Problemy kadrowe Lecha Poznań wciąż komplikują Nielsowi Frederiksenowi wybór optymalnego składu. Do grona kontuzjowanych dołączył Wojciech Mońka, który przedwcześnie zakończył występ przeciwko Bayerowi Leverkusen. Nieobecnych pozostaje jeszcze kilku innych graczy, m.in. Allahyar Sayyadmanesh czy Robert Gumny.
Kontuzje ograniczają wybory w defensywie
Między słupkami Mateusz Lis i tu nie należy spodziewać się żadnych zmian. Paradoksalnie, 29-letni bramkarz może mówić o niezłym występie w Lidze Europy. Choć stracił aż cztery gole, jednocześnie uchronił zespół przed jeszcze większym pogromem - zatrzymał kilka stuprocentowych okazji Bayeru. Mateusz Pruchniewski dzielnie rywalizuje z nim na treningach o miejsce w składzie, ale na swój oficjalny debiut będzie musiał jeszcze zaczekać.
Na bokach obrony na pewno wystąpią Joel Pereira oraz Michał Gurgul. Trener nie ma w tym momencie innych możliwości ze względu na urazy. Tak trudna sytuacja sprawiła, że w meczu pucharowym na ławce rezerwowych po raz pierwszy znalazł się 17-letni Piotr Bartczak. Duet stoperów utworzą Mateusz Skrzypczak i Terry Yegbe. Tutaj także bez zaskoczeń - jedyną alternatywą pozostaje Hubert Janyszka.
Ważne powroty w środku pola
W drugiej linii trener Niels Frederiksen będzie miał już do dyspozycji Radosława Murawskiego, który w czwartkowy wieczór pauzował za czerwoną kartkę otrzymaną w meczu z Crystal Palace. Przewidujemy, że defensywny pomocnik wystąpi w meczu z Koroną Kielce od pierwszej minuty. Uzupełnieniem środka pola powinien być Antoni Kozubal.
Do gry wraca także Pablo Rodriguez. Szkoleniowiec w ostatnim meczu posadził Hiszpana na ławce w związku z jego nieodpowiednim zachowaniem (więcej TUTAJ). Ofensywny pomocnik pojawił się na murawie w ostatnim kwadransie i... błysnął na tle silniejszego przeciwnika. Duński trener przyznał, że sprawa została już zamknięta i obaj mogą spoglądać w przyszłość.
- Teraz musimy iść dalej. Myślę, że Pablo zaprezentował się w dobry sposób, kiedy wpuściliśmy go na boisku i teraz jesteśmy gotowi, żeby pójść naprzód i zapomnieć o całej sprawie - powiedział Frederiksen na ostatniej konferencji prasowej.
Tak może wyglądać ofensywa Lecha Poznań
Wątpliwości może budzić obsada lewego skrzydła, gdyż Luis Palma, jak i Leo Bengtsson nie prezentują w ostatnim czasie wybornej formy. Obiecujące wejście z ławki przeciwko Leverkusen zaliczył Daniel Hakans - podobnie jak we Wrocławiu, gdy zanotował asystę przy czwartym golu.
Niewykluczone, że reprezentant Finlandii otrzyma szansę od pierwszej minuty i będzie to dopiero drugi raz w tym sezonie - wcześniej zameldował się w wyjściowej jedenastce w starciu z Piastem Gliwice. Na prawej stronie zaskoczeń być nie powinno. Patrik Walemark to aktualnie jeden z najlepszych zawodników w tym sezonie i trudno wyobrazić sobie jego brak w składzie.
Napastnicy w Lechu nie mają łatwego czasu - obaj czekają na trafienie od początku sierpnia. W ostatnich spotkaniach częściej na szpicy rozpoczynał Mikael Ishak, ale przy trwającym maratonie spotkań może nastąpić roszada. Przewidujemy, że niedzielne spotkanie rozpocznie Yannick Agnero, którego w zależności od przebiegu rywalizacji, zmieni później 33-letni Szwed.
Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Koroną Kielce
Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Radosław Murawski, Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez - Daniel Hakans, Yannick Agnero, Patrik Walemark
Komentarze (0)