Duże znaczenie imprezy dla Poznania. Medal połączy dwie ważne rocznice
Poznański maraton już na stałe wpisał się w kalendarz największych wydarzeń organizowanych w mieście, a na przestrzeni ostatnich lat stał się także jedną z największych tego typu imprez w kraju. W tym roku zawody mają swój jubileusz, który będzie widoczny nie tylko na trasie. Przygotowano pamiątkę, która połączy historię samego maratonu z bardzo ważnym wydarzeniem w dziejach Poznania. Uczestnicy, którzy 4 października przekroczą linię mety, otrzymają specjalny medal nawiązujący zarówno do 25. edycji biegu, jak i 70. rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956.
Organizatorzy chcą również mocniej podkreślić znaczenie imprezy, która każdego roku przyciąga do Poznania tysiące uczestników z całej Polski i zagranicy.
- Wydarzenie oczywiście niezwykle istotne w historii naszego miasta, więc to był oczywisty wybór akurat w tym roku. Fajnie, że to zbiega się też z 25-leciem naszego maratonu i takie mam poczucie, że trochę może nie doceniamy tej imprezy na co dzień. Cieszymy się z tego, że udaje nam się organizować wielkie imprezy, jak na przykład w tym roku MŚ w kajakarstwie, a tak naprawdę co roku w Poznaniu odbywa się wielka, fantastyczna impreza, jaką jest maraton. To już dwudziesty piąty rok i musimy to mocniej docenić - powiedział na konferencji prasowej zastępca prezydenta Poznania, Marcin Gołek.
Na ten moment dokładna liczba zawodników na liście startowej to 5127 osób i wciąż można zapisać się na bieg (szczegóły TUTAJ). Co istotne, mniej więcej połowa uczestników będzie pochodzić spoza Wielkopolski. To oznacza, że Poznań Maraton jest nie tylko wydarzeniem sportowym, ale także istotnym ze względów ekonomicznych.
- Bardzo cieszę się, że jest moda na bieganie i coraz więcej osób w aktywny sposób spędza czas. To widać po ilości zapisanych osób na różnego typu biegi, które organizuje POSiR. Organizacja maratonu w Poznaniu jest po prostu robiona wzorowo. Będziemy gościć ludzi z wielu krajów, z różnych regionów Polski. Jest to doskonała do zaprezentowania naszego miasta, dlatego też cieszę się z nowej trasy, która będzie pokazywała walory Poznania. Nie tylko turystycznie dużo osób zobaczy nasze miasto, ale też my po prostu będziemy na tym mogli zarobić - dodał przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki, Bartłomiej Ignaszewski.
fot. Poznań Maraton
Trasa pełna poznańskich symboli. Powrót po kilkunastu latach!
Jedną z największych zmian tegorocznej edycji będzie przebieg trasy. Organizatorzy chcieli połączyć dwa aspekty - sportowy oraz promocyjno-turystyczny. Start tradycyjnie zlokalizowano przy Międzynarodowych Targach Poznańskich. ulicy Uczestnicy ruszą ulicami Roosevelta i Pułaskiego, a następnie Aleją Wielkopolską dotrą w okolice Sołacza. Po nawrotce w rejonie Parku Sołackiego pobiegną wzdłuż Parku Cytadela, a następnie Alejami Niepodległości w kierunku ścisłego centrum.
Jednym z najważniejszych punktów tegorocznej trasy będzie powrót na Stary Rynek po 18 latach. Po drodze biegacze pojawią się również na Placu Cyryla Ratajskiego i Placu Wolności. Następnie przez ulicę Wielką, Mostową, Most św. Rocha oraz Piotrowo pobiegną w kierunku Malty. Dalsza część trasy prowadzić będzie przez ratajskie osiedla aż do Ronda Starołęka. Stamtąd ponownie przemieszczą się na drugą stronę Warty i ulicą Hetmańską będą zmierzać w stronę Łazarza. Następnie Górczyn, Raszyn, Junikowo i Ławica.
Na tym jednak nie koniec. Biegacze skręcą w ulicę Bułgarską i przebiegną przez murawę Enea Stadionu, gdzie będzie na nich czekać doping kibiców. Ostatnie kilometry poprowadzą ulicą Grunwaldzką w kierunku MTP. Meta znajdować się będzie na placu Św. Marka.
