Udany okres w Belgii
Allahyar Sayyadmanesh trafił do Europy w wieku zaledwie 18 lat, w lipcu 2019 roku zamieniając rodzime Esteghlal FC na tureckiego hegemona - Fenerbahce SK. Transfer do klubu ze Stambułu okazał się jednak dla Irańczyka zbyt dużym przeskokiem - nie udało mu się przebić na stałe do pierwszego zespołu, a jego licznik zatrzymał się na zaledwie trzech oficjalnych występach w barwach 19-krotnego mistrza kraju.
Sayyadmanesh był natomiast regularnie wypożyczany do innych drużyn. Spędził bardzo udane 1,5 roku w ukraińskiej Zorii Ługańsk, notując 15 goli i 7 asyst w 50 meczach, a zimą 2021 roku na zasadzie transferu czasowego pozyskało go Hull City. Choć furory nie zrobił (12 ligowych występów, jedna bramka), klub z Championship po zakończeniu sezonu zdecydował się na transfer definitywny, płacąc za 21-letniego wówczas Irańczyka aż 4,5 miliona euro.
Na Wyspach Brytyjskich Sayyadmanesh spędził w sumie dwa lata. Łącznie wystąpił dla The Tigers w 40 spotkaniach, strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty. Zimą 2024 roku zgłosiło się po niego natomiast belgijskie Westerlo, kładąc na stół nieco ponad dwa miliony euro.
Pierwsze miesiące w klubie z Flamandii nie były jednak dla Irańczyka zbyt udane - dość powiedzieć, że w 16 ligowych meczach nie udało mu się zanotować ani gola, ani asysty. Jak się jednak później okazało, były to złe miłego początki. W sezonie 2024/25 Allahyar Sayadmanesh był już kluczowym zawodnikiem KVC Westerlo - ozegrał 35 ligowych spotkań, w których zdobył 7 bramek i dorzucił 6 asyst. Równie udane były dla niego następne rozgrywki. 24-latek zbliżył się bowiem liczbowo do osiągnięć z sezonu 2024/25, notując 7 trafień i 3 asysty w 30 meczach na poziomie Jupiler Pro League.
Lech wygrał rywalizację
Allahyar Sayyadmanesh jest piłkarzem cechującym się niezwykłą uniwersalnością. Choć nominalnie jest skrzydłowym mogącym występować zarówno na lewej, jak i prawej stronie boiska, w przeszłości grywał również jako środkowy napastnik. Co ciekawe, to zawodnik o zgoła odmiennej charakterystyce od swojego rodaka, Alego Gholizadeha. Bazuje bowiem przede wszystkim na szybkości i intensywności.
Lech Poznań interesował się 24-latkiem od dłuższego czasu i - jak poinformował dziennikarz portalu Weszło, Szymon Janczyk - ostatecznie wygrał rywalizację o jego podpis z klubami z Turcji i Belgii, a także z niemieckim FC Augsburg. Choć Irańczyk trafi do Poznania na zasadzie wolnego transferu, według doniesień medialnych aktualny mistrz Polski musiał ponieść spore koszty związane z prowizją dla zawodnika oraz jego agenta.
Sayyadmanesh podpisze z Kolejorzem trzyletni kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2029 roku. 24-letni Irańczyk wyceniany jest aktualnie przez portal Transfermarkt na 3,5 miliona euro. To trzecie wzmocnienie aktualnych mistrzów Polski w letnim oknie transferowym. Wcześniej szeregi Lecha Poznań zasilili Luis Palma (transfer definitywny z Celtiku Glasgow) i Mateusz Lis.
Komentarze (0)