Obecny sezon jest dla podopiecznych trenera Nielsa Frederiksena najbardziej wymagającym od lat. Drużyna rywalizuje jednocześnie na trzech frontach - w PKO BP Ekstraklasie, STS Pucharze Polski oraz Lidze Europy. Na arenie międzynarodowej to duży progres względem poprzedniej kampanii i jednakowo dwa mecze więcej do rozegrania w fazie ligowej. Europejskie wieczory wydłużyły się Lechowi Poznań aż do nowego roku. Przy tak napiętym terminarzu klub musi dysponować szeroką kadrą i jak ustalił "Fakt", w stolicy Wielkopolski określili już jeden z priorytetów na następne okno transferowe.
Tego scenariusza nie zakładają
Będzie to pewna zmiana w porównaniu do letniego okienka. Zimą w Poznaniu nie planują sprzedaży żadnego z kluczowych piłkarzy. Nawet pojawienie się atrakcyjnej oferty nie musi oznaczać zgody na transfer, gdyż założenie jest proste: obecny skład ma pozostać w komplecie przynajmniej do końca sezonu, a ewentualne rozmowy dotyczące odejść mają zostać przesunięte na lato.
W ostatnich miesiącach udało się zatrzymać w klubie m.in. Antoniego Kozubala oraz Michała Gurgula. Spekulowano o ich odejściu, a mistrzowie Polski przygotowywali się nawet na taki wariant, obserwując potencjalnych następców. W najbliższym czasie zielonego światła nie należy się jednak spodziewać. Tym razem działacze chcą przede wszystkim zabezpieczyć kadrę na decydującą część sezonu.
Ważny szczegół przed zimowym oknem
Istotna w kontekście zimowych planów transferowych jest... faza ligowa Ligi Europy. Klub miał czas do 2 września, by zgłosić ostateczną kadrę przed rozpoczęciem zasadniczej części rozgrywek i aż do jej zakończenia nie może dokonywać zmian na liście A. Istnieje jedynie możliwość nielimitowanego uzupełniania listy B opartej o wychowanków.
W tym sezonie Lech rozegra łącznie osiem spotkań fazy ligowej (jedno ma już za sobą w Anglii), a dwa z nich zostały zaplanowane na styczeń 2027 roku. Jeśli klub dokonałby sprzedaży zawodnika w tym okresie, nie mógłby zarejestrować żadnego nowego piłkarza. Obecnie kadra Kolejorza obejmuje 27 nazwisk, w tym siedem na wspomnianej liście B.
Na dodatek styczniowe mecze mogą okazać się kluczowe w kontekście pozostania na arenie europejskiej. Drużyna prowadzona przez Nielsa Frederiksena zagra wtedy z Torreense oraz OFI Kreta. Obowiązkiem dla klubu będzie zdobycie w tych dwóch spotkaniach kompletu punktów. Wyliczenia wskazują, że do awansu potrzebnych będzie dziesięć "oczek", a trudno będzie ich poszukać we wcześniejszych starciach z Bayerem Leverkusen, czy Benfiką.
Oczywiście Lech nadal może liczyć się z dużym zainteresowaniem wśród swoich wychowanków, ale w tym wypadku moment podejmowania decyzji musi zostać przesunięty w czasie. Przypomnijmy, że regulamin Ligi Europy pozwala zimą na zgłoszenie trzech nowych graczy, a termin ich rejestracji upływa 4 lutego. Będą oni jednak mogli wystąpić dopiero od fazy pucharowej.
Komentarze (0)