Bezbramkowy remis rezerw Lecha Poznań
W sobotnie popołudnie niepokonaną od trzech kolejek drużynę rezerw Lecha Poznań podejmowała fatalnie spisująca się w rundzie wiosennej Cartusia Kartuzy. Od pierwszych minut spotkania to podopieczni Macieja Wilusza byli stroną dominującą, narzucając rywalom swoje warunki gry. Okazji do otwarcia wyniku było jednak jak na lekarstwo - w 25. minucie ze strzałem Wichtowskiego poradził sobie golkiper gospodarzy, a choć kwadrans później przegrał on pojedynek z Igorem Stankiewiczem, wyręczył go jeden z defensorów, wybijając piłkę spod nóg rozpędzonego skrzydłowego drugiej drużyny Kolejorza.
Zdecydowanie najlepszą sytuację do zdobycia bramki lechici mieli jednak po zmianie stron. W 56. minucie wyprowadzili oni znakomity kontratak, a znajdujący się w sytuacji sam na sam Filip Wilak zdecydował się na podanie do oskrzydlającego akcję Tymoteusza Gmura. 18-letni pomocnik fatalnie spudłował, mając przed sobą jedynie pustą bramkę. W końcówce spotkania szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylić mogła Cartusia - Wiktor Obremski znakomicie poradził sobie jednak ze strzałem jednego z zawodników gospodarzy, a dobitka okazała się niecelna.
Sobotni mecz zakończył się więc podziałem punktów, z którego zadowolona nie mogła być żadna ze stron. Zespół Macieja Wilusza awansował co prawda na 4. miejsce w ligowej tabeli, przeskakując Elanę Toruń, lecz nie ma już matematycznych szans na awans do 2. Ligi. Następny sezon lechici również spędzą na czwartym szczeblu rozgrywkowym.
Przełamanie Polonii Środa Wielkopolska
Polonia Środa Wielkopolska, która jakiś czas temu dokonała roszady na stanowisku pierwszego trenera (Macieja Rozmarynowskiego zastąpił Marcin Płuska), przystępowała do domowej rywalizacji ze znajdującą się w strefie spadkowej Tłuchowią Tłuchowo po pięciu kolejnych meczach bez zwycięstwa. Pomimo, że starcie z jedną najsłabszych drużyn w lidze wydawało się idealną okazję do przełamania fatalnej passy, w 40. minucie to goście niespodziewanie otworzyli wynik spotkania. Bramkarza Polonii precyzyjnym strzałem głową, po którym piłka odbiła się jeszcze od słupka, pokonał Damian Figura.
Po zmianie stron gospodarze zagrali jednak tak, jak na faworytów przystało. Choć niekorzystny dla nich wynik utrzymywał się aż do 74. minuty, na nieco ponad kwadrans przed końcem meczu do wyrównania doprowadził Bartosz Bartkowiak, popisując się przepięknym "centrostrzałem", który zaskoczył golkipera Tłuchowii. 10 minut później Polonia objęła prowadzenie za sprawą doświadczonego Patryka Mikity. 32-letni napastnik znakomicie zabrał się z piłką, a następnie umieścił ją w siatce precyzyjnym uderzeniem przy słupku. W 86. minucie beniaminka z Tłuchowa dobił natomiast Szymon Sarbinowski, ustalając wynik meczu silnym strzałem pod poprzeczkę z dość ostrego kąta.
Choć drużynie ze Środy Wielkopolskiej udało się przełamać po serii pięciu meczów bez zwycięstwa, na cztery kolejki przed końcem sezonu traci ona aż 10 punktów do strefy premiowanej grą w barażach - matematyczne szanse na awans do Betclic 2. Ligi Polonia może stracić więc już w przyszły weekend.
Unia Swarzędz oddala się od strefy spadkowej
Cenne zwycięstwo odniosła również walcząca o utrzymanie na czwartym szczeblu rozgrywkowym Unia Swarzędz. Podopieczni Damiana Ludwiczaka przystępowali do wyjazdowej rywalizacji z Notecią Czarnków po dwóch kolejnych remisach. Gospodarze pragnęli natomiast przełamać się serię porażek, która przed sobotnimi Derbami Wielkopolski wynosiła trzy mecze.
W sobotnie popołudnie w Czarnkowie padła tylko jedna bramka. W 30. minucie spotkania zdobył ją pomocnik Unii, Wojciech Karasiewicz, zapewniając swojej drużynie niezwykle ważny komplet punktów. Na cztery kolejki przed końcem sezonu zespół ze Swarzędza znajduje się na 11. miejscu w ligowej tabeli, z sześcioma punktami przewagi nad znajdującą się w strefie spadkowej Pogonią Nowe Skalmierzyce. Noteć plasuje się z kolei na 10. pozycji - udało się jej bowiem zgromadzić o jeden punkt więcej od drużyny Damiana Ludwiczaka.
Jak poradziły sobie pozostałe wielkopolskie drużyny?
Imponującą serię ośmiu kolejnych meczów bez porażki przerwała Victoria Września. Beniaminek, który niemal całą rundę jesienną spędził w strefie spadkowej, a wiosną w kapitalnym stylu się z niej wydostał, zmierzył się w niedzielne popołudnie na własnym terenie z rewelacją sezonu - niepokonanym od jedenastu spotkań Wikędem Luzino, który jest już praktycznie pewny gry o awans na szczebel centralny. Starcie beniaminków zakończyło się wynikiem 0:1, a zwycięstwo rozpędzonym gościom zapewnił w 44. minucie rywalizacji Jakub Krefft.
Swoje szanse na utrzymanie w Betclic 3. Lidze przedłużyła natomiast Pogoń Nowe Skalmierzyce. Ekipa z południowo-wschodniej części województwa wielkopolskiego odniosła cenne domowe zwycięstwo, pokonując przed własną publicznością drużynę Lipna Stęszew. Wynik spotkania w 10. minucie otworzył Marcin Manikowski, a dziewięć minut przed końcem meczu wygraną gospodarzy przypieczętował Maciej Mikulski. Na cztery kolejki przed końcem sezonu Pogoń traci do bezpiecznego miejsca już tylko cztery punkty. W najbliższych tygodniach czekają ją starcia z Błękitnymi Stargard oraz Cartusią Kartuzy, a więc zespołami, które wiosną spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Komplet wyników 30. kolejki II grupy Betclic 3. Ligi:
- Błękitni Stargard 3:0 Wybrzeże Rewalskie Rewal
- Noteć Czarnków 0:1 Unia Swarzędz
- Polonia Środa Wielkopolska 3:1 Tłuchowia Tłuchowo
- Cartusia Kartuzy 0:0 Lech II Poznań
- Pogoń Nowe Skalmierzyce 2:0 Lipno Stęszew
- Pogoń II Szczecin 2:1 Kluczevia Stargard
- Victoria Września 0:1 Wikęd Luzino
- Elana Toruń 0:3 Zawisza Bydgoszcz
- Flota Świnoujście 0:3 Wda Świecie
Komentarze (0)