reklama

Dwóch napastników od pierwszej minuty? Przewidujemy skład Lecha Poznań na mecz z Piastem Gliwice

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dwóch napastników od pierwszej minuty? Przewidujemy skład Lecha Poznań na mecz z Piastem Gliwice - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Yannick Agnero w meczu z Piastem Gliwice w rundzie wiosennej strzelił gola i grał w pierwszym składzie. Czy dzisiaj taka sytuacja się powtórzy

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPomiędzy dwoma spotkaniami w europejskich pucharach z KI Klaksvik Lecha Poznań czeka mecz z Piastem Gliwice w rozgrywkach Ekstraklasy. Niels Frederiksen musi zdecydować, czy postawi na swoich żołnierzy, czy jednak potrzebne będą pewne zmiany w wyjściowym składzie.
reklama

W spotkaniu z KI Klaksvik od pierwszej minuty na boisko wyszedł niemal modelowy skład Lecha Poznań. Jedyną niespodzianką mogła być obecność w nim od samego początku Allahyara Sayyadmanesha, aczkolwiek Irańczyk zaprezentował się całkiem nieźle. Teraz przed meczem z Piastem Gliwice w Ekstraklasie Niels Frederiksen musi odpowiedzieć sobie, czy potrzebne są rotacje, czy też piłkarze wytrzymają 90 minut w starciu ze Ślązakami, a później zniosą także trudy rewanżu z Farerami, który wcale nie będzie prosty.

Komu dać odpocząć w defensywie?

W bramce pewniakiem nadal wydaje się Mateusz Lis. Nowy bramkarz Kolejorza w meczu z Klaksvikiem nie miał zbyt wiele pracy, ale w końcówce pokazał się kilka razy z dobrej strony. Poza tym utrzymał czyste konto, więc powinien nadal budować swoją pozycję.

reklama

Prawa strona powinna należeć do Joela Pereiry. Portugalczyk w meczu z mistrzami Wysp Owczych bardzo często swoje akcje kończył dośrodkowaniami, a te w wariancie, który przewidujemy, mogą okazać się bardzo potrzebne. Z tego też powodu stawiamy właśnie na niego.

Największy dylemat można mieć na środku obrony. Z jednej strony wszystko od deski do deski gra Wojciech Mońka i przydałby mu się odpoczynek. Z drugiej jest o wiele pewniejszy od Terry'ego Yegbe, co pokazał doskonale w meczu z Klaksvik. Zmiennikiem na tej pozycji jest Mateusz Skrzypczak i wydaje się, że jeśli kogoś ma zastąpić, to właśnie Ghańczyka. Trudno bowiem myśleć o tym, że trener Frederiksen postawi na parę stoperów Skrzypczak-Yegbe, która nigdy ze sobą nie grała w meczu o stawkę. Ostatnią kwestią jest lewa obrona. Tutaj zdecydowanie króluje Michał Gurgul. Joao Moutinho dostał swoją szansę w meczu z Wieczystą Kraków i jej nie wykorzystał. Być może przy korzystnym wyniku doczekamy się zmiany w trakcie meczu, ale od pierwszej minuty powinien wybiec Polak.

reklama

Mniejsza liczba ludzi w środku pola

Jak do tej pory trener Lecha Poznań stawiał w środku pola na trzech ludzi. Podstawowym wariantem był tercet Radosław Murawski - Antoni Kozubal - Pablo Rodriguez. W meczu z Piastem przewidujemy, że mecz zacznie tylko dwóch z nich. Dobrym pomysłem może bowiem być danie odpoczynku Kozubalowi.

Radosław Murawski ostatnie dwa mecze rozgrywał tylko w połowie wymiaru czasowego, więc powinien mieć wystarczająco dużo sił, żeby wybiegać całe spotkanie lub znaczną jego większość. Jego partnerem w środku pola powinien być Pablo Rodriguez. Hiszpan jak do tej pory był ustawiany jako dziesiątka. W meczu z Piastem może zostać trochę bardziej cofnięty lub łączyć ze sobą granie na dwóch pozycjach. W odwodzie pozostaje jeszcze Karol Delikat, ale wątpliwe jest, żeby wyszedł on w podstawowej "11". Nie można jednak wykluczyć jego wejścia z ławki.

reklama

Jak nie zmęczyć skrzydeł?

Pewnego rodzaju problemem mogą być skrzydła. Cały czas do dyspozycji trenera nie będzie Leo Bengtssona. Wyłączony jest także oczywiście Ali Gholizadeh. Do wyboru pozostają więc Luis Palma, Patrik Walemark, Allahyar Sayyadmanesh oraz Daniel Hakans. Na papierze mamy tu zatem całkiem spory wybór, ale teoria pokazuje co innego.

Wszystko dlatego, że Walemark ma w nogach pełne dziewięćdziesiąt minut z Klaksvik i wątpliwe, żeby był w stanie wytrzymać kolejne sto osiemdziesiąt minut (zakładając pełny wymiar czasu i z Piastem, i w rewanżu z Klaksvik). Sayyadmanesh jest gotowy na mniej więcej godzinę gry. Nie wiadomo też, w jakiej formie jest Daniel Hakans, który dostaje w meczach bardzo mało minut lub w ogóle nie jest wpuszczany z ławki.

reklama

Pewniakiem wydaje się być tylko Luis Palma i Honduranin najprawdopodobniej rozpocznie mecz na lewym skrzydle. Z racji obaw o Patrika Walemarka na prawej stronie przewidujemy, że zagra Allahyar Sayyadmanesh. W drugiej połowie możemy być jednak świadkami rotacji na obu skrzydłach.

Dwóch napastników to totalna nowość

Ograniczona ilość zawodników w środku pola bierze się z faktu, iż w ataku stawiamy na dwójkę graczy. Jeśli chodzi o personalia niespodzianek nie będzie - są to Mikael Ishak oraz Yannick Agnero. Panowie nigdy nie zaczęli wspólnie meczu od pierwszej minuty. W ostatnim pojedynku z Klaksvik przez niemal pół godziny byli wspólnie na boisku i ich współpraca zafunkcjonowała golem. Nie można więc wykluczyć iż Szwed ponownie wcieli się bardziej w rolę ofensywnego pomocnika, a Iworyjczyk skupi się na polowaniu na kolejne gole i byciu "typową" dziewiątką.

Dwóch napastników to całkiem prawdopodobny wariant, dlatego że na ławce najprawdopodobniej zasiądzie Wojciech Szymaczak, co da trenerowi Frederiksenowi ewentualną możliwość rotacji. Zawsze także będzie można wrócić do formacji z jednym napastnikiem, jeśli ta w pierwszej połowie nie zda swojego egzaminu.

Przewidywalny skład Lecha Poznań na mecz z Piastem Gliwice

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo