Mikael Ishak początek obecnego sezonu może zaliczyć do udanych. W dotychczasowych sześciu rozegranych spotkaniach kapitan Lecha zdobył trzy gole i zanotował jedną asystę. Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek Szwed gościł w podcaście Żurnalisty. Rozmowa miała premierę w ostatnią niedzielę. W trakcie programu poruszonych zostało wiele wątków, w tym także tych związanych z Lechem Poznań.
Mikael Ishak o wierze: "Jezus stał się moim życiem"
Bardzo dużą rolę w życiu Mikaela Ishaka odgrywa wiara w Boga. Kapitan Lecha Poznań nie ukrywa, że jest osobą wierzącą. Wpływ na niego miała postawa jego ojca.
Mój ojciec miał pewne kłopoty. Szykował się do otwarcia kawiarni, z czym wiązały się pewne trudności. Jego życie potoczyło się inaczej po tym, jak miał sen dotyczący Jezusa. Mój tata oddał całe swoje życie Jezusowi. To go całkowicie zmieniło. Stał się o wiele lepszym człowiekiem - mówi kapitan Lecha.
Szwed przyznaje, że jego podejście do wiary zmieniło się diametralnie w trakcie życia.
Dorastałem jako ortodoksyjny chrześcijanin, więc postrzegałem to raczej jako religię, w której Jezus był częścią mojego życia, i prowadziłem własne życie, robiąc to, na co miałem ochotę. Kiedy przyjechałem do Norymbergi, poznałem dwóch przyjaciół. Ci dwaj przyjaciele zauważyli, że rozmawialiśmy o Jezusie, ale od razu dostrzegli, że jestem połowicznie zaangażowany. Zabrali mnie na zajęcia kółka biblijnego i rozmawialiśmy o Biblii. Było tam również duszpasterstwo, i zacząłem zapoznawać się z Biblią, i doskonale wiedziałem, że to niemal przeciwieństwo tego, co robiłem. Potem zacząłem oddawać swoje życie Jezusowi, i uwierzyłem w słowo, a Jezus już nie był częścią mojego życia, stał się moim życiem.
Jednocześnie Mikael Ishak przyznał, że obecnie nie chodzi do kościoła, a jego dzieci nie są ochrzczone.
Jak doszło do tego, że Mikael Ishak trafił do Lecha?
Mikael Ishak do Lecha Poznań trafił w 2020 roku. Szwed w wywiadzie powiedział, że przed transferem do Kolejorza miał także inne oferty, ale ostatecznie postawił na Poznań.
Kiedy pojawił się Lech, zobaczyłem wiele okazji. Poprzedni napastnik (Christian Gytkjaer - przyp. red.) strzelał sporo bramek. To potężny klub, który zapewni napastnikowi sporo okazji do strzelenia gola. Potem rozejrzałem się dookoła i pomyślałem, że to może być dobry wybór.
Kapitan Lecha przyznał, że początkowo w Poznaniu miał zostać przez maksymalnie dwa sezony.
Plan był taki, że zostanę tu przez rok-dwa lata, będę strzelał gole, a potem odjadę. Nadszedł taki moment, kiedy czujesz się swobodnie, widzisz, jak dzieci idą do szkoły, widzisz, że twoja rodzina zaczyna się zadomawiać, czujesz się dobrze i widzisz, że ludzie zaczynają doceniać twoją pracę. Do tego doszło zaufanie klubu - wszystkich od prezesa przez dyrektora i trenerów, aż po kibiców. Poza tym moi koledzy z drużyny też są wspaniali i pomyślałem sobie "No cóż, takie to miejsce". Mogę sobie wyobrazić, że tu zostanę - stwierdził Ishak.