- My zawsze patrzymy na dwa aspekty przygotowując trasę. Ten pierwszy, czyli walor promocyjno-turystyczny, poznawczy, czyli pochwalenie się tym, co mamy najpiękniejszego w naszym mieście. Bardzo cieszymy się, że możemy wrócić na Stary Rynek. Biegniemy też obok Malty, gdzie mówiliśmy, że to był początek poznańskiego maratonu. No i jest aspekt sportowy, czyli przygotowujemy tę trasę, żeby ona była optymalna dla biegaczy, gdyż to dystans ponad 42 kilometrów - podkreślał dyrektor poznańskiego maratonu, Łukasz Miadziołko.
Swoimi odczuciami podzielił się także doświadczony maratończyk, Artur Kujawiński, dla którego będzie to 200. start w karierze na tym dystansie. Zwrócił on uwagę na profil trasy i największe trudności dla debiutantów, których na listach startowych jest ponad 30 proc.
- W pierwszych latach ta trasa była o wiele trudniejsza, a z roku na rok ona staje się coraz ciekawsza. Myślę, że większość osób przede wszystkim będzie chciała świętować 25. rocznicę, także nie będzie takiej "spiny" na wynik. Oczywiście będą osoby, które chcą pobić rekord życiowy. Uspokoję jako doświadczony biegacz i rodowity Poznaniak, że kiedy spojrzymy na profil trasy, to on zawsze będzie troszeczkę inaczej wyglądał niż w rzeczywistości. Tak naprawdę są dwa odcinki, które wymagały wcześniej przygotowań na podbiegach. Jest to mniej więcej 12 kilometr na ulicy Baraniaka i potem około 21 kilometra na ulicy Hetmańskiej.Druga część maratonu jest łatwiejsza i bardziej płaska, i to jest chyba najważniejsze, żeby zachować te siły do połowy dystansu. Najbardziej cieszę się ze Starego Rynku, bo to jest przepiękne miejsce - powiedział sportowiec w trakcie piątkowej konferencji prasowej.
fot. Jakub Kowalski
Walka o zwycięstwo to nie wszystko. Są dodatkowe nagrody
Tegoroczna edycja Poznań Maratonu zapowiada się wyjątkowo również pod względem sportowym. Organizatorzy zadbali o finansową motywację dla zawodników walczących o czołowe miejsca. Zwycięzcy klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn otrzymają po 25 tys. złotych. Do tego dochodzą puchary oraz kolejne nagrody dla zawodników zajmujących następne miejsca.
Pula prezentuje się następująco:
- I miejsce – 25 000 zł
- II miejsce – 15 000 zł
- III miejsce – 10 000 zł
- IV miejsce – 5 000 zł
- V miejsce – 4 000 zł
- VI miejsce – 2 000 zł
Kuszące dla czołowych zawodników będzie pokonanie dystansu w jak najkrótszym wymiarze czasowym. Organizatorzy przewidzieli 15 tys. złotych za pobicie rekordu trasy - osobno dla pierwszej kobiety i pierwszego mężczyzny. W przypadku pań trzeba będzie pobiec szybciej niż 2:27:01, natomiast panowie muszą złamać granicę 2:09:57. W trakcie konferencji prasowej poprzedzającej jubileuszową edycję dyrektor biegu podkreślał, że do Poznania zaproszono biegaczy, którzy mają w swoim CV wyniki pozwalające myśleć o walce z rekordem.
- Jubileusz jubileuszem, piękno Poznania również. Ale też chcemy ten aspekt sportowy akcentować, tu potencjał jest spory. Zaprosiliśmy zawodników, którzy powalczą o bicie tego rekordu. Może on nie jest jakoś imponujący patrząc, że teraz zawodnicy biegają po dwie godziny w maratonie. Natomiast jest ośmiu zawodników, którzy mają rekord życiowy lepszy od rekordu naszej imprezy. Jeśli będzie dobra pogoda, jeśli forma sportowa będzie optymalna, jeśli pacemakerzy zrobią dobrą pracę, no to z przyjemnością wypłacimy te środki finansowe - zaznaczył Łukasz Miadziołko.
Emocje związane z wydarzeniem w stolicy Wielkopolski będą towarzyszyły przez cały następny weekend. To nie tylko 25. LOTTO Poznań Maraton, ale także imprezy towarzyszące zaplanowane dzień wcześniej: Poznań Run Expo, Poznań Five, Pho3nix Kids Maraton oraz Strefa Aktywności. Ostatnia atrakcja będzie dostępna już od piątku, 2 października w hali nr 3 na Międzynarodowych Targach Poznańskich.
Komentarze (0)