Łodzianka postawiła się faworytce. Świątek z awansem
Los sprawił, że już w II rundzie turnieju w chińskim Wuhan doszło do polskiego pojedynku. Po jednej stronie kortu stanęła Iga Świątek, rozstawiona z numerem siódmym, a po drugiej Magdalena Fręch. Tenisistka z Łodzi znalazła się w głównej drabince jako lucky loser eliminacji, a następnie w I rundzie pokonała Mananchaye Sawangkaew 6:3, 7:6(5).
Początek meczu nie zapowiadał szybkiego rozstrzygnięcia. Pierwszy gem trwał długo, a Fręch próbowała wykorzystać momenty, w których Świątek nie prezentowała jeszcze swojej najlepszej dyspozycji. Łodzianka potrafiła wywierać presję na rywalce i wywalczyła przełamanie, jednak z czasem inicjatywę przejęła faworytka.
Pierwsza partia była bardziej wyrównana, niż sugerowałby sam wynik. Świątek potrzebowała aż 64 minut, by zamknąć ją rezultatem 6:2. W drugiej odsłonie spotkania przewaga tenisistki z Raszyna była już wyraźniejsza. Świątek kontrolowała przebieg rywalizacji i zwyciężyła 6:1, kończąc mecz po ponad półtorej godziny gry.
Wygrana 6:2, 6:1 zapewniła Świątek awans do 1/8 finału prestiżowego turnieju. Jej kolejną rywalką będzie zwyciężczyni pojedynku Ashlyn Krueger - Lanlana Tararudee. Obie panie także trafiły do turnieju jako "szczęśliwe przegrane" eliminacji.
Linette nie miała takiego szczęścia. Szybkie pożegnanie z Wuhan
Wśród Polek najmniej powodów do zadowolenia miała Magda Linette, która nie zdołała pójść w ślady Magdaleny Fręch i zakończyła swój udział w turnieju w Wuhan na dużo wcześniejszym etapie. Poznanianka odpadła już w I rundzie kwalifikacji z Austriaczką Sinją Kraus (6:7, 2:6). Reprezentantka AZS-u nie zwyciężyła na korcie od 3 sierpnia - ostatni raz w Toronto z przedstawicielką gospodarzy, Carol Zhao.
W turnieju pozostały dwie Biało-Czerwone, a oprócz Igi Świątek wciąż można podziwiać Maję Chwalińską. Rewelacja tegorocznego Rolanda Garrosa o ćwierćfinał powalczy z wyżej notowaną, Ivą Jović.
Komentarze (0)