Od samego rana było jasne, że niedziela będzie należała do ludzi z żelaza. Rywalizacja rozpoczęła się nad Jeziorem Kierskim. To właśnie tam zawodnicy mieli do pokonania pierwszą część trasy. Następnie kontynuowali swój wyścig na rowerach w aglomeracji poznańskiej, przejeżdżając m.in. przez Lusowo, Sierosław, Niepruszewo, Buk, Sędziny, Wilczynę, czy Duszniki. Na koniec półmaraton, którego trasa była naprawdę wyjątkowa. Zawodnicy poruszali się w bezpośrednim sąsiedztwie Enea Stadionu, a dwukrotnie nawet pojawiali się na głównej płycie. Za drugim razem czekała już na nich upragniona meta.
Duńczyk znów najlepszy. Holm powtórzył swój sukces w Poznaniu
Od początku mocne tempo narzucił Emil Holm, który jako jeden z trzech zawodników - obok Michała Oliwy i Mateusza Głuszkowskiego - najszybciej pokonał odcinek pływacki. Niewielką stratę do lidera mieli także dwaj następni Polacy: Jakub Maliszewski oraz Miłosz Sowiński. Na rowerze Duńczyk wypracował przewagę nad grupą pościgową, w której znajdował się m.in. Oliwa. W drugiej strefie zmian reprezentant Polski i debiutant na średnim dystansie zajmował 4. miejsce i tracił do Holma prawie cztery minuty.
Przewaga lidera jedynie wzrastała na dystansie półmaratonu, a pędzący za nim Janne Buttel nie utrzymał tempa i dał się wyprzedzić jeszcze Leonardowi Arnoldowi. W takiej kolejności panowie zameldowali się na linii mety, a dla Emila Holma była to druga wygrana w Poznaniu. Duńczyk triumfował w stolicy Wielkopolski dwa lata temu. Michał Oliwa ukończył zawody na wysokim, 5. miejscu.
Enea IRONMAN 70.3 Poznań - TOP5 mężczyzn:
- Emil Holm – 3:34:34
- Leonard Arnold – 3:37:19
- Janne Buttel – 3:38:36
- Arthur Serrieres – 3:38:55
- Michał Oliwa – 3:39:09
Szalony pościg Gadomskiej! Polka odwróciła losy rywalizacji
Wśród kobiet również nie brakowało emocji. Agnieszka Gadomska należała do zawodniczek, na które przed startem zwracano szczególną uwagę. Polka znalazła się w mocnej międzynarodowej stawce, a o końcowym wyniku miała zdecydować przede wszystkim dyspozycja na ostatnim odcinku.
Po ukończeniu blisko dwóch kilometrów pływania samotną liderką była Molly Savill, która wypracowała sobie 49-sekundową przewagę nad Sophie Fischer i Zsofią Kovacs. Wysoko w czołówce pozostawały też reprezentantki Polski - Ola Bańbor oraz Agnieszka Gadomska.
Jazda na rowerze całkowicie zmieniła układ w klasyfikacji generalnej, bo tam na prowadzenie wysunęły się dwie Niemki Jenny Jendryschik i Carolin Meyer przejęły prowadzenie na rowerze. Na dwadzieścia kilometrów przed rozpoczęciem półmaratonu, Gadomska traciła ponad dwie minuty do liderki, a tuż przed rozpoczęciem biegu strata wynosiła już 3:20.
Wtedy rozpoczęła się szalona pogoń, w której Polka osiągnęła niesamowite tempo 3:42/km. Na trasie zaczęła wyprzedzać swoje rywalki, a następnie budować nad nimi bezpieczną przewagę. To ona przybiegła na Enea Stadion jako pierwsza i mogła cieszyć się ze swojego drugiego zwycięstwa w tym roku - wcześniej triumfowała w Gdyni. Aleksandra Bańbor zajęła w Poznaniu 6. miejsce z czasem 4:21:18.
Enea IRONMAN 70.3 Poznań - TOP5 kobiet:
- Agnieszka Gadomska – 4:05:41
- Jenny Jendryschik – 4:09:01
- Carolin Meyer – 4:10:35
- Henrike Guber – 4:13:41
- Rikke Bjerg – 4:16:03
Tu każdy był zwycięzcą
Równolegle toczyły się też zmagania na dystansie olimpijskim - Enea 5150. W tym wypadku uczestnicy mieli do pokonania: 1,5 km pływania, 40 km na rowerze oraz 10 km biegu. Rywalizację wygrał Marcin Paszkiewicz z czasem 2:01, a wśród kobiet triumfowała Martyna Witecka z czasem 2:15. Warto wspomnieć o tym, że triathlon to sport dla ludzi w każdym wieku - najstarsza uczestniczka na linii startu miała 81 lat.
Na trasie nie brakowało również historii, które wykraczały poza samą walkę o wynik. Wśród uczestników głównego dystansu znaleźli się także zawodnicy niewidomi i słabowidzący, którzy pokonywali całą trasę przy wsparciu swoich przewodników. Ich obecność była kolejnym dowodem na to, że Enea IRONMAN 70.3 Poznań jest imprezą otwartą dla zawodników o różnych możliwościach i doświadczeniu.
Niezależnie od osiągniętego czasu i miejsca w klasyfikacji, każdy, kto stanął na starcie, pokazał charakter, determinację i ogromny wysiłek. Brawo dla wszystkich, którzy podjęli to wyzwanie i dotarli do mety!
Komentarze (0)