Mikael Ishak przyznał, że w trakcie swojego pobytu w Lechu otrzymywał wiele ofert i każdą z nich rozważał. Szwed nie wymienił żadnego klubu, ale zdradził, że miał kontakt z zespołami ze Szwecji, Grecji, Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Maciej Skorża najlepszym trenerem z jakim pracował Mikael Ishak
Sporo miejsca w rozmowie poświęcone zostało Maciejowi Skorży - byłemu trenerowi Lecha, z którym Mikael Ishak zdobył swoje pierwsze mistrzostwo Polski. Dla Szweda polski szkoleniowiec był kimś więcej niż trenerem.
To naprawdę bardzo dobry człowiek. Powiedział mi, że przypominam mu jego samego, że też jestem człowiekiem rodzinnym, kocham swoją rodzinę i uważam, że kiedy zabieramy się do pracy, to naprawdę się w nią angażujemy i jesteśmy skupieni. Dla mnie to najlepszy trener w Polsce i to tylko kwestia czasu, kiedy zostanie trenerem reprezentacji Polski. Wygrał wszędzie, gdzie tylko się pojawił, nawet w Japonii, w azjatyckiej Lidze Mistrzów i wykazał się świetną taktyką. Ma dobre relacje z zawodnikami. My też mieliśmy bardzo dobre relacje i myślę, że najlepszym komplementem jaki mi powiedział, była propozycja, żebym nie nazywał go trenerem. Powiedział, że mogę go nazywać swoim przyjacielem. Ja tego jednak nie zrobiłem. Nadal nazywam go trenerem. Nie mogę mówić do niego po imieniu - to niemożliwe - powiedział Mikael Ishak.
Kapitan Kolejorz wspomniał także sytuację, w której dowiedział się o odejściu Macieja Skorży z Lecha Poznań
Zadzwonił do mnie, kiedy zdobyliśmy tytuł. Wszyscy byli strasznie szczęśliwi i podekscytowani. A potem poszliśmy na uroczystą galę, nikt o tym nie wiedział, zabrał mnie na parking i powiedział, że wyjeżdża. Kiedy mówił, przygotowywałem swoją odpowiedź: "Nie możesz odejść! To niemożliwe!". Właśnie miałem się zabrać za uzasadnienie, dlaczego powinien zostać, a on wspomniał o rodzinie i wszystko, co przygotowałem straciło sens. Wiedziałem, że nie da się go przekonać, bo rodzina jest dla niego wszystkim. Kiedy chodzi o sprawy rodzinne, to trzeba to zaakceptować - stwierdził Szwed.
Co dalej z przyszłością kapitana Lecha w Poznaniu?
Żurnalista zapytał wprost Mikaela Ishaka, czy ten planuje po raz kolejny przedłużyć swój kontrakt z Lechem Poznań, który wygasa po tym sezonie.
To musi pochodzić z klubu. Jeśli przyjdzie, to się nad tym zastanowię. Wydaje mi się, że oni wiedzą, czego chcę. Moim priorytetem zawsze będzie to, co mówiłem wcześniej i co mówię teraz. Ktokolwiek teraz przyjdzie, będzie musiał czekać na Lecha i będzie musiał zobaczyć, co dalej.
To bardzo enigmatyczna odpowiedź, niemniej jednak dla kapitana Lecha byłby to już jego trzeci kontrakt. Mikael Ishak przyznał jednak, że czuje się w Poznaniu jak w domu.
Całej rozmowy Mikaela Ishaka z Żurnalistą możecie posłuchać poniżej.
Kim jest Żurnalista?
Żurnalista, właściwie Dawid Swakowski, to polski podcaster, influencer oraz autor książek. Od czerwca 2021 roku prowadzi on swój podcast "Żurnalista - rozmowy bez kompromisów". W trakcie swojej działalności przeprowadził wywiady z najważniejszymi polskimi politykami, wieloma celebrytami oraz sportowcami. Przez niemal pięć lat prowadzenia programu pozostawał incognito dla wszystkich widzów. Ujawnił się podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero w kwietniu 2026 roku. Obecnie jego kanał w serwisie YouTube subskrybuje ponad milion użytkowników.
Komentarze (0)