reklama

Lech Poznań UAM wciąż nie może się przełamać. Cudowny gol Piechockiej na otarcie łez

Opublikowano:
Autor:

Lech Poznań UAM wciąż nie może się przełamać. Cudowny gol Piechockiej na otarcie łez - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Lech Poznań nie może się wydostać z ciężkiej sytuacji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań UAM wciąż nie jest w stanie przezwyciężyć swoich problemów na boisku i znacząco przybliżył się dziś do strefy spadkowej Ekstraligi Kobiet. Drużyna Alicji Zając zanotowała dziś szósty mecz bez zwycięstwa, a końcówka starcia z Pogonią Szczecin może podkopać morale piłkarek Kolejorza. Faworytki pokazały dziś swoim rywalkom, że ogromna wola walki czy charakter nie wystarczają do zdobycia punktów, gdy kuleje skuteczność.
reklama

Remisowa pierwsza połowa. Lech Poznań UAM został nagrodzony za determinację

reklama

Zespół Lecha Poznań UAM swoją postawą zdecydowanie nie pokazywał, że czuje się jakkolwiek gorszy od ekipy Pogoni Szczecin, ale i tak został skarcony już na wstępie. Jagodę Sapor po rzucie rożnym niespodziewanie pokonała jedna z jej koleżanek z drużyny po tym, gdy w nieudany sposób próbowała oddalić zagrożenie uderzeniem głową. Po tym bolesnym ciosie lechitki jednak w swoim stylu, konsekwentnie starały się dalej realizować plan na mecz polegający w dużej mierze na oddalaniu zagrożenia i kontratakowaniu z jak najwyżych pozycji.

Pogoń Szczecin w pierwszych 20. minutach w pełni kontrolowała przebieg gry. Gospodynie tymczasem głównie schodziły do niższego bloku defensywnego, skupiając się na tym, by ekipa z północy kraju nie miała łatwej pozycji do oddania strzału. Założenia piłkarek Kolejorza się sprawdzały. Rywalki faktycznie były trzymane na dystans i nie mogły zbytnio zbliżyć się do pola karnego Jagody Sapor inaczej niż po stałych fragmentach gry. Ponadto nie sprawdzały się także dalekie podania na dobieg pomiędzy liniami poszczególnych formacji, bowiem obrończynie dobrze asekurowały swoją bramkarkę.

reklama

Problemem okazywało się tak naprawdę tylko wyprowadzanie akcji. Wysoki pressing nakładany na zespół Lecha Poznań UAM sprawiał, że zawodniczki niejednokrotnie traciły posiadanie jeszcze na własnej połowie i narażały się na kolejne ataki. Kiedy jednak udawało się już zbliżyć skrzydłem do pola karnego Fuchsovy, gospodyniom na drodze stawała niefrasobliwość przy wrzutkach czy uderzeniach. Pogoń Szczecin miała pewien moment w meczu, w którym zdjęła stopę z gazu i zeszła do niższej defensywy, a mimo to lechitki z perspektywy trybun nie tworzyły poważnych zagrożeń z gry.

W końcu jednak moment przestoju w grze przyjezdnych i dość bierna postawa zemściły się na przyjezdnych. Lech Poznań UAM nacierał raz za razem, uderzał z dystansu, testował szczelność obrony ekipy z północy i w końcu został nagrodzony za swoje wysiłki. Nieprawdopodobnego, przepięknego gola na remis zdobyła w 27. minucie Alicja Piechocka. Zawodniczka stanowiąca filar środka pola Kolejorza w epicki sposób przelobowała swoją przeciwniczkę bezpośrednio z rzutu rożnego. Piłka po przeciągniętym dośrodkowaniu trafiła dokładnie w okienko bramki Fuchsovy . 

reklama

Ostatni kwadrans pierwszej połowy mógł naprawdę się podobać kibicom Lecha Poznań UAM. Zespół Alicji Zając wyglądał jakby nabrał większej pewności siebie po zdobytym golu, a objawiało się to w agresywniejszych wyjściach do pressingu w każdej formacji czy szybszej grze piłką. Gospodynie starały się przeć naprzód i skutecznie wymuszały częstsze błędy na Pogoni Szczecin, która mimo wszystko prowadziła grę aż do przerwy. Remis po pierwszych 45 minutach wydawał się zasłużonym wynikiem choć niewiele brakowało, by szala przechyliła się na stronę gościń, gdyby nie kapitalny refleks Jagody Sapor. 

Skuteczność zarysowała różnicę. Pogoń dobiła Lech Poznań UAM w końcówce

Lech Poznań UAM wyszedł na drugą połowę w pełni zmotywowany i gotowy pokazać kibicom styl gry w ataku, do którego gospodynie przywyczaiły na boiskach Ekstraligi Kobiet we wcześniejszych spotkaniach. Faktycznie tak się stało. Przez pierwszy kwadrans akcje Kolejorza opierały się w dużej mierze na dalekich, przeszywających kolejne formacje podaniach na dobieg. Gole co prawda nie nadchodziły, ale podopieczne Alicji Zając wreszcie zmusiły swoje przeciwniczki do większego wysiłku w fazie defensywnej. 

reklama

Gospodynie kilkukrotnie dochodziły do znakomitych sytuacji strzeleckich, ale od wyjścia na prowadzenie powstrzymywały je albo spalone, albo nieczyste zagrania przeciwniczek. Lech Poznań UAM pukał do bram Pogoni Szczecin coraz mocniej, ale paradoksalnie po tym dobry momencie obiecującego wzrostu formy, to przyjezdne wyszły na prowadzenie za sprawą trafienie Ienovy. Podopieczne Alicji Zając zostały pokonane swoją własną bronią, bowiem akcja bramkowa nadeszła właśnie po dalekim podaniu prostopadłym między liniami formacji. Tym samym strzelczyni bez problemu wykorzystała sytuację sam na sam z Jagodą Sapor.

Piłkarki Lecha Poznań UAM niezmiennie pokazywały jednak, że kiepski wynik nie wpływa na nich demobilizująco. Gospodynie z poświęceniem walczyły o każdą piłkę, wytrącając swoje przeciwniczki z rytmu poprzez agresywny pressing. Niestety, zawodniczki Pogoni Szczecin również rewanżowały się za te zagrania bardzo skutecznie odcinając rywalki od tlenu w fazie rozegrania. Niebiesko-białe raz za razem lądowały na ziemi, a fizyczność zawodniczek z północy kraju stanowiła o zaporze nie do przejścia pod bramką Fuchsovej. Z tego też powodu w drugiej połowie nie brakowało fauli po ich stronie. 

Skuteczność okazała się dziś, mimo wszystko kluczową kwestią przesądzającą o końcowym wyniku. Gospodynie w ostatnich sekundach były o włos od zdobycia gola na wagę punktu, angażując całą drużynę do ataku, ale koniec końców zamiast euforii przyszło załamanie. W ostatniej akcji meczu tuż po tym, gdy wydawało się, że Lech Poznań UAM wepchnie wreszcie piłkę do bramki, to przeciwniczki wyprowadziły zabójczy atak na 3:1, który wbił gwóźdź do jego trumny. Sytuacja Kolejorza w tabeli jest już naprawdę bardzo trudna, bowiem od strefy spadkowej dzieli je tylko jeden punkt, a od ostatniej lokaty tylko trzy oczka.

 

Lech Poznań UAM - Pogoń Szczecin 1:3 (1:1)

 

Bramki: Piechocka 27. - Lech - 6. sam., Ienova 68., - 90+7. - Pogoń 

Lech: Sapor - Ostopinka, Kuleczka, L. Figura, Kuśmierczyk, Piechocka, Klimczak, Szoliba, Sworska, Buś, Związek.

Pogoń: Fuchsova - Felber, Kotrcova, Cook, Castanon, Zemberyova, Le, Ewers, Dyguś, Radochońska, Świrska.

Kartki: Kuleczka 41., Związek 52. - Lech - Castanon 32., Radochońska 36. - Pogoń

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo