Trudny moment poznańskiej tenisistki
Magda Linette w ostatnich miesiącach nie może mówić o najbardziej udanym okresie w swojej karierze. Poznanianka ma za sobą kilka turniejów, w których nie była w stanie zanotować serii zwycięstw. W Cincinnati odpadła już w pierwszej rundzie, identycznie zakończyła zmagania w US Open. Rozczarowujące okazały się turnieje w Waszyngtonie oraz Atenach.
Nieco lepiej było w Toronto, gdzie Linette wygrała pierwsze spotkanie z Carol Zhao, ale w kolejnej rundzie musiała uznać wyższość Ivy Jović. Jeszcze wcześniej Polka dotarła do półfinału turnieju w 's-Hertogenbosch, co pozostaje jednym z jej najlepszych rezultatów w tym sezonie.
Ostatnim przystankiem przed Pekinem był dla niej Seul. Tam Linette wygrała pierwszego seta w meczu z Darią Astachową, ale ostatecznie przegrała po tie-breaku decydującej partii 6:3, 1:6, 6:7(2-7). Była więc bardzo blisko zwycięstwa, lecz znów zabrakło postawienia kropki nad "i".
Czas na WTA 1000 w Pekinie
China Open będzie dla Linette kolejną szansą na przełamanie. To prestiżowa impreza rangi WTA 1000, a w tym roku w Pekinie pojawiła się cała światowa czołówka. Liderką turniejowej listy jest Elena Rybakina, a w zawodach wystąpią także Aryna Sabalenka, Coco Gauff, Mirra Andreeva oraz Iga Świątek.
Poznanianka już na starcie trafiła na wymagającą przeciwniczkę, Katerinę Siniakovą. Czeszka to obecnie najlepsza deblistka na świecie - zwyciężczyni tegorocznego Rolanda Garrosa oraz US Open w grze podwójnej. Na swoim koncie ma już wygraną w każdym turnieju wielkoszlemowym w deblu. 30-latka może nie jest tak efektowna w grze pojedynczej, ale jej nazwisko od lat regularnie pojawia się w turniejach najwyższej rangi i w aktualnym notowaniu rankingu WTA zajmuje 55. miejsce.
Polka w światowym rankingu znajduje się dopiero na 80. pozycji, więc każdy kolejny dobry występ będzie szczególny w kontekście powrotu na wyższe miejsca w zestawieniu. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu Poznanianka była w czołowej 50-tce. Największy sukces w jej karierze to 19. miejsce osiągnięte w marcu 2023 roku.
Jeśli Linette wyeliminuje swoją rywalkę w I rundzie, w dalszej fazie turnieju czeka ją starcie z Eliną Svitoliną. Od I rundy zagra także Magdalena Fręch. Łodzianka na początek zmierzy się z Petrą Marcinko, a w przypadku zwycięstwa czeka już reprezentantka Czech, Nikola Bartunkova.
Iga Świątek i Maja Chwalińska ze względu na rozstawienie zaczną zmagania od II rundy. Świątek podejmie zwyciężczynię pojedynku Xinyu Gao - Panna Udvardy, zaś Chwalińska zagra z lepszą z pary Caty McNally - Dajana Jastremska.
Komentarze (0)