reklama

Palma odpalił w reprezentacji! Ależ uderzenie zawodnika Lecha Poznań [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Palma odpalił w reprezentacji! Ależ uderzenie zawodnika Lecha Poznań [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Takiego Palmy potrzebował Honduras w obecnej sytuacji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLuis Palma wreszcie pokazał w reprezentacji Hondurasu to, na co kibice długo czekali. Zawodnik Lecha Poznań w ostatnim spotkaniu z Jamajką popisał się efektownym trafieniem, które pozwoliło jego drużynie uratować remis. Dla 26-latka był to również ważny moment po bardzo trudnym początku zgrupowania.
reklama

Spotkanie z Jamajką miało dla Hondurasu ogromne znaczenie. Sytuacja w grupie B Ligi Narodów CONCACAF przed ostatnią kolejką była dla gospodarzy bardzo trudna. Co więcej, jeszcze przed rozpoczęciem ich meczu stało się jasne, że nie mają już szans na awans do ćwierćfinału. Wszystko za sprawą zaskakującego zwycięstwa Gwatemali nad Surinamem.

Honduras dostał zimny prysznic. Musiał pilnie odrabiać straty

Podopieczni trenera Jose Francisco Moliny rozpoczęli bardzo aktywnie. W wyjściowym składzie zameldował się Luis Palma, który zagrożenie pod bramką rywala stworzył tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Piłka po uderzeniu lewą nogą nie znalazła jednak drogi do siatki.

reklama

Gospodarze mieli więcej z gry, ale długo nie potrafili przełożyć tego na konkrety. Tymczasem Jamajka zadała poważny cios. Tyreece Campbell otrzymał podanie przed polem karnym i potężnym uderzeniem trafił do siatki. Piłka po strzale napastnika odbiła się jeszcze od słupka, a następnie zatrzepotała w bramce. Honduras znalazł się w jeszcze trudniejszym położeniu.

Palma wziął sprawy w swoje ręce. Co za trafienie!

Po pierwszej połowie gospodarze schodzili do szatni ze świadomością, że jeśli nie odwrócą losów spotkania, mogą zakończyć rozgrywki bardzo bolesnym spadkiem z dywizji A. Po przerwie wyszli jednak na boisko z zupełnie innym nastawieniem. 

reklama

W 51. minucie zawodnik Lecha Poznań stał się bohaterem swojej drużyny. Palma dostał piłkę daleko przed polem karnym, ale nie szukał dodatkowego podania ani nie próbował przedzierać się między obrońcami. Przygotował sobie pozycję i oddał kapitalny strzał prawą nogą. Piłka powędrowała w kierunku lewego słupka, a Andre Blake nie miał większych szans na skuteczną interwencję.

Rozwiń

Honduraskie media nie szczędziły pochwał zawodnikowi Kolejorza. La Prensa określiła trafienie mianem „golazo”, zwracając uwagę na klasę i precyzję uderzenia. Z kolei Deportes TVC pisało o bramce, wynikającej "z czystego talentu".

Gol Luisa Palmy nie był absolutnie tego dnia dziełem przypadku. 26-latek wziął na siebie odpowiedzialność za grę i był zdecydowanie najlepszym piłkarzem Hondurasu na boisku - zanotował największą liczbę strzałów w drużynie, najwięcej dośrodkowań i blisko 70 proc. zagrań prostopadłych.

reklama

Ważny sygnał przed powrotem do Lecha. W taki sposób odpowiedział krytykom

Honduras zremisował z Jamajką 1:1 i utrzymał się w dywizji A Ligi Narodów CONCACAF. Jednocześnie nie zdołał awansować do ćwierćfinału rozgrywek. W następnej fazie rozgrywek zagrają reprezentacje Gwatemali i Jamajki. Drużyna prowadzona przez Jose Francisco Molinę może być za to pewna udziału w eliminacjach do Złotego Pucharu w 2027 roku.

- Po przerwie mogłem pokazać więcej swojej indywidualności z piłką i wykorzystać to, nad czym pracowałem w ostatnim czasie. To jednak dopiero mały krok. Musimy bardzo dużo poprawić. Takie mecze są dla nas ważne, ponieważ możemy się na nich uczyć i robić postępy. Gol był ważny dla całego zespołu, ponieważ pozwolił nam utrzymać się w Lidze A. Nie był to jednak nasz cel. Chcieliśmy wygrać i walczyć o drugie miejsce, które wciąż było w naszym zasięgu. Teraz musimy patrzeć w przyszłość i skupić się na poprawie naszej skuteczności oraz funkcjonowaniu całego zespołu - mówił po meczu zawodnik Lecha Poznań.

reklama

Dla Palmy był to wreszcie pozytywny akcent podczas zakończonego już zgrupowania. Skrzydłowy wcześniej zanotował m.in. asystę w meczu z Surinamem, ale wpisał się też do protokołu samobójczym trafieniem, którego odebrało zespołowi punkty. Po meczu z Martyniką, gdy zagrał słabe 45 minut, pisano nawet, że zaczyna tracić pozycję w kadrze (więcej TUTAJ). Teraz na pewno udowodnił, że może jeszcze dać swojej reprezentacji wiele radości.

Gol z pewnością ucieszy również Lecha Poznań, który po przerwie reprezentacyjnej będzie potrzebował Palmy w dobrej dyspozycji. Tym bardziej, gdy urazu doznał Allahyar Sayyadmanesh i w październiku nie będzie w stanie pomóc drużynie na boisku. Kolejorz wróci do rywalizacji ligowej już w najbliższy weekend, mierząc się ze Śląskiem Wrocław.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo