Marcel Zylla trafił do stolicy Wielkopolski na początku ubiegłego sezonu z Chojniczanki Chojnice. Jesienią był jedną z ważniejszych postaci Zielonych - większość spotkań zaczynał w wyjściowej jedenastce, dostarczał też liczby. W rundzie wiosennej częściej pojawiał się z ławki, ale dostawał minuty niemal w każdym meczu, więc znajdował się w orbicie zainteresowań trenera Tokarczyka.
Rozgrywki zakończył z dorobkiem 25 spotkań, 5 bramek oraz asysty. Był jednym z najskuteczniejszych piłkarzy Warty, a więcej goli od niego mieli jedynie Marcel Stefaniak (10) oraz Kacper Szymanek i Michał Smoczyński (6). Takie liczby podkreślają ogromny wkład w sukces klubu i awans na zaplecze Ekstraklasy.
Rozstania nie będzie? Wszystko na to wskazuje
Mimo to, w mediach pojawiły się informacje sugerujące, że Marcel Zylla pożegna się z Wartą Poznań wraz z końcem umowy. W kontrakcie zawarto opcję przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy, ale jak przekazał Maksymilian Dyśko z TVP Sport, klub nie był chętny na kontynuowanie współpracy.
Innego zdania jest... sam zainteresowany. Taką informacją podzielił się portal Transfery.info, któremu Zylla przekazał, że wygasający kontrakt został przedłużony i tym samym umowa jest ważna do 30 czerwca 2027 roku. Warta Poznań nie odniosła się jeszcze do kwestii prolongaty, ale wydaje się, że beniaminek Betclic 1. Ligi w najbliższym czasie poinformuje o przyszłości 26-letniego pomocnika.
Kibice "Dumy Wildy" czekają jeszcze na wiadomości dotyczące Leo Przybylaka, Kamil Kumocha, Sebastiana Stebleckiego czy Dmytro Avdeeva. Klub ewidentnie trzyma sympatyków w napięciu, bo mowa tu o postaciach, które odegrały bardzo ważną rolę w zespole i prowadziły drużynę do awansu. Kumoch to przecież aktualny kapitan zespołu.
Do tej pory Zieloni sprowadzili też dwóch nowych piłkarzy - Jakuba Kendzię oraz Karola Łysiaka. Klub w oficjalnym komunikacie przekazał, że kolejnych transferów przychodzących można się spodziewać w najbliższych dniach.
Komentarze (0)