Podopieczne selekcjonera Marcina Kasprowicza mają już za sobą drugi mecz turnieju finałowego UEFA European Women’s Under-19 Championship rozgrywanego w Bośnii i Hercegowinie. Reprezentantki Polski we wtorkowy wieczór dzielnie walczyły z Niemkami, a po pierwszych 45 minutach mogły cieszyć się z prowadzenia w meczu. Ostatecznie nie udało się utrzymać wyniku z pierwszej połowy.
W wyjściowym składzie Biało-Czerwonych ponownie znalazło się miejsce dla napastniczki Lecha Poznań UAM, Oliwii Związek. Na ławce rezerwowych, tak jak poprzednio, rozpoczęły pozostałe piłkarki Kolejorza: Julia Przybył, Małgorzata Rogus oraz Kinga Klimczak.
Pierwsza część meczu otworzyła drzwi do spełnienia marzeń
Można było spodziewać się, że reprezentancja Niemiec będzie nadawała tempo gry i częściej utrzymywała się przy piłce. Rywalkom zupełnie nie wiodło się jednak pod bramką Julii Woźniak, a piłka ani razu nie zmierzała w pierwszej połowie w światło naszej bramki. Polki rozpoczęły za to dość udanie, choć długo nie potrafiły udokumentować tej dobrej dyspozycji - brakowało otwierającego trafienia.
Niemki skapitulowały w 33. minucie. Podanie Leny Świrskiej skutecznie wykorzystała Oliwia Związek, która uderzeniem głową pokonała bramkarkę Eintrachtu Frankfurt, Janne Krumme. Swoją drogą, Biało-Czerwone mogły schodzić na przerwę z dużo większą zaliczką, ale 19-letnia bramkarka swoją postawą na pewno zasłużyła na nominację do jednej z zawodniczek meczu. Niemniej jednak, taki wynik oznaczał, że to Polki w tamtym momencie znajdowały się na miejscu premiowanym awansem do półfinału.
Konkretna odpowiedź ze strony rywalek. Polki wciąż w grze
Druga połowa wyglądała zupełnie inaczej, a Niemki odważniej ruszyły do ataku. Defensywę reprezentacji Polski zaskoczyła występująca na prawym skrzydle Tessa Zimmermann. 18-latka zabrała się z piłką do środka i będąc już w polu karnym, precyzyjnym uderzeniem przy dalszym słupku nie dała szans Julii Woźniak.
Trener Kasprowicz zareagował zmianami i po godzinie gry postanowił odświeżyć linię ataku, zdejmując przy tym Oliwię Związek. Wśród Lechitek swoją szansę na boisku otrzymała też Julia Przybył, która w samej końcówce zmieniła Weronikę Araśniewicz. Nie przyniosło to jednak żadnych korzyści, bo mimo kilku celnych uderzeń na bramkę, po przerwie Janne Krumme była nie do zaskoczenia.
Biało-Czerwonym pozostał już tylko mecz z gospodyniami, które nie mogą mówić o udanych rozgrywkach - oba dotychczasowe mecze przegrały wynikiem 0:5. Wysokie zwycięstwo z Bośniaczkami i jednoczesna przegrana dzisiejszych rywalek ze Szwecją, pozwoliłyby jeszcze myśleć o czołowej czwórce.
Polska WU19 - Niemcy WU19 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Oliwia Związek 33', 1:1 Tessa Zimmermann 58'
Składy:
Polska WU19: Julia Woźniak - Iga Witkowska, Martyna Bartczak, Magda Piekarska - Maja Zielińska (60. Kinga Wyrwas), Emilia Sobierajska, Zuzanna Witek (72. Oliwia Zgoda), Zofia Pągowska (72. Krystyna Flis) - Weronika Araśniewicz (86. Julia Przybył) - Lena Świrska, Oliwia Związek (60. Anna Potrykus)
Szwecja WU19: Janne Krumme - Mia-Lena Maas (69. Lina Szaraz), Luzie Zahringer, Lenelotte Muller - Felicia Strasser, Maj Schneider, Marie Gmeineder (86. Lany Backer), Emma Memminger - Tessa Zimmermann (58. Leni Eggert), Helen Borner (69. Leonie Kopp), Laila Portella (58. Paula Rintzner)
Żółte kartki: Zahringer (Niemcy)
Sędziowała: Miriama Bockova (Słowacja)
Komentarze (0)