Był jednym z kandydatów do zastąpienia wychowanka
Lech Poznań już po zakończeniu poprzedniego sezonu liczył się z tym, że latem może sprzedać czołowych młodych zawodników. Zakładano odejścia Antoniego Kozubala, czy Michała Gurgula. W związku z tym rozpoczęto poszukiwania zawodników gotowych do zastąpienia wychowanków na ich pozycjach.
Jak poinformował czeski dziennikarz Michal Kvasnica, jednym z zawodników na radarze Kolejorza był Anton Ekeroth. Szwed od dłuższego czasu zbierał dobre recenzje za swoje występy w norweskim HamKam. Do tej pory grał na pozycji wahadłowego. Dysponuje świetną wytrzymałością, potrafi dośrodkować i całkiem nieźle radzi sobie przy stałych fragmentach gry. Jednocześnie ma jeszcze spory margines rozwoju w działaniach defensywnych. Poprzedni sezon w Norwegii może uznać za bardzo udany - w 29 spotkaniach zdobył dwie bramki i zanotował sześć asyst, a na boisku spędził ponad 2600 minut.
Jego nazwisko pojawiło się w kontekście transferu do Sigmy Ołomuniec, z którą ostatecznie podpisał kontrakt. Ten ruch stał się możliwy dla Czechów najprawdopodobniej po tym, gdy z walki o podpis wycofała się konkurencja.
- Od dawna szukaliśmy zawodnika o profilu odpowiadającym Antonowi. W ciągu ostatniego tygodnia sprawy potoczyły się szybko. Cieszymy się, że sfinalizowaliśmy ten transfer. Anton jest już z nami i dołącza do zespołu -powiedział Ondrej Navratil, prezes zarządu Sigmy Ołomuniec.
Z informacji przekazanych przez wspomnianego dziennikarza wynika, że zawodnik znajdował się na celowniku Lecha oraz duńskiego Brondby IF. Jego kontrakt w Norwegii wygasał wraz z końcem bieżącego roku, dlatego cena za zawodnika była mocno zaniżona. Czesi zapłacili za 24-latka około 500 tys. euro.
Skandynawski kierunek pozostaje pod obserwacją
W ostatnich latach Lech szczególnie upodobał sobie północną część Europy w poszukiwaniu wzmocnień - często obserwuje zawodników na etapie gry w Skandynawii i potrafi sięgnąć po nich, gdy występują później w innych zakątkach Starego Kontynentu. Tak było tego lata w przypadku Terry'ego Yegbe, a wcześniej m.in. z Leo Bengtssonem, czy Timothym Oumą.
Niewykluczone zatem, że Anton Ekeroth pozostanie na liście skautów Lecha, którzy będą śledzić jego poczynania w Czechach. Gdyby jednak trafił do Poznania w tym okienku, byłby już piątym reprezentantem Szwecji w stolicy Wielkopolski, a nawet... szóstym. Potwierdzają się doniesienia o transferze Gustava Berggrena, który lada moment powinien zameldować się w klubie na testach medycznych.
Komentarze (0)