Ostatnie tygodnie są jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym okresem w karierze Patrika Walemarka. Szwedzki skrzydłowy prezentuje wybitną formę w Lechu Poznań. Zaowocowała ona powołaniem do reprezentacji narodowej, a także debiutem w barwach Trzech Koron w meczu z Rumunią, który zakończył się przed kilkudziesięcioma minutami.
Trudny numer Walemarka w debiucie
Pierwszym zaskoczeniem mógł być już numer, jaki otrzymał Patrik Walemark. Skrzydłowy Lecha dostał bowiem koszulkę z numerem 11 na plecach.
W przeszłości z tym samym numerem w barwach reprezentacji Szwecji po boisku biegał chociażby Henrik Larsson, a więc były zawodnik takich klubów, jak Celtic czy Barcelona. W ostatnim czasie w drużynie Trzech Koron z 11 grał Anthony Elanga, którego zabrakło na obecnym zgrupowaniu ze względu na kontuzję. Dziennikarze upatrywali w Walemarku bezpośredniego zastępcy gracza Newcastle United.
Jednak 4-4-2
Pewnego rodzaju kwestią ze znakiem zapytania było to, na jakie ustawienie zdecyduje się selekcjoner Szwedów. W ostatnich meczach grał on bowiem najczęściej w ustawieniu z trójką obrońców i wahadłowymi. Tym razem jednak Graham Potter zdecydował się na formację 1-4-4-2, a więc jedną z najbardziej klasycznych, jeśli chodzi o piłkę nożną.
W tego typu ustawieniu jasne było, że Patrik Walemark zagra na prawym skrzydle. Piłkarz Lecha rozpoczął jednak spotkanie na ławce rezerwowych, a na jego pozycji mecz w wyjściowej "11" zaczął Alexander Bernhardsson.
Patrik Walemark debiutuje w reprezentacji Szwecji
W końcówce spotkania selekcjoner Graham Potter zdecydował się na zmianę. W 77. minucie gry plac opuścił Alexander Bernhardsson, a jego miejsce zajął właśnie Patrik Walemark. Gracz Lecha wszedł na plac gry przy wyniku 2:1 dla Szwedów.
Licząc z doliczonym czasem gry Walemark spędził na boisku łącznie dwadzieścia minut. W tym czasie oddał jeden strzał, który jednak został zablokowany. Miał także dziewięć kontaktów z piłką oraz wykonał cztery udane podania, co zapewniło mu skuteczność w tym elemencie na poziomie 67%. Szwecja ostatecznie pokonała Rumunię 2:1 po golach Alexandra Isaka oraz Viktora Gyokeresa. Bramkę dla gości strzelił Dennis Man.
W następnej kolejce Ligi Narodów Szwecja podejmie w Solnej Polskę. Możemy więc doczekać się starcia Patrik Walemark vs. Wojciech Mońka. Obrońca Lecha na debiut w Biało-Czerwonych barwach musi jeszcze poczekać. Spotkanie z Bośnią i Hercegowiną oglądał bowiem z wysokości trybun. Polacy podzielili się punktami z Bośniakami po bezbramkowym remisie.
Komentarze (0)