reklama

Czarny dzień dla rezerw Lecha Poznań. Wszystko posypało się błyskawicznie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Czarny dzień dla rezerw Lecha Poznań. Wszystko posypało się błyskawicznie - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Rezerwy Lecha Poznań mocno skomplikowały sobie sytuację już w pierwszym kwadransie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNie tak wyobrażali sobie odrabianie ligowych zaległości piłkarze rezerw Lecha Poznań. Już po kilku minutach musieli wyciągać piłkę z siatki, a jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa przegrywali dwoma golami. Później było tylko trudniej – czerwona kartka, kolejne trafienia rywali i dopiero honorowy gol Kamila Jakóbczyka. Ostatecznie Kolejorz przegrał 1:4 w zaległym meczu 10. kolejki Betclic 3. Ligi gr. II z Wdą Świecie.
reklama

Rywale boleśnie wykorzystali błędy Kolejorza. Sytuacja szybko się skomplikowała

reklama

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla podopiecznych trenera Joopa Oostervelda. Goście potrzebowali zaledwie czterech minut, by wyjść na prowadzenie. Szymon Kozłowski otrzymał podanie z głębi pola, znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i płaskim strzałem pokonał Wiktora Obremskiego.

Gospodarze mogli błyskawicznie odpowiedzieć. Po udanej akcji lewą stroną piłka trafiła na głowę Kamila Jakóbczyka, ale napastnik uderzył nad poprzeczką. Chwilę później goście ponownie mieli powody do zadowolenia. Błąd przy przyjęciu popełnił Mateusz Cegiełka, a próba naprawienia pomyłki zakończyła się faulem we własnym polu karnym. Sędzia wskazał na jedenasty metr, a Dawid Retlewski w takiej sytuacji się nie pomylił.

reklama

Szansy za polem karnym szukał Patryk Kowalski, lecz uderzenie zawodnika Lecha Poznań minimalnie minęło słupek. W 19. minucie sytuacja niebiesko-białych stała się jeszcze trudniejsza. Cegiełka obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.

Jeszcze przed przerwą Wda Świecie dwukrotnie mogła powiększyć przewagę. W obu przypadkach ogromnego pecha miał Brazylijczyk Kaue Souza. Najpierw zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem Kolejorza, a przy drugiej próbie został zablokowany przez dwójkę Tokar - Obremski. Po drugiej stronie boiska groźnie uderzał Radosław Gołębiowski, ale piłka przeleciała tuż obok spojenia słupka z poprzeczką.

Lech próbował jeszcze wrócić do gry. Nadzieja trwała krótko

reklama

Po zmianie stron obraz spotkania szybko stał się dla gospodarzy jeszcze mniej korzystny. W 50. minucie Kowalski nieprzepisowo zatrzymał rywala we własnej szesnastce, a arbiter po raz drugi w tym meczu podyktował rzut karny dla Wdy. Tym razem do piłki podszedł Souza i... do trzech razy sztuka - tym razem udało mu się wpisać na listę strzelców.

Koncert przyjezdnych trwał dalej. Już trzy minuty później zawodnicy Lecha mieli sporo szczęścia. Mocnym uderzeniem z dystansu popisał się Jakub Nawrocki, a drużynę uratowała interwencja Obremskiego, który zdołał skierować piłkę na poprzeczkę

Poznaniacy znaleźli drogę do bramki przeciwników jeszcze przed upływem godziny. Po dograniu z prawej strony dobrze w polu karnym odnalazł się Kamil Jakóbczyk, który z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Trafienie dawało gospodarzom nadzieję na poprawę sytuacji.

reklama

W 72. minucie Lech mógł ponownie zmniejszyć straty. Patryk Kowalski świetnie poradził sobie z rywalem na lewej stronie, a następnie wyłożył piłkę Igorowi Stankiewiczowi. Ten w absolutnie doskonałej sytuacji nie dał rady jednak skutecznie zakończyć obiecującej akcji.

Niewykorzystana szansa szybko się zemściła. W 79. minucie Szymon Kozłowski po raz drugi wpisał się na listę strzelców, oddając mocny strzał z szesnastego metra. Tym samym goście przypieczętowali zwycięstwo 4:1.

Rezerwy Lecha Poznań musiały przełknąć gorycz porażki w zaległym spotkaniu, w którym o końcowym rezultacie w dużej mierze przesądził trudny początek, czerwona kartka i dwa wykorzystane przez rywali rzuty karne. Wda Świecie awansowała na ligowe podium i zmniejszyła stratę do czołówki, zaś Kolejorz obecnie znajduje się na 6. pozycji i ma jeszcze do odrobienia zaległości w meczu z Kluczevią Stargard.

Lech II Poznań - Wda Świecie 1:4 (0:2)

 

Bramki: 0:1 Szymon Kozłowski 4', 0:2 Dawid Retlewski 12' (k.), 0:3 Kaue Souza 52' (k.), 1:3 Kamil Jakóbczyk 58', 1:4 Szymon Kozłowski 79'

Składy:

Lech II: Wiktor Obremski - Filip Tokar, Mateusz Cegiełka, Patryk Kowalski (80. Igor Draszczyk), Hubert Janyszka - Serafim Bakhno (22. Hubert Mich), Daniel Chejdysz, Maksymilian Dziuba - Eryk Śledziński (46. Igor Stankiewicz), Kamil Jakóbczyk, Radosław Gołębiowski (80. Filip Tonder)

Wda: Łukasz Zapała - Paweł Słaby, Jakub Nawrocki, Kajetan Wojciechowski, Ignacy Dawid, Kaue Souza, Dawid Retlewski, Bartosz Kotras, Łukasz Wenerski, Julian Kolbus, Szymon Kozłowski

Żółte kartki: Cegiełka (Lech) - Wenerski (Wda)

Czerwona kartka: Mateusz Cegiełka w 19. min za drugą żółtą.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo