reklama

Enea Basket Poznań była blisko wielkiej niespodzianki. Niesamowity Blanton to za mało!

Opublikowano:
Autor:

Enea Basket Poznań była blisko wielkiej niespodzianki. Niesamowity Blanton to za mało! - Zdjęcie główne
Autor: Paweł Jonik/ Enea Basket Poznań. | Opis: Enea Basket Poznań

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KoszykówkaEnea Basket Poznań przegrywa drugi mecz z rzędu, ale powodów do wstydu zdecydowanie nie ma. Podopieczni Edmundsa Valeiki podjęli wyzwanie rzucone przez medalistów z poprzedniego sezonu i niewiele brakowało, aby doprowadzili do ogromnej niespodzianki. Wielkopolanie minimalnie przegrali starcie z ŁKS-em Coolpack Łódź, ale znów wysłali swoim kibicom sygnał, że stać ich na równorzędną walkę z pierwszoligowymi gigantami.
reklama

Enea Basket Poznań trzymała się blisko faworytów. Goście zawsze znajdowali sposób  

reklama

ŁKS Coolpack Łódź już na samym wstępie dał do zrozumienia koszykarzom Enei Basket Poznań, że będą musieli zachować najwyższą dyspozycję w obronie, jeśli chcą liczyć się w walce o zwycięstwo. Gospodarze rozpoczęli spotkanie od serii 6:0, ale ich rywale pokazali, że też mają po swojej stronie odpowiedni arsenał zagrań, by móc podjąć z nimi równorzędną walkę na parkiecie. W połowie pierwszej kwarty utrzymywali bezpieczną odległość względem swoich rywali. Wynosiła ona ledwie pięć punktów. 

W kolejne dziesięć minut Enea Basket Poznań wchodziła natomiast przegrywając 12:18. Podopieczni Edmundsa Valeiki prezentowali się bardzo solidnie, ale brakowało im odpowiedniej skuteczności, by móc doskoczyć jeszcze bliżej do przeciwników. Sytuacji nie poprawiały też częste straty, które napędzały szybkie, a co najgorsze skuteczne ataki ŁKS-u Coolpack Łódź. W drugiej kwarcie gospodarze łapali wiatr w żagle, a przyjezdni musieli poświęcić więcej czasu na to, by wynajdować dla siebie dobre okazje rzutowe spod kosza. 

reklama

W ataku Enei Basket Poznań brakowało punktu, na którym można było oprzeć swoje akcje. Faworyci skutecznie bronili się przed akcjami pick&roll, a także umiejętnie omijali zasłony na obwodzie przez co gościom odpadały możliwości zadania ciosu zza łuku. ŁKS Coolpack Łódź bronił się znakomicie, a jednocześnie nie zatrzymywał się w ataku, punktując czy to dzięki akcjom po przechwytach, czy to z czystych pozycji za trzy. Gospodarze mieli odpowiedź na każde zagranie przyjezdnych i tym samym zmusili Eneę Basket Poznań do tego, żeby ta musiała chwytać się niemal wyłącznie indywidualnych akcji. 

Na pięć minut przed przerwą przyjezdni tracili 12 oczek do swoich przeciwników, co tylko potwierdzało problemy ekipy Edmundsa Valeiki. Koszykarze z Wielkopolski starali się jednak gonić rywali dzięki regularnym, celnym trójkom. Decydując się na takie zagrania Enea Basket Poznań zaczęła punktować coraz częściej, bowiem rywale tworzyli im sporo przestrzeni na obwodzie. Koncentrowali się przede wszystkim na obronie pick&rolli pod koszem. Różnice punktowe wciąż były wyraźne, ale goście pokazali, że nie są bez szans. Na przerwę schodzili przegrywając tylko 41:36, a poziom ich mentalności rósł w oczach.     

reklama

Enea Basket Poznań przegrała mecz, ale wygrała serca kibiców

Trójki Enei Basket Poznań nie wystarczały jednak do tego, by na długo utrzymać się blisko ŁKS-u Coolpack Łódź. Gospodarze rozkręcili się pod koszem rywali na początku trzeciej kwarty i bardzo często wchodzili w pomalowane po layupach lub wygrywając pojedynki o pozycje. Po pięciu minutach od powrocie na parkiet wynik meczu wynosił 51:42 dla gospodarzy.

