reklama

Lech Poznań ma szansę na niespodziankę? Bayer przyleciał bez kilku zawodników

Opublikowano:
Autor:

Lech Poznań ma szansę na niespodziankę? Bayer przyleciał bez kilku zawodników - Zdjęcie główne
Autor: LechTV | Opis: Trener Carles Martinez ma do dyspozycji wszystkich zawodników, którzy łapali już minuty w tym sezonie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań szykuje się do jednego z najważniejszych sprawdzianów tej jesieni. Mistrzowie Polski w czwartkowy wieczór podejmą przy Bułgarskiej Bayer Leverkusen. Niemiecka drużyna nie przystąpi jednak do tego spotkania w optymalnym składzie, ponieważ kilku zawodników nie przyleciało do stolicy Wielkopolski. Jakie rozwiązania wybierze w tej sytuacji trener Carles Martinez?
reklama

Oba zespoły mają już za sobą inaugurację fazy ligowej Ligi Europy. Bayer Leverkusen rozpoczął europejskie zmagania od zwycięstwa 2:0 nad słoweńskim NK Celje. W Poznaniu drużyna prowadzona przez hiszpańskiego trenera będzie chciała pójść za ciosem i ma ku temu duże szanse. Niemniej jednak, niemiecki zespół też zmaga się z osłabieniami.

Jego brak komplikuje sytuację Bayeru w ataku

Najważniejsza informacja dotyczy Christiana Kofane. Klub jeszcze przed meczem ligowym z 1.FSV Mainz 05 oficjalnie poinformował, że kameruński napastnik doznał urazu mięśniowego lewego uda podczas zgrupowania reprezentacji. Zgodnie z zapowiedziami, zawodnik będzie musiał pauzować przez kilka tygodni. Oznacza to, że nie wystąpi w najbliższych spotkaniach niemieckiej drużyny, w tym w starciu z Lechem Poznań.

reklama

Dla Bayeru to całkiem istotne osłabienie przed wyjazdem do Polski. Kofane od początku sezonu pełnił rolę zmiennika dla Patrika Schicka, a w czterech spotkaniach na poziomie Bundesligi udało mu się strzelić dwa gole. Niewykluczone, że w Poznaniu mógłby rozpocząć mecz w wyjściowej jedenastce, a tymczasem szkoleniowiec "Aptekarzy" musi szukać innych rozwiązań w ofensywie.

Oczywiście naturalnym wyborem na "dziewiątce" jest reprezentant Czech, ale w tym momencie pozostaje on jedynym nominalnym graczem na tej pozycji. Klub nie zgłosił Victora Boniface do rozgrywek Ligi Europy - aż trudno uwierzyć jak potoczyła się kariera tego napastnika. Jeszcze dwa lata temu świętował z Leverkusen zdobycie mistrzowskiego tytułu, a do trofeum poprowadziły m.in. jego trafienia (14 goli w Bundeslidze w sezonie 23/24). Ewentualnością pozostaje przesunięcie do środka lewego skrzydłowego, Martina Terriera.

reklama

Więcej nieobecnych w Leverkusen? Oto sytuacja kadrowa Bayeru

Bayer Leverkusen w środę wieczorem wylądował na lotnisku w Poznaniu. Trener Carles Martinez zabrał ze sobą 19 zawodników, w tym 3 bramkarzy. Problemy zdrowotne dotyczą także Eliessa Ben Seghira, Montrella Culbreatha oraz Gueliego Doue. Ostatni z wymienionych doznał urazu prawej łydki we wrześniu, a klub informował wówczas, że nie będzie dostępny przez kilka tygodni. Klub na pozycji prawego obrońcy ma alternatywę w postaci m.in. byłego piłkarza Realu Madryt, Lucasa Vazqueza. Na prawej stronie występował też w tym sezonie najwyżej wyceniany gracz Bayeru, Jarell Quansah.

reklama

Wśród graczy, którzy nie są uprawnieni do gry w Lidze Europy należy wskazać obrońcę Tima Oermanna oraz dwójkę pomocników - Jonasa Hoffmanna (300 meczów w Bundeslidze) i Kenneta Eichhorna (17-letni talent z kontuzją od początku sezonu). 

- Są kontuzje, o których wiemy i oczywiście kwestia grupy niezgłoszonej do Ligi Europy. Tutaj też wiadomo, że mamy trzech zawodników, którzy nie są z nami, ale tak, będzie przez cały czas trwania tych rozgrywek. Nic nowego się nie pojawiło. Rano trening przebiegł bardzo dobrze, pozostali są sprawni - przyznał na konferencji prasowej szkoleniowiec Bayeru.

reklama

Sztab szkoleniowy może odetchnąć z ulgą w przypadku Ibrahima Mazy, który w meczu swojej reprezentacji opuścił boisko już w 40. minucie po doznaniu stłuczenia prawego stawu skokowego. Jego występ w miniony weekend stał pod znakiem zapytania, ale zawodnik ostatecznie zagrał 66 minut przeciwko Mainz i przyleciał z drużyną do stolicy Wielkopolski. To zawodnik, na którego Lech powinien szczególnie uważać.

Z drużyną jest także wracający po kontuzji Nathan Tella, który w ostatnim meczu ligowym otrzymał już kilkanaście minut i powinien też dostać szansę występu przy Bułgarskiej. To gracz, który o "końskim zdrowiu" mówić nie może. Choć nie są to długotrwałe urazy, przytrafiają się Nigeryjczykowi dość często - opuścił 38 spotkań na przestrzeni dwóch ostatnich lat.

- Chciałbym powiedzieć już, że jestem na końcu tych kłopotów i mam nadzieję, że już nie będzie więcej kontuzji w tym sezonie. Dla mnie oczywiście to okazja, żeby się nauczyć czegoś o sobie, o swoim ciele i nie każda część kariery jest prosta. To jest rollercoaster. Ja miałem trochę upadków w ostatnim roku, ale jestem pewny siebie. Wierzę, że kiedy jestem sprawny, to mogę pokazać, co potrafię. Bardzo dziękuję klubowi, bo nie jest łatwo mieć zawodnika, który jest cały czas kontuzjowany i ma dużo trudnych momentów. Łatwo takiego zawodnika odsunąć na bok, a klub mnie bardzo wspierał.  Nawet Carles, nowy trener, przyszedł i nie wiedząc zbyt wiele na temat moich kontuzji, był bardzo wspierający w okresie przedsezonowym i na początku rozgrywek - powiedział skrzydłowy Bayeru. 

Kadra Bayeru Leverkusen na mecz z Lechem Poznań:

Rozwiń
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo