reklama

Spór o halę lekkoatletyczną na Golęcinie. Jest odpowiedź Marcina Gołka

Opublikowano:
Autor:

Spór o halę lekkoatletyczną na Golęcinie. Jest odpowiedź Marcina Gołka - Zdjęcie główne
Autor: poznan.pl | Opis: Marcin Gołek dał jasno do zrozumienia, że hala powstanie we wskazanym już miejscu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Lekka atletykaPlanowana hala lekkoatletyczna na Golęcinie znalazła się w ogniu dyskusji. Pojawiły się głosy mieszkańców i przedstawicieli Rady Osiedla Sołacz podważające jej założenia. Kwestią sporną jest lokalizacja inwestycji. Czy decyzja o budowie w tym miejscu jest już przesądzona? Do sprawy na antenie TVP3 Poznań odniósł się Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania.
reklama
reklama

Hala tak, ale nie kosztem Golęcina. Mieszkańcy mają zastrzeżenia

Pomysł budowy hali lekkoatletycznej na Golęcinie nie jest nowy. Miasto wraca do koncepcji sprzed lat, a obecnie trwa aktualizacja dokumentacji projektowej. Obiekt ma powstać w południowej części kompleksu sportowego, przy boisku rozgrzewkowym. Ma uzupełnić istniejącą bazę i umożliwić treningi m.in. biegaczom oraz zawodnikom konkurencji technicznych. Planowana jest również możliwość organizacji zawodów rangi mistrzostw Polski juniorów.

Projekt zakłada nie tylko część sportową z bieżniami, skoczniami i trybunami. W planach znalazły się także zaplecze dla zawodników i sędziów, strefa odnowy biologicznej, sala treningu funkcjonalnego oraz infrastruktura medialna. Podziemna kondygnacja ma natomiast pełnić podwójną funkcję: parkingu oraz schronu.

reklama

Problem w tym, że przedstawiciele Rady Osiedla Sołacz oraz inicjatorzy ruchu Uwolnić Bogdankę uważają, że miasto nie powinno już więcej rozbudowywać infrastruktury Golęcina. Społecznicy walczą o wydobycie podziemnego potoku Bogdanki na powierzchnię oraz ochronę zachodniego klina zieleni przed nadmierną zabudową. W kwietniu rozpoczęli zbieranie podpisów pod petycją o wstrzymanie nowych inwestycji na tym terenie.

Wśród postulatów znalazły się m.in. analiza skutków środowiskowych i komunikacyjnych, rozwiązanie kwestii transportu i parkowania, ochrona funkcji przyrodniczej Golęcina oraz otwarta debata dotycząca przyszłości tego obszaru.  Warto podkreślić, że mieszkańcy nie są przeciwni powstaniu hali. Spór koncentruje się przede wszystkim na lokalizacji inwestycji i wpływie na otoczenie.

reklama

Miasto nie wycofuje się z budowy hali w tym miejscu. "W dyskusji publicznej jest wiele przekłamań"

Marcin Gołek już w marcu jasno deklarował, że obiekt na Golęcinie powstanie. W tej kwestii przez ostatnie miesiące nic się nie zmieniło i - zdaniem zastępcy prezydenta Poznania - już nie zmieni. Miasto nie chce kolejnych konsultacji, czy poszukiwania innych miejsc. Pojawiły się głosy wskazujące alternatywne lokalizacje, m.in. przy ul. Pułaskiego. Teren nie spełnia jednak wszystkich wymogów.

- Podjęliśmy tę decyzję, która wydawała się naturalna i nadal dla nas naturalną pozostaje, ponieważ to właśnie Golęcin jest domem lekkoatletów. Tam organizujemy Memoriał Czesława Cybulskiego, tam jest stadion lekkoatletyczny, stadion treningowy, rozgrzewkowy. Naturalnym miejscem dla budowy hali lekkoatletycznej jest właśnie Golęcin. Ta inwestycja jest dobrze zaplanowana i przemyślana - przekonywał Marcin Gołek w poniedziałkowe popołudnie na antenie TVP3 Poznań. 

reklama

Przeciwnicy inwestycji wskazują na ogromną skalę tego przedsięwzięcia. Ich zdaniem budowa obiektu wiąże się z koniecznością wycięcia jeszcze większej liczby drzew. W dyskusji pojawiały się również tezy, że hala będzie miała 3 tys. miejsc, a w jej sąsiedztwie powstanie hotel. W rzeczywistości liczba miejsc siedzących będzie mniejsza - miasto od początku informowało o tysiącu krzesełek z możliwością rozbudowania za pośrednictwem trybun rozkładanych. 

