Werder Brema poinformował w środę, 30 września, o zakończeniu współpracy z Dawidem Kownackim. Klub oraz zawodnik rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja była efektem rozmów dotyczących sytuacji sportowej Polaka, który w obecnym sezonie nie pojawił się jeszcze ani razu na boisku.
- W ciągu ostatnich kilku tygodni rozmawialiśmy o sytuacji sportowej Dawida i jego perspektywach w Werderze. Doszliśmy do wniosku, że rozwiązanie umowy to najlepsze rozwiązanie dla obu stron. Podczas gry w Werderze Dawid zawsze zachowywał się profesjonalnie i stawiał drużynę na pierwszym miejscu. Dziękujemy mu za zaangażowanie w barwach Werderu i życzymy mu wszystkiego najlepszego w przyszłych sportowych i osobistych przedsięwzięciach - przekazał Clemens Fritz, dyrektor zarządzający Werderu Brema.
Wychowanek Lecha Poznań stał się wolnym zawodnikiem. Teoretycznie oznacza to możliwość podpisania kontraktu z nowym klubem bez konieczności zapłaty odstępnego. Problem pojawia się jednak przy samej rejestracji zawodnika do rozgrywek.
Rozwiązał kontrakt po oknie. Tu zaczyna się problem
Zgodnie z przepisami FIFA, zawodników rejestruje się w dwóch oknach transferowych. Istnieje wyjątek dla piłkarza, którego kontrakt wygasł albo został rozwiązany za porozumieniem przed końcem okna rejestracyjnego klubu, do którego miałby trafić. Taki gracz może zostać zarejestrowany również po jego zamknięciu.
Kownacki rozstał się z Werderem w momencie, gdy niemal wszystkie okna transferowe na świecie są już zamknięte. Jego sytuację przepisy wyrażają jasno: rozwiązanie umowy za porozumieniem po tym czasie nie daje już prawa do skorzystania z tego wyjątku.
Lech może pomóc Kownackiemu. Na grę musi jednak poczekać
Napastnik może wrócić na boisko, ale tylko w lidze, w której do dziś tj. 1 października trwa okres rejestracyjny albo pozwalają na to przepisy krajowe. Polska odpada. Jeśli Kownacki miałby teraz dogadać się np. z Lechem Poznań, Widzewem Łódź czy Pogonią Szczecin, mógłby zostać zgłoszony do gry dopiero w styczniu.
Nie oznacza to jednak, że nie może prowadzić rozmów z klubami, a nawet z nimi trenować. Mistrzowie Polski na pewno byliby gotowi wyciągnąć pomocną dłoń do swojego wychowanka, podobnie jak z Karolem Linettym, któremu ostatecznie udało się zakotwiczyć w Śląsku Wrocław.
Chęć pozyskania Kownackiego wyraża także Energie Cottbus, beniaminek 2. Bundesligi oraz najbliższy rywal sparingowy Kolejorza. - Jeśli będzie chciał znów dobrze grać, będzie tu mile widziany - mówił trener Claus-Dieter Wollitz na jednej z konferencji prasowych.
Komentarze (0)