reklama

Lech Poznań może być spokojniejszy. Nie chcą u siebie Luisa Palmy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech Poznań może być spokojniejszy. Nie chcą u siebie Luisa Palmy - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Pozostanie Honduranina w Poznaniu wciąż nie jest pewne. Na ten moment Lech nie ma jednak konkurencji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań rozważa opcję wykupu Luisa Palmy po zakończeniu sezonu. Stawka za tego piłkarza jest znana, ale Kolejorz według doniesień szkockich mediów rozpoczął negocjacje nad obniżeniem kwoty transferu. Celtic FC nie podjął ostatecznej decyzji ws. piłkarza, ale chwilowo nie może też liczyć na oferty z innych klubów. Jeden z konkurentów mistrza Polski odpadł w wyścigu o Honduranina, a może nawet nigdy nie ustawił się w kolejce po jego podpis.
reklama

Szanse na pozostanie Luisa Palmy wciąż są

W ostatnich tygodniach powróciła dyskusja nad wykupem Luisa Palmy z Celticu FC. Ofensywny zawodnik znów błysnął w kilku spotkaniach Lecha Poznań i dołożył trzy trafienia w poprzednich pięciu meczach. W obliczu kontuzji Alego Gholizadeha, która wyklucza Irańczyka z gry na kolejne miesiące, Honduranin jest rozpatrywany jako ten, który weźmie na siebie odpowiedzialność za grę Kolejorza. Jakości odmówić mu nie można, a pokazał już, że potrafi też brać na siebie więcej. Jesienią dźwignął ciężar pod nieobecność wspomnianego skrzydłowego i tym samym zrobił piorunujące wrażenie.

reklama

Kwota wykupu zawarta w umowie wypożyczenia, według różnych źrodeł oscyluje w granicach 3,5-4 mln euro. To od początku była naprawdę duża suma, a po kilku miesiącach Palmy w Poznaniu, można przyjąć, że jest za wysoka. Dlatego działacze Kolejorza rozpoczęli negocjacje w sprawie obniżenia kwoty transferu. Kilka dni temu informowaliśmy już TUTAJ, że zgodnie z doniesieniami portalu The Scottish Sun, na stole klubu z Glasgow pojawiła się oferta wynosząca 2,3 mln euro - równowartość obecnego rekordu transferowego Kolejorza.

To wskazuje, że Lech chciałby zatrzymać Luisa Palmę, ale w rozsądnych pieniądzach. Nie wiadomo jeszcze, czy takie pieniądze zadowolą Celtic. Może Szkoci pozostaną nieugięci, wszak sami zapłacili za niego blisko trzy lata temu prawie 5 mln euro i wciąż mają ważną umowę z piłkarzem do czerwca 2028 roku. 

reklama

Hiszpańska konkurencja nie zagraża Lechowi Poznań

Jedno jest pewne. Do pojedynku o piłkarza na ten moment nie stanie hiszpańska Sevilla FC - tak zapewnia honduraski dziennikarz Alvaro De La Rocha.  Jego zdaniem od momentu, gdy informacja o zainteresowaniu Hiszpanów pojawiła się wokół Luisa Palmy, klub nie wykonał ruchu w jego stronę. "Nie było żadnego kontaktu" - wspomniał.

Być może klub z Andaluzji nawet nie rozpatrywał tego transferu poważnie. Mógł oczywiście zerknąć w kierunku Palmy np. po jego dobrym występie z Rayo Vallecano w Lidze Konferencji, ale temat się rozmył. Sevilla nie jest jeszcze pewna utrzymania w lidze, ale ostatnimi trzema wygranymi zdecydowanie sobie w tym pomogła. Latem na pewno przejdzie rewolucję kadrową, ale raczej będzie rozglądać się za jeszcze mocniejszymi nazwiskami.

reklama

Lech pozostaje zatem pierwszym klubem w kolejce po podpis piłkarza. Trzeba jednak czekać na przełom w tej sprawie. Honduranin w stolicy Wielkopolski zanotował do tej pory 45 występów, w których dołożył dziesięć goli i dziewięć asyst. 

 

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo