Sobotnie popołudnie upłynęło pod znakiem jednego z najbardziej elektryzujących pojedynków w tym sezonie. Klasyk polskiej piłki, choć tym razem w kobiecym wydaniu. Legia Ladies i Lech Poznań UAM po raz pierwszy stanęły naprzeciw siebie w zmaganiach Orlen Ekstraligi Kobiet. Legionistki miały sobie coś do udowodnienia w meczu z Lechem, gdyż w całej historii bezpośrednich pojedynków, ani razu jeszcze nie wygrały. Oba zespoły na poziomie I ligi mierzyły się trzykrotnie. Bilans przemawiał zdecydowanie na korzyść Kolejorza - trzy wygrane bez straty bramki.
Gol Związek tylko rozdrażnił gospodynie. Legia odpowiedziała z nawiązką
Pierwszy kwadrans spotkania nie przyniósł większych okazji po żadnej ze stron. Obie drużyny próbowały znaleźć sposób na przedostanie się pod pole karne rywalek, ale brakowało konkretów. Zdecydowanie bliżej celu były gospodynie, ale zamieszania w polu karnym Poznanianek nie wykorzystała Natalia Nestorowicz. Chwilę później bardzo dużo miejsca miała Kornelia Grosicka. Jej uderzenie w porę zasłoniła ciałem Monika Poniedziałek.
Podopieczne trenerki Alicji Zając reagowały dość chaotycznie - szukały raczej uderzeń z dystansu, ale próby Alicji Piechockiej i Aleksandry Kuśmierczyk, choć celne, nie miały prawa zagrozić bramkarce Legii Ladies. Od początku brakowało elementu przytrzymania piłki, rozciągnięcia gry do boku lub poszukania prostopadłego podania.
Przełamanie nastąpiło wraz z zagraniem Małgorzaty Rogus, która wypatrzyła niepilnowaną Oliwię Związek. Jedna z zawodniczek Legii złamała linię spalonego i pozwoliła napastniczce Kolejorza na samotną szarżę w kierunku bramki. Ileż nerwów musiał kosztować ten gol cały sztab Lecha. 19-latka nie finalizowała akcji strzałem od razu po wyjściu na pozycję, lecz zdecydowała się na minięcie bramkarki. Przy zejściu do prawego słupka nie było zbyt wiele miejsca na strzał, a Związek na to wszystko jeszcze piętką poszukała miejsca, by wcisnąć piłkę. Przy pomocy interweniującej obrończyni uderzenie znalazło się w siatce i Poznanianki mogły odetchnąć z ulgą.
Lechitki nie cieszyły się jednak za długo z prowadzenia. W środkowej strefie popełniły błąd, tracąc piłkę już na własnej połowie. Legia wykorzystała tę fazę ataku, a także zgubione krycie w polu karnym. Prostopadłe podanie otrzymała z prawej strony Alicja Materek, która nie miała przed sobą żadnej rywalki. Spokojnie ułożyła piłkę do strzału i huknęła pod poprzeczkę, nie dając szans Jagodzie Sapor.
Gol wyrównujący podziałał na gospodynie motywująco, a ostatnie minuty przed przerwą zdecydowanie należały do nich. Najpierw do siatki Poznanianek trafiła Daria Sokołowska, która czujnie zareagowała w polu karnym, gdy pojedynek z bramkarką Lecha przegrała najpierw Natalia Nestorowicz. Ale królowa strzelczyń ubiegłego sezonu I ligi tego dnia też dołożyła swoje trafienie. Zanim pani arbiter zawołała obie drużyny na przerwę, podyktowała rzut karny po faulu na Milenie Prochowskiej i to właśnie z jedenastu metrów nie pomyliła się 21-letnia napastniczka Legii Ladies.
Kolejorz wrócił z dalekiej podróży, ale bez happy endu
Po pierwszej połowie wydawało się, że Legionistki są bardzo blisko dopisania trzech punktów do swojego dorobku, ale zawodniczki Kolejorza nie zamierzały tak łatwo składać broni. Krótko po wznowieniu gry znalazły drogę do zdobycia bramki kontaktowej. Uśmiechnęło się do nich szczęście po strzale Kingi Klimczak, bo tu koszmarnym błędem popisała się bramkarka, która przepuściła uderzenie pomiędzy nogami.
Legionistki nadal kreowały więcej sytuacji pod bramką Lecha, ale brakowało im odpowiedniego wykończenia lub porównywalnego szczęścia. Stare porzekadło mawia, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i dokładnie tak było w okolicach 70. minuty, gdy kapitalną interwencją na linii bramkowej popisała się Jagoda Sapor, a po chwili Oliwia Związek uprzedziła rywalkę przy wysokim zagraniu od Leny Figury i wybiegła ponownie sam na sam z bramkarką Legii, nie pozostawiając jej żadnych złudzeń.
Oba zespoły w ostatnim kwadransie ruszyły na wymianę ciosów, a piłka zmierzała raz w jedną, a raz w drugą stronę. Bolesne i decydujące uderzenie zadały jednak gospodynie za sprawą Natalii Nestorowicz, która wykorzystała swoje warunki fizyczne i zachowała stoicki spokój w polu karnym.
Panie zapewniły w tym meczu mnóstwo emocji, ale ostatecznie to Legia Ladies może cieszyć się historycznym zwycięstwem nad drużyną Kolejorza. Beniaminek Orlen Ekstraligi chwilowo wskoczył na ligowe podium z dorobkiem sześciu punktów. Lechitki mają na koncie jedno zwycięstwo i zajmują 7. pozycję w tabeli.
Legia Ladies - Lech Poznań UAM 3:1 (3:1)
Bramki: 0:1 Oliwia Związek 26’, 1:1 Alicja Materek 30’, 2:1 Daria Sokołowska 43’, 3:1 Natalia Nestorowicz 45’ (k.), 3:2 Kinga Klimczak 48', 3:3 Oliwia Związek 69', 4:3 Natalia Nestorowicz 76'
Składy:
Legia: Zosia Kwiatkowska - Daria Sokołowska (74. Martyna Kośmińska), Dominika Grabowska, Kornelia Grosicka (64. Maja Zielińska), Aleksandra Kurzelowska, Milena Prochowska (46. Marta Kazanecka), Alicja Materek, Kinga Bużan (82. Maria Wrzesińska), Natalia Drożyńska, Natalia Nestorowicz, Zofia Dubiel (64. Gabriela Jankiewicz)
Lech: Jagoda Sapor - Monika Poniedziałek, Maja Kuleczka, Maria Ostopinka - Aleksandra Kuśmierczyk (62. Lena Figura), Alicja Piechocka, Kinga Klimczak, Małgorzata Jurek - Blanka Borowa, Oliwia Związek (76. Amelia Guzenda), Małgorzata Rogus (46. Lena Sworska)
Żółte kartki: Piechocka (Lech)
Sędziowała: Ewa Walczyńska
Komentarze (0)