk czy Warty Poznań - Jakub Bartkowski. Przyjezdnych było jeszcze stać na bramkę kontaktową (w 85. minucie zdobył ją Krzysztof Karbownik), ale do Torunia zmuszeni byli wracać bez jakiejkolwiek zdobyczy punktowej.
Victoria, która w ośmiu ostatnich meczach zdobyła więcej punktów, niż przez pozostałą część sezonu, wydaje się być coraz bardziej pewna utrzymania na czwartym szczeblu rozgrywkowym. Beniaminek z Wrześni na pięć kolejek przed końcem rozgrywek znajduje się na 11. miejscu w ligowej tabeli, z siedmioma "oczkami" przewagi nad strefą spadkową.
Jak poradziły sobie pozostałe wielkopolskie drużyny?
Komplet punktów w 29. serii gier zainkasował również drugi z wielkopolskich beniaminków - Lipno Stęszew. Choć podopieczni Arkadiusza Kaliszana rozpoczęli rundę wiosenną od siedmiu kolejnych meczów bez wygranej, udało im się odnieść zwycięstwo w każdym z ostatnich trzech spotkań, we wszystkich przypadkach pokonując swoich rywali wynikiem 1:0. W domowej rywalizacji z Notecią Czarnków trzy punkty zapewnił im doświadczony Dawid Jarka.
Serię meczów bez porażki przedłużyła także Unia Swarzędz, dzieląc się punktami z sąsiadującymi z nią w ligowej tabeli Błękitnymi Stargard. Znajdująca się w strefie spadkowej Pogoń Nowe Skalmierzyce po szalonym meczu przegrała na wyjeździe z absolutną rewelacją sezonu, Wikędem Luzino. W spotkaniu, które zakończyło się rezultatem 4:3 dla gospodarzy, bramki dla przyjezdnych z Wielkopolski zdobyli Dawid Rachel i Martin Perveinis. Na chwilę obecną zespół z Nowych Skalmierzyc traci do ostatniego bezpiecznego miejsca pięć punktów.
Komplet wyników 29. kolejki II grupy Betclic 3. Ligi:
- Wikęd Luzino 4:3 Pogoń Nowe Skalmierzyce
- Lech II Poznań 6:2 Wybrzeże Rewalskie Rewal
- Wda Świecie 3:2 Polonia Środa Wielkopolska
- Unia Swarzędz 0:0 Błękitni Stargard
- Tłuchowia Tłuchowo 3:3 Pogoń II Szczecin
- Lipno Stęszew 1:0 Noteć Czarnków
- Kluczevia Stargard 2:1 Cartusia Kartuzy
- Victoria Września 3:2 Elana Toruń
- Zawisza Bydgoszcz 0:1 Flota Świnoujście
Komentarze (0)