Śmiało można podkreślić, że sprowadzenie Gustava Berggrena to na papierze "majstersztyk" Lecha Poznań, biorąc pod uwagę jego doświadczenie, profil oraz kwotę odstępnego (nieoficjalnie mówi się o sumie 500 tys. euro). Udało się sprowadzić piłkarza, który nie powinien mieć problemów z aklimatyzacją, pozostaje w rytmie meczowym i doskonale zna polskie realia. W przeszłości reprezentował Raków Częstochowa, z którym sięgnął po mistrzostwo Polski i występował również na europejskiej arenie.
Teraz doświadczenie zdobyte w barwach "Medalików" może wykorzystać już jako zawodnik Kolejorza. Klub poinformował o zgłoszeniu pomocnika do rozgrywek UEFA, a to oznacza, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby pojawił się na murawie już w najbliższym spotkaniu przeciwko FC Thun. W obliczu problemów zdrowotnych w zespole, w tym braków w środku pola, pojawienie się Berggrena jest na wagę złota.
Ważny ruch mistrza Polski. Może zapewnić Lechowi równowagę
Szwed już w nadchodzącym meczu może być bardzo wartościowym uzupełnieniem środka pola. Klub sprowadził go do roli defensywnego pomocnika, którego zadaniem jest przede wszystkim zabezpieczenie zespołu, a przy tym zapewnienie większej swobody swoim partnerom. Najbardziej interesujące będzie zestawienie go z Antonim Kozubalem, identycznie, jak wygląda to w obecnym kształcie z Radosławem Murawskim.
Berggren ma wszystko, by dostarczyć jeszcze więcej jakości. Dysponuje niezłymi warunkami fizycznymi (187 cm wzrostu), jest skuteczny w odbiorze, utrzymaniu struktury, czy asekuracji w fazach przejściowych. A to może mieć szczególne znaczenie w dwumeczu z FC Thun, bo Lech będzie musiał nie tylko szukać sposobu na sforsowanie defensywy rywala, ale również uważać na szybkie wyjścia Szwajcarów do ataku.
Trudno mówić tu od razu o wyjściowej jedenastce, ale wydaje się, że na jego debiut nie trzeba będzie długo czekać. Szwed w czwartek powinien znaleźć się w kadrze meczowej. Choć dopiero rozpoczął treningi z całym zespołem, nie ma żadnych przeciwskazań do wejścia na boisko, bo jeszcze na początku sierpnia zagrał pełne 90 minut w ligowym starciu MLS z Orlando City.
Komentarze (0)