Chwalińska podbiła Wuhan
Przed rozpoczęciem rywalizacji niewielu spodziewało się, że to właśnie Chwalińska będzie jedną z głównych bohaterek turnieju w Wuhan. Polka z meczu na mecz prezentowała jednak coraz lepszy tenis i eliminowała kolejne rywalki.
W drodze do finału pokonała między innymi Mayar Sherif, Marie Bouzkovą, Ivę Jović oraz Marię Sakkari. Prawdziwym przełomem było jednak półfinałowe starcie z Igą Świątek. Chwalińska zwyciężyła w nim 7:5, 6:1, odrabiając straty w pierwszym secie i dominując w drugiej partii.
To zwycięstwo otworzyło jej drogę do walki o tytuł, a Polka wykorzystała swoją szansę. W finale Maja Chwalińska pokonała Sonay Kartal, mimo że przegrała pierwszego seta 2:6. Kolejne dwa padły już jednak łupem Polki (6:4, 6:2).
Największy sukces w karierze
Triumf w Wuhan to przełomowy moment w karierze Chwalińskiej. Zwycięstwo w turnieju rangi WTA 1000 oznacza sukces na jednej z najważniejszych imprez kobiecego cyklu poza turniejami wielkoszlemowymi.
Polka udowodniła, że może skutecznie rywalizować z czołowymi tenisistkami świata. Jej występ w Chinach był wyjątkowy nie tylko ze względu na pokonanie Świątek, ale przede wszystkim na konsekwencję, z jaką przechodziła przez kolejne rundy.
Chwalińska wraca z Wuhan z trofeum i sukcesem, który może stać się punktem zwrotnym w jej zawodowej karierze.
Komentarze (0)