Tomasz Kędziora miał solidnie ugruntowaną pozycję w Grecji. Zdarzało się, że pełnił rolę kapitana zespołu. W PAOK-u Saloniki rozegrał aż 141 spotkań, dokładając 4 gole i 3 asysty. Zdobył z klubem mistrzostwo kraju w 2024 roku, dwukrotnie dotarł też do finału Pucharu Grecji, a do tego regularnie występował w europejskich pucharach.
Po zakończeniu sezonu postanowił zamknąć ten etap życia i wrócić "do domu". Tyle, że to nie powrót do Lecha Poznań, z którym łączono go bardzo często. Środkowy obrońca zasilił szeregi Dynama Kijów, w którym występował przez blisko pięć lat. Klub opuścił wcześniej w 2022 roku w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę - najpierw wzmacniając Kolejorza w walce o tytuł, a następnie przenosząc się właśnie do PAOK-u.
Ostatni sezon miał słodko-gorzki smak dla Dynama. Drużyna sięgnęła po Puchar Ukrainy, ale jednocześnie zajęła dopiero 4. miejsce w lidze. Pilnie rozglądała się za wzmocnieniami, szczególnie w defensywie. Jeden z największych talentów klubu, Taras Mykhavko wzbudza zainteresowanie Benfiki Lizbona.
Ukraińcy woleli zabezpieczyć pozycję środkowego obrońcy na wypadek jego odejścia i mocno zabiegali o Kędziorę. Dodatkowo reprezentant Polski może uzupełnić lukę na prawej stronie defensywy. Oleksandr Karavaev podpisał już kontrakt z Szachtarem Donieck, zaś Oleksandr Tymchyk zmaga się z kontuzją.
Wychowanek Kolejorza uznał, że to dobry moment, by jeszcze raz założyć koszulkę Dynama. Wcześniej wystąpił w niej aż 198 razy. Jego kontrakt będzie obowiązywał do końca czerwca 2028 roku.
W klubie nie będzie jedynym Polakiem, gdyż od początku ubiegłego sezonu asystentem pierwszego trenera jest Maciej Kędziorek. Obaj panowie mieli już okazję współpracować ze sobą, gdy Kędziora przebywał na półrocznym wypożyczeniu w Lechu w 2022 roku. Szkoleniowiec pełnił wtedy rolę asystenta Macieja Skorży. Wtedy udało im się wspólnie sięgnąć po mistrzostwo Polski, teraz będą mogli powtórzyć ten sukces w lidze ukraińskiej.
Komentarze (0)