reklama

Obiecująca postawa Lecha Poznań UAM nie wystarczyła. Górnik Łęczna wypunktował błędy Kolejorza

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Obiecująca postawa Lecha Poznań UAM nie wystarczyła. Górnik Łęczna wypunktował błędy Kolejorza - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Kiepska seria Lechitek w Ekstralidze przedłużyła się do trzech porażek, ale w kolejnych meczach powinno być już łatwiej
Zobacz
galerię
21
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań UAM stracił punkty w rywalizacji z Górnikiem Łęczna. Piłkarki Kolejorza przed własną publicznością przegrały 1:3, choć wynik meczu nie odzwierciedlał postawy niebiesko-białych, szczególnie w drugiej połowie. Podopieczne trenerki Alicji Zając w ostatnim kwadransie były nawet blisko wyrwania remisu.
reklama

Lechitki po bolesnej porażce w półfinale Orlen Pucharu Polski, koniecznie chciały powrócić na zwycięską ścieżkę w kolejnym ligowym spotkaniu. Do Plewisk przyjechała drużyna Górnika Łęczna, z którą Kolejorz potrafił wygrać właśnie w rozgrywkach pucharowych.

Kosztowny błąd w pierwszej połowie

Trudne spotkanie rozegrane kilka dni wcześniej przy Bułgarskiej trochę jeszcze dało się we znaki podopiecznym Alicji Zając, bo nie weszły one dobrze w to spotkanie. W ich grze brakowało dokładności i kiepsko radziły sobie z wysokim pressingiem przyjezdnych. Długo nie udawało się niebiesko-białym zawiązać konkretnej akcji.

O otwarciu wyniku zdecydował indywidualny błąd w defensywie. Zofia Rosińska źle wyprowadziła piłkę od własnego pola karnego i przy zagraniu do Marty Kwiatkowskiej, obsłużyła podaniem rywalkę. Zawodniczka Górnika przekazała piłkę do swojej koleżanki, Klaudii Lefeld, a kapitanka zespołu z Łęcznej bardzo łatwo obróciła się z będącą za jej plecami Martyną Łuczak. Wychodząc na czystą pozycję, mogła tak naprawdę zapytać bramkarkę Kolejorza, w który róg uderzać. Jagoda Sapor mimo rzucenia się w odpowiednim kierunku, nie była w stanie zatrzymać strzału napastniczki.

reklama

Lechitki próbowały odpowiedzieć akcjami z prawej strony, wykorzystując dynamikę Aleksandry Kuśmierczyk. Za każdym razem rywalki potrafiły jednak wrócić do obrony i przerywać groźne akcje gospodyń. W 34. minucie po jednym ze stałych fragmentów gry, piłkę zebrała Lena Sworska. Zgrała ją do Alicji Piechockiej, a pomocniczka bez zastanowienia lewą nogą dośrodkowała bardzo udanie na głowę Blanki Borowej. Zawiodło wykończenie tej akcji, ale był to zalążek dobrej gry zawodniczek Lecha Poznań.

Świetna postawa po przerwie nie wystarczyła

Do przerwy nie udało się dogonić piłkarek Górnika Łęczna. Nie do końca dobrze funkcjonowała formacja ofensywna Kolejorza, ale trenerka Alicja Zając zachowała cierpliwość, nie dokonując zbyt pochopnych zmian. Zmienił się za to obraz gry, bo Lech stawał się stroną bardziej dominującą, zamykającą rywalki na ich własnej połowie.

reklama

Górnik mógł korzystać jedynie z kontrataków, bardzo często szukając na prawym skrzydle Pauliny Tomasiak. Gdy to gospodynie miały swój dobry moment w meczu, przyjezdne dołożyły drugiego gola.

Martyna Łuczak chcąc przeciąć dalekie zagranie w pole karne, podbiła piłkę we własnej szesnastce i dała się wyprzedzić Annie Rędzie. Będąc za plecami rywalki, zawodniczka Kolejorza starała się wyłuskać piłkę, zanim ta oddała strzał, ale zdaniem sędziny, spowodowała upadek napastniczki Górnika. Zielono-czarne otrzymały rzut karny, a do siatki po raz drugi trafiła Klaudia Lefeld.

Piłkarki Lecha Poznań UAM nie miały zbyt wiele do stracenia w tym meczu, należało gonić za wynikiem. Impuls swoim koleżankom dała Oliwia Związek, która pojawiła się na boisku w drugiej połowie. To właśnie ona wykorzystała błąd rywalek przy dalekim wybiciu Jagody Sapor. Grająca po stronie Górnika, Weronika Kaczor fatalnie zagrała w kierunku swojej bramkarki, a do piłki dopadła właśnie Związek. Napastniczka odważnym lobem skierowała piłkę wprost do siatki i w ten sposób Kolejorz złapał kontakt.

reklama

Ostatni kwadrans przyniósł mnóstwo emocji kibicom. Oliwia Związek po fantastycznym rozegraniu z lewej strony boiska, znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką Górnika, ale akurat w tej sytuacji, górą była właśnie Sofja Nesterova.

Niewykorzystane sytuacje lubią się zemścić i mimo świetnej gry w końcowym fragmencie meczu, Lechitki musiały uznać wyższość rywalek i przełknąć gorzką pigułkę w postaci trzeciego straconego gola. Spotkanie zamknęła Anna Rędzia, korzystając z ponownego błędu w linii obrony.

Przed zawodniczkami Lecha Poznań UAM wciąż walka o jak najwyższe miejsce na koniec debiutanckiego sezonu w Ekstralidze. W kolejnych spotkaniach niebiesko-białe powalczą z bezpośrednimi sąsiadkami w tabeli - Śląskiem Wrocław oraz UKS SMS-em Łódź.

reklama

Lech Poznań UAM - Górnik Łęczna 1:3 (0:1)

 

Bramki: 0:1 Klaudia Lefeld 19', 0:2 Klaudia Lefeld (k.) 59', 1:2 Oliwia Związek 74', 1:3 Anna Rędzia 88'

Składy:

Lech: Jagoda Sapor - Zofia Rosińska, Martyna Łuczak, Maja Kuleczka - Aleksandra Kuśmierczyk (80. Zofia Wojciechowska), Alicja Piechocka, Marta Kwiatkowska, Julia Przybył (67. Małgorzata Jurek) - Lena Sworska (80. Małgorzata Rogus), Blanka Borowa (56. Oliwia Związek), Klaudia Wojtkowiak (67. Zofia Porada)

Górnik: Sofja Nestorova - Milena Kazanowska, Andrea Horvathova, Klaudia Lefeld, Anna Rędzia, Kimberly Sanford, Weronika Kaczor, Julita Głąb, Karla Kurkutović, Weronika Kłoda, Paulina Tomasiak

Żółte kartki: Łuczak, Wojciechowska (Lech) -  Kaczor, Lefeld (Górnik)

Sędziowała: Aleksandra Aniśko (Wrocław)

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo