Zabraknie kilku ważnych zawodników
Sytuacja kadrowa Lecha Poznań przed rewanżowym starciem z KI Klaksvik na Wyspach Owczych w ramach III rundy eliminacji do Ligi Europy jest daleka od idealnej. Trener Niels Frederiksen nie będzie mógł rzecz jasna skorzystać z kilku zawodników zmagających się z problemami zdrowotnymi. W kadrze meczowej zabraknie Filipa Jagiełły oraz Leo Bengtssona, którzy w ostatnim czasie wypadli z powodu urazów. Na Wyspy Owcze nie poleciał również zmagający się z drobnymi problemami zdrowotnymi Joao Moutinho.
To jednak nie koniec nieobecności. Z powodów proceduralnych w rewanżowym spotkaniu nie będą mogli wystąpić również Terry Yegbe oraz Yannick Agnero. Jak wyjaśnił podczas środowego briefingu prasowego trener Lecha Poznań, obaj zawodnicy muszą wyrobić nowe wizy, uprawniające ich do pobytu i pracy w Polsce. W oczekiwaniu na zakończenie niezbędnych formalności przebywają obecnie w Afryce, a sprawa powinna zostać rozwiązana do końca tego tygodnia. Na ten moment Niels Frederiksen nie może jednak skorzystać z usług dwóch zawodników, którzy pełnili w ostatnim czasie ważną rolę w jego zespole.
Pozytywną informacją w kontekście sytuacji kadrowej Kolejorza jest natomiast powrót Alexa Douglasa. Szwed, który również zmagał się ostatnio z urazem, po raz pierwszy w tym sezonie znajdzie się w kadrze meczowej. 24-latek nie był wcześniej brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ale po powrocie do pełnej dyspozycji zdrowotnej może zasiąść już na ławce rezerwowych i w razie potrzeby pojawić się na boisku.
Stabilizacja w defensywie, roszady w środku pola
Dostępu do bramki Lecha Poznań w rewanżowym starciu na Wyspach Owczych strzec będzie rzecz jasna Mateusz Lis. 29-letni golkiper zaliczył udany występ w niedzielnym spotkaniu przeciwko Piastowi Gliwice. Zachował czyste konto, obronił trzy strzały rywali i wyraźnie przyczynił się do tego, że Kolejorz zakończył ten mecz bez straty gola.
Zmian względem spotkania z Piastem nie przewidujemy również w linii obrony. Choć Joel Pereira nie rozegrał najlepszego meczu, wydaje się, że ze względu na swoje ofensywne usposobienie zachowa miejsce w wyjściowym składzie. Jego jakość w grze do przodu może okazać się niezwykle cenna w starciu z farerskim murem, który Kolejorz będzie musiał sforsować. Pod nieobecność Terry'ego Yegbe duet stoperów ponownie stworzą natomiast Wojciech Mońka i Mateusz Skrzypczak. Na lewej stronie defensywy jedyną opcją, ze względu na uraz Joao Moutinho, pozostaje natomiast Michał Gurgul, który w ostatnim czasie wyrasta na jednego z liderów klubu ze stolicy Wielkopolski.
Znacznie trudniej przewidzieć natomiast, na jakie zestawienie Niels Frederiksen zdecyduje się w środku pola. Choć duński szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Filipa Jagiełły oraz Gustava Berggrena, który nie mógł zostać zgłoszony do rozgrywek III rundy Ligi Europy, wciąż ma do dyspozycji trzech nominalnych środkowych pomocników. Każdy z nich dysponuje przy tym nieco innym zestawem cech, co sprawia, że wybór wyjściowego zestawienia w tej formacji nie jest oczywisty.
Przewidujemy, że spotkanie z KI Klaksvik w podstawowym składzie rozpoczną Antoni Kozubal i Pablo Rodriguez. Hiszpan dał w meczu z Piastem znakomitą zmianę, pojawiając się właśnie na pozycji numer "osiem" w miejsce Kozubala. Wydaje się więc, że tym razem powinien otrzymać szansę od pierwszej minuty właśnie w tej roli. Kozubal przesunąłby się natomiast na pozycję numer "sześć", zastępując doświadczonego Radosława Murawskiego, który rozpoczynał od pierwszej minuty trzy z ostatnich czterech meczów.
Na pozycji numer "dziesięć" powinien natomiast wystąpić Luis Palma. Reprezentant Hondurasu był jednym z najlepszych zawodników Kolejorza w starciu z Piastem i po raz kolejny pokazał, że zdecydowanie lepiej czuje się w centralnej części boiska niż na skrzydle. Jego umiejętność operowania między liniami może być szczególnie przydatna w próbie rozmontowania głęboko ustawionej defensywy rywala.
Zmiennicy wysłali jasny sygnał
Na prawym skrzydle od pierwszej minuty zagra najprawdopodobniej Patrik Walemark. Szwed po znakomitym początku sezonu nieco spuścił z tonu i jego ostatnie występy nie były już tak efektowne, ale wciąż pozostaje ważnym elementem układanki Nielsa Frederiksena. Na przeciwległej flance zobaczymy natomiast Allahyara Sayyadmanesha, który również zaliczył świetną zmianę w niedzielnym meczu z Piastem. Po wejściu z ławki miał udział przy każdym z trzech trafień Lecha, a wynik spotkania ustalił w 90. minucie pięknym uderzeniem pod poprzeczkę po podaniu Pablo Rodrigueza. Wydaje się więc, że po takim występie trudno byłoby znaleźć powód, by pozostawić go na ławce.
Na pozycji numer "dziewięć" wystąpi oczywiście Mikael Ishak. Szwed wszedł z ławki w spotkaniu z Piastem i chwilę później zdobył bardzo ważną bramkę, dającą Lechowi prowadzenie. Pod nieobecność Yannicka Agnero to właśnie kapitan Kolejorza będzie musiał wziąć na siebie największy ciężar związany ze zdobywaniem goli. Jedyną alternatywą dla doświadczonego napastnika pozostaje obecnie młody Wojciech Szymczak, który wciąż czeka na swój oficjalny debiut w pierwszej drużynie Lecha Poznań. 18-latek najprawdopodobniej zasiądzie na ławce rezerwowych w Torshavn i niewykluczone, że otrzyma szansę od trenera Nielsa Frederiksena.
Przewidywany skład Lecha Poznań na rewanżowy mecz z KI Klaksvik:
Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka, Michał Gurgul - Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez - Patrik Walemark, Luis Palma, Allahyar Sayyadmanesh - Mikael Ishak
Komentarze (0)