Gości w grze utrzymywał w dużej mierze fenomenalny Devontae Blanton. Amerykanin w kolejnym meczu zachwycał swoimi momentami wręcz epickimi trafieniami z dystansu na wysokiej skuteczności. Aktywnie wspierał go też Filip Siewruk i to właśnie ten duet zawodników pchał Eneę Basket Poznań do zwycięstwa. Oprócz tego, że dostarczali regularnych punktów, to jeszcze dowodzili obroną, odgrywając tam kluczowe role. Efektem ich znakomitej postawy był pierwszy remis w meczu 57:57 na 120 sekund przed końcem trzeciej kwarty.

reklama

Ostatecznie ŁKS Coolpack Łódź wyszedł z opresji , wypracowując sobie przewagę trzech punktów na dziesięć minut przed końcem spotkania przy wyniku 63:60. Enea Basket Poznań prezentowała solidną zespołową obronę, ale w ataku potrzebowała więcej ogniw niż wybitny Blanton, aby zagwarantować sobie zwycięstwo. Zupełnie przeciwną sytuację obserwowaliśmy w ŁKS-ie, gdzie z dystansu punktowali raz za razem inni zawodnicy. Na nieszczęście Enei Basket Poznań każdy z nich był nieomylny, a gwoździe do jej trumny swoimi trójkami wbijał szczególnie były zawodnik wielkopolskiego zespołu - Iwo Maćkowiak.

W połowie czwartej kwarty gospodarze znów odjechali przyjezdnym wynikiem 76:67, ale 120 sekund później było już tylko 79:74. Końcowe minuty spotkania przypominały wyścig rodem z filmu "Szybcy i Wściekli" - po tym, gdy tylko ŁKS Coolpack Łódź dociskał gaz w swojej grze, Enea Basket Poznań natychmiast przyspieszała siedząc mu na ogonie. Devontae Blanton nadal potrzebował wsparcia w ataku i je dostał w postaci znakomicie dysponowanego Rompy oraz Jana Nowickiego. Niestety jakości po stronie ŁKS-u było jeszcze więcej. Finalnie to właśnie oni po końcowej syrenie mogli się cieszyć ze zwycięstwa 86:75, utrzymując wysokie tempo. 

 

ŁKS Coolpack Łódź - Enea Basket Poznań 86:79 (18:12, 23:24, 22:24, 23:19)

 

ŁKS: Urban (1 zbiórka), Bender (7 punktów, 7 zbiórek, 1 asysta), Ponitka (10 punktów, 4 zbiórki, 7 asyst), Kołodziej (10 punktów, 4 zbiórki), Sullinger (14 punktów, 4 asysty), Łabinowicz (13 punktów, 5 zbiórek, 1 asysta), Tomaszewsk (7 punktów, 1 zbiórka, 1 asysta), Motylewski (1 zbiórka), Kulon (1 zbiórka, 1 asysta), Łapeta (8 punktów, 2 zbiórki, 1 asysta), Lewandowski (8 punktów, 1 zbiórka, 4 asysty), Maćkowiak (9 punktów, 2 zbiórki, 1 asysta).

Enea: Kluj (4 zbiórki), Blanton (23 punkty, 5-6 za trzy punkty, 9 zbiórek, 6 asyst), Stankowski (10 punktów, 1 asysta), Rompa (9 punktów, 3 zbiórki, 5 asyst), Siewruk (16 punktów, 3-4 za trzy punkty, 5-7 z gry, 4 zbiórki), Samsonowicz (2 zbiórki, 1 asysta), Nowicki (14 punktów, 4 zbiórki, 1 asysta), Pawlicki (3 punkty), Adamczyk (4 punkty, 4 zbiórki).

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo