reklama

Piękna bramka to za mało na trzy punkty dla rezerw Lecha

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piękna bramka to za mało na trzy punkty dla rezerw Lecha - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: W ubiegłym sezonie Lech Poznań w trzeciej lidze z Zawiszą Bydgoszcz i dwukrotnie przegrał. Tym razem rezerwy Kolejorza podzieliły się punktami z bydgoskim Chemikiem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPodziałem punktów zakończył się pierwszy domowy mecz rezerw Lecha Poznań w tym sezonie. Podopieczni Joopa Oostervelda zremisowali z Chemikiem Bydgoszcz 1:1
reklama

W porównaniu do wygranego meczu z Victorią Września trener rezerw Lecha musiał dokonać kilku zmian w wyjściowej "11". W kadrze meczowej zabrakło dziś Huberta Janyszki, Wojciecha Szymczaka i Karola Delikata, którzy najprawdopodobniej znajdą się w kadrze pierwszej drużyny na mecz ligowy z Piastem Gliwice. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Jakub Falkiewicz, Miłosz Noski oraz Igor Stankiewicz. Mecz na ławce rozpoczął najnowszy nabytek rezerw Kolejorza - Filip Tonder.

Lech przeważa, ale to Chemik wychodzi na prowadzenie

Od samego początku spotkania rezerwy Kolejorza przeważały w grze. Podopieczni trenera Joopa Oostrevalda stosowali dość wysoki pressing i utrzymywali się długo przy piłce. Na pierwszą poważną okazję młodzi piłkarze Lecha musieli poczekać jednak do czternastej minuty gry. Wówczas Igor Stankiewicz dośrodkował na głowę Igora Owczarka, ale ten nieznacznie się pomylił. W 19. minucie oglądaliśmy pierwszy celny strzał gospodarzy w tym spotkaniu. Sprzed pola karnego płaskie uderzenie posłał Maksymilian Dziuba, ale większych problemów z jego obroną nie miał Oskar Klon. Kiedy wydawało się, że wyjście na prowadzenie Lecha II jest kwestią czasu, to padła bramka dla Chemika. Niedokładne wyprowadzenie piłki przez defensorów wykorzystał bowiem Jakub Jarosz. O ile pierwsze jego uderzenie zostało zablokowane, tak przy dobitce Mateusz Pruchniewski nie miał szans na interwencję.

reklama

Młodzi Lechici musieli więc gonić wynik. W 29. minucie gry stuprocentową szansę miał Owczarek, ale pomimo tego, że nie były kryty i stał tylko pięć metrów od bramki, to strzelił w goalkeepera gości. Przyjezdni także mieli szansę na podwyższenie prowadzenia, po tym jak w 35. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową w słupek trafił Michał Ozga. Lech nie dopuścił Chemika do kolejnych sytuacji, ale za to sam potrafił stworzyć zagrożenie i dało ono w końcu efekt w postaci gola. W 42. minucie gry Kolejorza miał rzut rożny. Wydawało się, że ekipa z Bydgoszczy sobie z nim poradziła, gdyż wybiła centrę, ale futbolówka spadła pod nogi Piotr Bartczaka, a ten przymierzył z dystansu. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, po czym wpadła do bramki. Przed przerwą Lech miał jeszcze kilka stałych fragmentów gry, ale nie przełożyły się one na zimanę wyniku.

reklama

Chemiczny mur nie do przejścia dla rezerw Lecha

Druga połowa mogła zacząć się od mocnego startu w wykonaniu gości. W sytuacji sam na sam z Mateuszem Pruchniewskim znalazł się bowiem Oliwier Grzelak, ale strzelił tylko i wyłącznie w słupek. Od tego momentu przy piłce tak naprawdę był tylko Lech. Niestety podopiecznym trenera Oostervalda nie udawało się znaleźć drogi do pokonania Klona. W 64. minucie oglądaliśmy celny strzał z prawej strony pola karnego, ale skutecznie interweniował bramkarz Chemika. Podobnie było trzy minuty później, kiedy to po uderzeniu z dystansu Patryk Kowalskiego Lechici mieli rzut rożny. Ze stałego fragmentu nie stworzyli oni jednak wystarczającego zagrożenia.

Kolejne sytuacje Lech miał co dziesięć minut. W 73. minucie mieliśmy znów uderzenie z prawej strony z narożnika. Tym razem okazję do strzału wypracował sobie i oddał go Maksymilian Dziuba, ale znów dobrze zachował się Klon. Kapitan rezerw Lecha także dziesięć minut później próbował pokonać Oskara Klona, ale cały czas brakowało odpowiedniej finalizacji w postaci gola. Kolejorz próbował zmienić wynik na swoją korzyść także w doliczonym czasie gry. W czwartej doliczonej minucie blisko wpakowania piłki do siatki był Karol Kalata, ale strzelił niecelnie. Ostatecznie więc pomimo wielu prób we Wronkach Lech II podzielił się punktami z Chemikiem.

reklama

Lech II Poznań - Chemik Bydgoszcz 1:1 (1:1)

Bramki: 25' Jakub Jarosz 0:1, 42' Piotr Bartczak 1:1, 

Lech II Poznań: Mateusz Pruchniewski - Filip Tokar, Jakub Falkiewicz, Patryk Kowalski, Piotr Bartaczak - Serafim Bakhno, Alan Majewski, Maksymilian Dziuba - Igor Stankiewicz, Igor Owczarek, Miłosz Noski

Chemik: Oskar Klon - Hubert Jaskuła, Aleksander Karbowski, Michał Ozga - Kacper Kamiński, Damian Rysiewski, Patryk Perliński, Oliver Zaręba - Oliwier Grzelak, Damian Zagórski -  Jakub Jarosz

Żółte kartki: Bartczak, Kalata  (Lech II) - Karbowski, Perliński (Chemik)

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo