Siła rażenia przeciwniczek była za duża. Bolesna lekcja futbolu dla Biało-Czerwonych
Wśród powołanych na turniej w Irlandii Północnej znalazły się trzy zawodniczki Lecha Poznań UAM - Amelia Guzenda, Marta Kwiatkowska i Michalina Wiśniewska. W dwóch poprzednich spotkaniach każda z piłkarek uzbierała trochę minut na boisku, ale za to w ostatnim meczu wszystkie otrzymały szanse występu w wyjściowym składzie.
Niestety, wraz ze swoimi koleżankami na boisku nie miały zbyt dużo do powiedzenia. Hiszpanki po przegranej z Francją 0:1 były bardzo podrażnione, bo mecz z Polską był dla nich "być albo nie być" w półfinałach mistrzostw Europy. Zresztą, Polki były w podobnej sytuacji. Od pierwszych minut faworytki wyszły na ten mecz zdeterminowane, by jak najszybciej udowodnić swoją jakość.
Udało im się zadać pierwszy cios po czterech minutach. Do siatki trafiła zawodniczka FC Barcelony, Carolina Ferrera. Jeszcze przed upływem trzydziestu minut na zegarze Iberyjki mogły cieszyć się z dwubramkowego prowadzenia. Swoje trafienie dołożyła Maialen Valladares.
Hiszpanki dominowały w każdej przestrzeni boiska, a bramkarka naszej reprezentacji Hanna Buchta miała naprawdę pełne ręce roboty. Mimo kilku świetnych interwencji w pierwszej połowie, nie była w stanie zatrzymać dwóch wspomnianych uderzeń, a także próby w 39. minucie, gdy wynik na 0:3 zmieniła Charlotta Ohlander.
Pozostał tylko gol na otarcie łez i ostatnia furtka do mundialu
Rezultat do przerwy nie wskazywał na to, że Biało-Czerwone będą w stanie podnieść się po przerwie. Paulina Kawalec po zmianie stron dokonała trzech zmian, zdejmując przy tym Amelię Guzendę oraz Michalinę Wiśniewską. Marta Kwiatkowska ostatecznie zagrała pełne 90 minut.
Obraz gry się nie zmieniał, można było odnieść wrażenie, że Hiszpanki mają jeszcze większy luz w swoich poczynaniach. Udokumentowały to czwartym golem autorstwa Carloty Chacon, która zasłużyła na miano najlepszej zawodniczki tego meczu, choć mogłaby śmiało konkurować z... golkiperką reprezentacji Polski. Gdyby nie czujna postawa Buchty, końcowy wynik mógłby okazać się jeszcze większym koszmarem.
Biało-Czerwone były w stanie odpowiedzieć honorowym trafieniem w doliczonym czasie gry. Zofia Burzan wykorzystała nieuwagę rywalek, odebrała piłkę przed polem karnym i uderzyła silnie w kierunku bramki, by po chwili móc zebrać gratulacje od swoich koleżanek z drużyny. Było to jej drugie trafienie w turnieju.
Polki pożegnały się z mistrzostwami Europy zajmując 3. miejsce w swojej grupie. Do półfinałów awansowały reprezentacje Francji oraz Hiszpanii. Tam spotkają się już z Niemkami i Norweżkami. Wszystkie te drużyny mają zapewniony jednocześnie udział w mistrzostwach świata, które odbędą się w tym roku w Maroko. O ostatnią przepustkę na mundial powalczą z kolei reprezentacje Polski i Anglii. W czwartek 14 maja zostanie rozegrany dodatkowy mecz barażowy.
Polska WU-19 - Hiszpania WU-19 1:4 (0:3)
Bramka: 0:1 Carolina Ferrera 4', 0:2 Maialen Valladares 24', 0:3 Charlotta Ohlander 39', 0:4 Carlota Chacon, 1:4 Zofia Burzan 90+3'
Składy:
Polska: Hanna Buchta - Wiktoria Zgrzeba, Maja Wiśniewska (46. Lena Saja), Helena Zarzycka - Zofia Świtała, Marta Kwiatkowska, Michalina Wiśniewska (46. Zofia Burzan), Blanka Zając (67. Lena Januszyńska), Nicola Gałuszka (79. Hanna Blicharska) - Zofia Cendrowska, Amelia Guzenda (46. Maja Grzechnik)
Hiszpania: Antia Veiga - Maialen Valladares (63. Lidia Gilbert), Charlotta Ohlander, Abril Rius, Iraia Fernandez (63. Abril Diaz) - Carolina Ferrera (46. Jelena Vizuete), Avril Serrano, Laia Cabetas - Angela Galvez (63. Marija Aymerich), Rocio Elaine (78. Angela Vieco), Carlota Chacon
Żółte kartki: Maja Wiśniewska (Polska)
Sędziowała: Rita Vehapi (Kosowo)
Komentarze (0)