KI Klaksvik przebywa w Polsce już od wtorkowego popołudnia. Zespół z Wysp Owczych odbył długą podróż do naszego kraju, prowadzącą przez duński Aalborg. W tym czasie trenował już na obiektach Unii Swarzędz oraz odbył oficjalny trening na Enea Stadionie. Farerzy przylecieli do stolicy Wielkopolski w swoim najsilniejszym możliwym zestawieniu, ale warto zwrócić uwagę, że zabraknie kilku ważnych zawodników.
Klaksvik bez kapitana i legendy klubu
Dziennikarze portalu roysni.fo podali, że z drużyną KI Klaksvik do Poznania nie udali się obrońca Odmar Færø oraz pomocnik Hallur Hansson. Pierwszy z nich pauzuje z powodu kontuzji, drugi zawieszony jest za żółte kartki, które oglądał w trzech ostatnich spotkaniach eliminacji Ligi Mistrzów (Atert Bissen i dwa mecze z Żalgirisem Kowno).
Największym nieobecnym będzie jednak kapitan i legenda mistrza Wysp Owczych, Jákup Biskopstø Andreasen. Pomocnik zagrał dla KI Klaksvik w 331 meczach, w których zdobył 34 gole i miał 19 asyst. Na wczorajszej konferencji prasowej szkoleniowiec drużyny Magnus Powell stwierdził, że nieobecność trzech kluczowych piłkarzy nie może być usprawiedliwieniem dla jego zespołu.
- Taki jest futbol, w profesjonalnym sporcie takie rzeczy jak kontuzje się zdarzają. Cierpimy nieco z tego powodu, ale nowi piłkarze, których pozyskaliśmy w letnim oknie transferowym, zostali już wdrożeni do składu. Nie zamierzam mówić o graczach, których nie ma. Koncentruję się tylko na tych, którzy jutro zagrają lub zasiądą na ławce. Mamy naprawdę dobry skład i wierzę w każdego gracza, który tu z nami przybył. Nie szukamy wymówek - powiedział trener.
O ile nieobecność Andreasena oraz Færø nie jest dla mistrza Wysp Owczych nowością, gdyż ci piłkarze są nieobecni od dłuższego czasu, tak wypadnięcie ze składu Hanssona jest pewnym novum. Co prawda pomocnika nie było w kadrze na mecz ligowy z B36 Torshavn (tam również pauzował za kartki), to jednak w meczu eliminacji europejskich pucharów w tym sezonie będzie to pierwsza tego typu sytuacja.
W meczu ligowym Hanssona wyjątkowo zastąpił w wyjściowej jedenastce Arni Fredriksberg. Ten zawodnik może grać zarówno na pozycji ofensywnego pomocnika, jak i na prawym skrzydle. W taki sposób grał też w dotychczasowych meczach eliminacji europejskich pucharów. Tym razem musiał wystąpić głębiej w środku pola i trudno powiedzieć, czy trener ponowi to rozwiązanie.
Jak KI Klaksvik może zagrać w meczu z Lechem Poznań?
Najbardziej prawdopodobnym wariantem ustawienia mistrzów Wysp Owczych jest 1-3-4-3. Dokładnie w ten sposób grają oni w meczach europejskich pucharów, podczas gdy w lidze przechodzą na ustawienie 1-4-4-2. Na własnym podwórku mogą sobie pozwolić na swobodne i ofensywne granie, w Europie zaś stawiają na bardziej kompaktowe bronienie dostępu do pola karnego, zagęszczają środek pola, bazują na kontratakach.
Trener Magnus Powell w kontekście personaliów ma standardową jedenastkę, której raczej nie zmienia. Jedyną niewiadomą pozostaje więc zastępstwo dla wspomnianego Hanssona. Alternatywnym pomysłem może być wykorzystanie w środku pomocy Deni Pavlovicia, który w systemie z trójką obrońców gra jako centralny środkowy defensor. Gdyby szwedzki szkoleniowiec zdecydowałby się na Serba w środku pola, wówczas w obronie może zagrać Daniel Johansen. Dotychczas wchodził on jednak głównie na końcówki spotkań.
Prawdopodobny skład KI Klaksvik na mecz z Lechem Poznań:
Mark Jensen - Gilli Sorensen, Deni Pavlović, Gaston Tellechea - Joannes Danielsen, Mansour Sinyan, Arni Fredriksberg, Jean Carlos - Filip Brattbakk, Pall Klettskard, Oussama Ali
Komentarze (0)