reklama

Cel transferowy Lecha Poznań zmienia klub. Ta kwota była w zasięgu?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Cel transferowy Lecha Poznań zmienia klub. Ta kwota była w zasięgu? - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Był celem transferowym Lecha przez długi czas, ale teraz przeniesie się do innego klubu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOkno transferowe w PKO BP Ekstraklasie przynosi kolejne, nieoczekiwane zmiany. Z ligą najprawdopodobniej już wkrótce oficjalnie pożegna się jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji, który jeszcze na początku tego lata miał trafić do Kolejorza. Operacja finalnie się nie udała, a piłkarz ma szansę przenieść się teraz na zaplecze jednej z najlepszych lig świata. Kibice mają prawo żałować tej sytuacji?
reklama

Był głównym kandydatem do zastąpienia kluczowego gracza Lecha

Od czerwca do połowy lipca kibice Lecha Poznań żyli sagą transferową z udziałem Tamara Svetlina, który był jednym z głównych kandydatów do zastąpienia Antoniego Kozubala. Po tym, gdy Patrik Hellebrand zamienił Górnika Zabrze na Koronę Kielce, a transfer Niklasa Dorscha do Poznania stał się wyjątkowo niepewny, to właśnie Słoweniec figurował jako główny kandydat do wzmocnienia środka pola mistrza Polski. 

reklama

Temat przenosin Tamara Svetlina do Kolejorza był wyjątkowo gorący, a narracje zmieniały się jak w kalejdoskopie. Sam piłkarz w pewnym momencie wręcz palił się do opuszczenia swojej drużyny, chcąc wykorzystać szanse na grę w Lidze Mistrzów w Lechu Poznań, ale dyrektor sportowy klubu Paweł Golański powstrzymał jego zapędy i przekonał do tego, by pozostał na dłużej w Koronie. Plany dotyczące przenosin na Bułgarską spełzły na niczym 

- To byłaby dla mnie życiowa szansa. Lech zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów, co zawsze było moim marzeniem. Grają też w stylu, który mi odpowiada. Mogę powiedzieć, że z Celje graliśmy podobną piłkę do tej, którą gra Lech. Mam też doświadczenie w Europie, więc myślę, że byłby to idealny krok w mojej karierze - jeszcze w czerwcu mówił Tamar Svetlin w rozmowie z portalem ekipa.svet24.si.

reklama

Sam zawodnik nie krył żalu z powodu tego, że negocjacje z Lechem Poznań zakończyły się fiaskiem, a mistrz Polski nie zdołał przekroczyć swojej bariery finansowej, by finalnie sprowadzić go na Bułgarską. Rozbieżności w kontekście kwoty za usługi Tamara Svetlina były zbyt duże. Mistrzowie Polski, jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, nie zamierzali zapłacić wymaganych trzech milionów euro za pomocnika. Zamiast tego próbowali przekonać władze Korony Kielce do zaakceptowania kwoty niewiele wyższej od tej, którą swego czasu zapłacono Celje za Svetlina. Miała ona wynieść podobno 1,5 miliona euro.

- Teraz wszystko się skończyło. Oczywiście, ten temat trochę trwał. Miałem ofertę. Klub nie był z niej zadowolony. Sprawa jest zamknięta. Koncentruje się na przygotowaniach do nowego sezonu (...) Kiedy trafiłem do Kielc nie ukrywałem, że mam swoje ambicje i marzenia. Chcę iść na wyższy poziom i grać o coś więcej. Życie jest życiem i idzie dalej. Mam jeszcze trzy lata kontraktu. Klub też ma swoje oczekiwania i cele. W negocjacjach liczy się też jego zdanie. Nie dostał oferty, która byłaby dla niego zadowalająca i na tym sprawa dobiegła końca - mówił w rozmowie z Damianem Wysockim dla portalu "WKielcach.info" Tamar Svetlin.

reklama

Piłkarz przenosi się za granicę, ale Lech nie zostaje na lodzie

Dziś już wiemy, że choć Lech Poznań nie pozyskał jednego z najlepszych pomocników Ekstraklasy, to Kielczanie i tak ubili znakomity interes. Tamar Svetlin finalnie pożegnał się z drużyną Korony, ale zamiast na Bułgarską trafił do Francji, a konkretnie AS Saint-Etienne. Klub ten lata świetności ma dawno za sobą, co podkreśla obecność na drugim szczeblu rozgrywkowym, ale według doniesień portalu "Weszło" był gotów wyłożyć za Słoweńca 2,5 miliona euro + 500 tysięcy w bonusach.

Rozwiń

Jak podkreśla Szymon Janczyk, jest to w każdym razie wyższa kwota niż ta, którą proponował swego czasu Lech Poznań. Korona Kielce ma szansę zainkasować nawet trzykrotność tego, za co wcześniej zapłaciła Celje, co mówi samo za siebie. Dla polskiego klubu będzie to absolutny rekord sprzedażowy.

reklama

Svetlin trafi natomiast do drużyny, która już w poprzednim sezonie była bliska powrotu do Ligue 1. Ostatecznie w finale baraży przegrała z Niceą aż 1:4 i została na zapleczu na przynajmniej jeszcze jeden rok. Co ciekawe, do bezpośredniego awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej po sezonie zasadniczym Saint-Etienne zabrakło... trzech oczek. 

Tamar Svetlin dołączy zatem do drużyny, które gwarantuje walkę o wysokie cele. Choć nie jest aktualnie w grze o europejskie puchary, pomocnika mógł skusić potencjalny awans do Ligue 1 i wypromowanie swojej marki osobistej w jednej z najbardziej renomowanych lig Europy. Szczególnie, że w Saint-Etienne występowali już tacy renomowani gracze jak: Michele Platini, Dimitri Payet, Laurent Blanc, William Saliba czy Pierre-Emerick Aubameyang. 

Sam Lech Poznań, jak widać po dzisiejszych doniesieniach, nie ogląda się za siebie i po utracie szans na pozyskanie Tamara Svetlina przygotował inne rozwiązanie do środka pola. Najprawdopodobniej będzie nim Gustav Berggren - gracz z przeszłością w Rakowie Częstochowa, który w ostatnim sezonie próbował swoich szans w amerykańskiej lidze MLS. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo