Choć drużyna z Koszalina jeszcze w ubiegłym sezonie rywalizowała w play-offach Superligi Kobiet, dziś to zupełnie inny zespół. Klub ma za sobą konkretną przebudowę po tym, jak nie otrzymał licencji na dalszą grę na najwyższym szczeblu. Udało się zakotwiczyć na zapleczu elity, ale po takim początku sezonu nie było wątpliwości, kto jest faworytem tego starcia. Enea PR Poznań przed tą kolejką zanotowała cztery zwycięstwa z rzędu, zaś rywalki komplet punktów wywalczyły tylko raz - w starciu z SPR Olkusz.
Enea PR zaczęła z impetem. Rywalki potrafiły złapać kontakt
Już pierwsza akcja Poznanianek zakończyła się efektowym finiszem Iryny Morozenko, a po drugiej stronie boiska dwukrotnie błysnęła między słupkami Daria Konieczna. Po pięciu minutach Enea PR prowadziła już 4:1, a mogła dorzucić jeszcze jedno trafienie. Doskonałą akcję przeprowadziła Kristina Kubisova, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Zawodniczki trenera Waldemara Szymańskiego rzuciły się do odrabiania strat. Przez chwilę zmniejszyły przewagę drużyny z Poznania do dwóch "oczek", ale gospodynie wciąż miały więcej jakości po swojej stronie. Po pierwszym kwadransie pozostawały na prowadzeniu z wynikiem 10:7.
W kolejnych minutach Enea PR Poznań delikatnie zwolniła, zaś Koszalinianki uwierzyły, że mogą nawiązać równą walkę z faworytkami. W 25. minucie gospodyniom przytrafiła się prosta strata w bocznym sektorze boiska, a sam na sam z bramkarką wyszła skrzydłowa, Martyna Gajek. Jej trafienie sprawiło, że przyjezdne były już tylko o jedną bramkę do tyłu.
Ostatnie fragmenty pierwszej połowy to już wymiana ciosów, którą lepiej wytrzymały podopieczne trenerki Amelii Chmielewskiej. Na kilkadziesiąt sekund przed przerwą Olha Lohunova sprawiła, że Poznanianki mogły zejść do szatni przynajmniej z jednobramkową przewagą.
Po wyrównanej walce ruszyła lawina
Druga część meczu rozpoczęła się emocjonująco - najpierw w poprzeczkę na kole trafiła Natalia Koss, a po chwili rywalki stworzyły zagrożenie prawym skrzydłem, a tam doskonałą interwencją popisała się Daria Konieczna. Licznik w drugiej połowie otworzyła Kubisova i tym samym ruszył festiwal strzelecki Poznanianek.
Na kwadrans przed końcem gospodynie prowadziły 27:22, a mogły mieć na swoim koncie więcej punktów. Drużynę z Koszalina ratował słupek oraz błyskotliwa postawa bramkarki Alicji Klarkowskiej. Im bliżej końca, tym bardziej zarysowywała się dominacja Enei PR.
Gdy w 50. minucie efektownie trafiła Anna Grzona, przewaga urosła nawet do ośmiu punktów. Rywalki jeszcze próbowały odpowiadać, ale był to rezultat zdecydowanie za trudny do odwrócenia. Gospodynie miały w sobie tak dużo zapału, że nawet na kilkanaście sekund przed końcem chciały jeszcze postawić kropkę nad "i", a prowadziły 38:27. Ostatnią bramkę w meczu dorzuciła Natalia Koss.
Enea PR Poznań ma na koncie pięć wygranych, pozycję wicelidera i najskuteczniejszą ofensywę w Lidze Centralnej Kobiet - to już 162 rzucone bramki w tym sezonie. W następnej kolejce Poznanianki znów zagrają przed własną publicznością, a po drugiej stronie parkietu staną szczypiornistki SMS ZPRP Płock.
Enea PR Poznań - Piłka Ręczna Koszalin 39:27 (19:18)
Bramki dla Enei PR Poznań: Kristina Kubisova 8, Maja Schlabs 8, Olha Lohunova 7, Natalia Koss 4, Żaneta Lipok 4, Anna Grzona 3, Nicola Żmijewska 2, Daria Konieczna 1, Maja Mielko 1, Iryna Morozenko 1.
Bramki dla Piłki Ręcznej Koszalin: Beata Naumczyk 8, Marta Ofianewska 5, Dagmara Bajtek 3, Aleksandra Wiśniewska 3, Lena Dworniczuk 2, Martyna Gajek 2, Jagoda Lasek 2, Alicja Klarkowska 1, Hanna Napora 1.
Sędziowali: Wojciech Kuliński i Maciej Rogala
Komentarze (0)