- Chciałbym to sprostować. W dyskusji publicznej jest wiele przekłamań. Budowa hali w żaden sposób nie wyklucza tego, że możemy rozmawiać o ewentualnej znalezieniu takiego rozwiązania, które pozwoliłoby odsłonić, naturalizować Bogdankę. Nie ingerujemy też znacząco, jeżeli chodzi o środowisko na Golęcinie. Budujemy halę lekkoatletyczną na około tysiąca miejsc. Nie na trzy. Więc informacje, które gdzieś pojawiają się w eterze nie są prawdziwe. Ta hala ma mieć około tysiąca miejsc. Pozwolić to postarać się o organizację np. Mistrzostw Polski. Mamy to też skonsultowane z Polskim Związkiem Lekkiej Atletyki. Takie parametry będą wystarczające. Oprócz tego, że chcemy tam oczywiście od czasu do czasu jakieś duże imprezy, to jest przede wszystkim dom do treningu dla naszych wspaniałych lekkoatletów, którzy dzisiaj Mistrzostwa Wielkopolski organizują poza Wielkopolską. Tak po prostu nie może dalej być - powiedział Marcin Gołek. 

Kluczowe dla protestujących jest rozwiązanie kwestii organizacji ruchu. Obecnie wydarzenia sportowe na Golęcinie już generują zatory wzdłuż ul. Małopolskiej oraz wydłużają czas dojazdu do posesji mieszkańcom, a radni osiedlowi obawiają się o to, że budowa hali jedynie zwiększy natężenie ruchu na Sołaczu. 

- Organizujemy ten ruch w możliwie dobry sposób. Oczywiście to nie jest łatwe w warunkach, które mamy na Golęcinie. Ale wierzę, że jesteśmy w stanie znaleźć takie rozwiązania, które będą najlepsze dla tego miejsca. Muszę to powiedzieć bardzo otwarcie -nie uważam, że hala lekkoatletyczna miałaby sprawić nagle zdecydowanie większe potoki samochodów. Latem sportowcy trenują głównie na naszych obiektach, na stadionach, czy to lekkoatletycznym, czy treningowym. Jesienią, czy zimą, będą trenowali w hali. Głęboko wierzę w to, że jesteśmy w stanie pozyskać pozwolenie na budowę w listopadzie i wystąpić o wniosek do ministerstwa o dofinansowanie tej inwestycji. Mam nadzieję, że w przyszłym roku jesteśmy w stanie ruszyć z budową - dodał zastępca prezydenta Poznania. 

PSŻ może awansować do PGE Ekstraligi. Co wtedy ze stadionem na Golęcinie?

Przy okazji rozmowy o kompleksie sportowym na Golęcinie, nie zabrakło kwestii stadionu żużlowego, który przechodził remont przed rozpoczęciem obecnego sezonu Metalkas 2. Ekstraligi. Najprawdopodobniej nikt nie zakładał, że Hunters PSŻ Poznań już w tym roku znajdzie się w finale play-offów i powalczy o awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju.

Taki sukces wiązałby się z kolejnymi modernizacjami, niezbędnymi do uzyskania licencji na ściganie się w PGE Ekstralidze. Poprzedni remont nadal nie wystarcza do tego, by obiekt takie wymogi spełniał. Czy możliwe jest, by "Skorpiony" przy potencjalnym awansie wystartowały w stolicy Wielkopolski?

- Jeżeli awansują, to usiądziemy do stołu. Przyjrzymy się temu, jakie potrzeby inwestycyjne jeszcze na Golęcinie są, aby faktycznie jeździć na najwyższym poziomie ligowym. Wtedy będziemy o tym rozmawiać. Na razie trzymamy kciuki. Chciałbym żeby ten awans rzeczywiście się ziścił, żebyśmy porozmawiali też z Komisją Ligi, jakie inwestycje są naprawdę niezbędne, abyśmy mogli w tej lidze jeździć - wyjaśnił w rozmowie z TVP3 Poznań Marcin Gołek. 

 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo