W środowym treningu Lecha Poznań wzięło udział łącznie 23 zawodników. W ostatnich dniach nie przybyło nowych urazów w zespole - na pełnych obrotach pracuje m.in. Terry Yegbe, który w spotkaniu z Koroną Kielce opuścił boisko w 58. minucie. Jak się okazało, nie była to zmiana taktyczna, by Hubert Janyszka zagrał w większym wymiarze czasowym. Ghańczyk poczuł pewien dyskomfort, ale badania ostatecznie niczego nie wykazały, a zatem będzie do dyspozycji na mecz z Sunderlandem.
Warto dodać, że z pierwszym zespołem w obecnym tygodniu pracuje sześciu przedstawicieli Akademii Lecha Poznań. Oprócz wspomnianego Janyszki są to Piotr Bartczak, Karol Delikat, Kamil Jakóbczyk, Wiktor Obremski i Wojciech Szymczak. Sztab szkoleniowy zaprosił także asystenta trenera rezerw, Macieja Wilusza.
Dwa powroty na horyzoncie? Wychowanek Lecha znacznie bliżej
Ważna informacja w kontekście problemów zdrowotnych Lecha to obecność dwóch zawodników w treningu indywidualnym. Robert Gumny i Allahyar Sayyadmanesh nie uczestniczyli w ostatnich spotkaniach drużyny. Teraz wykonują kolejny krok w drodze do powrotu na boisko.
Irańczyk na początku października doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Wstępne prognozy zakładały około czterech tygodni przerwy i na ten moment wydaje się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Dla Sayyadmanesha to pierwsze wyjście na murawę po kontuzji i powinien wrócić w pełni do zdrowia na początku listopada.
Prawy obrońca zmagał się za to z drobnym urazem mięśniowym. Zapowiadano, że 28-latek powinien w tym tygodniu wrócić do zajęć z zespołem, ale nastąpi to już po meczu z Sunderlandem. "Guma" nie będzie gotowy do występu przeciwko Anglikom.
Na środowych zajęciach zabrakło oczywiście Wojciecha Mońki. Jego nieobecność nie jest żadną niespodzianką, gdyż przypomnijmy, że piłkarz doznał kontuzji w spotkaniu z Bayerem Leverkusen i musiał przedwcześnie opuścić murawę. Trener Niels Frederiksen w miniony weekend informował, że przerwa zawodnika potrwa dłużej, niż zakładano.
- Niestety muszę powiedzieć, że wszystko potoczyło się w złym kierunku. Uraz Mońki jest poważniejszy niż sądziliśmy na początku. Będzie wyłączony z gry na parę tygodni, może trzy lub cztery. To są przykre informacje, ale jest jak jest i musimy to udźwignąć - mówił na konferencji prasowej szkoleniowiec Lecha.
Ponadto sztab szkoleniowy nie będzie mógł przez najbliższe tygodnie skorzystać z Alexa Douglasa, Alego Gholizadeha oraz Joao Moutinho. Mecz z Sunderlandem już w czwartek, 22 października o godz. 18:45 na Enea Stadionie. O sytuacji kadrowej drużyny z Premier League pisaliśmy więcej TUTAJ.
Komentarze (0)