Finlandia nie była na szczęście tak skuteczna. Doskonała postawa naszej bramkarki
Bolesna porażka z Francją na inaugurację sprawiła, że dla reprezentacji Polski kobiet do lat 17 spotkanie z Finlandią nosiło znamiona "meczu o wszystko". Strata punktów przekreśliłaby ich dalszą grę w turnieju i dziewczęta mogłyby już pakować walizki w drogę powrotną.
W kadrze meczowej reprezentacji Polski ponownie znalazły się trzy zawodniczki Lecha Poznań UAM - Amelia Guzenda, Marta Kwiatkowska i Michalina Wiśniewska. Ostatnia z wymienionych rozpoczęła spotkanie w wyjściowym składzie. Wszystkie trzy miały jednak okazję zagrać ze sobą w piątkowym starciu z Finlandią. Guzenda na murawie pojawiła się już po zmianie stron, a Kwiatkowska otrzymała szansę w końcówce, zmieniając bohaterkę meczu.
Pierwszą groźną akcję po upływie kwadransa przeprowadziły reprezentantki Finlandii. Skutecznym dryblingiem Anni Pulkkanen stworzyła sobie przestrzeń do oddania strzału w polu karnym Biało-Czerwonych. Próbowała z dość ostrego kąta, więc Hanna Buchta potrafiła sobie poradzić z tym uderzeniem, ale był to dla Polek sygnał ostrzegawczy. W meczu z Francją także dały się zaskoczyć kontratakiem i to mniej więcej w podobnym czasie od pierwszego gwizdka.
W 37. minucie Finki powinny objąć prowadzenie. To wręcz niewiarygodne, że były w stanie zmarnować tak dogodną sytuację. Podopieczne trenerki Pauliny Kawalec miały ogromnego pecha we własnym polu karnym, bo piłka nie chciała paść łupem żadnej z naszych zawodniczek. Przeturlała się wręcz pod nogi Olivii Oulasvirty, a napastniczka przymierzyła tuż przy słupku. Gola nie było, bo znów swoją drużynę uratowała znakomita bramkarka Rekordu Bielsko-Biała.
Po stronie Biało-Czerwonych do tego momentu próżno było szukać jakichkolwiek dogodnych sytuacji. Dziewczęta na dobre przebudziły się tuż przed przerwą, a pierwszy groźny strzał w boczną siatkę oddała Nicola Gałuszka. Jak się okazało, był to zwiastun tego, co czekało na rywalki już po krótkiej chwili.
Znakomity gol dał Polkom zwycięstwo
W 44. minucie reprezentacja Polski otrzymała rzut wolny. Do piłki podeszła Zofia Burzan - piłkarka Czarnych Sosnowiec. Młoda zawodniczka uderzyła idealnie w samo "okienko" nie pozostawiając złudzeń stojącej między słupkami Ronji Leppamaki.
Po wyjściu na drugą połowę, Polki wyglądały dużo pewniej. Mecz zdecydowanie się otworzył, a nasza reprezentacja tworzyła sobie więcej okazji. Świetne wejście na plac gry zanotowała napastniczka Lecha Poznań UAM, Amelia Guzenda. W pierwszej akcji umiejętnie wyłożyła piłkę do nabiegającej Gałuszki, ale strzał był zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarkę Finlandii. Najwięcej sytuacji wykreowała w ofensywie Blanka Zając, ale zarówno Zofia Cendrowska oraz Lena Januszyńska nie wykorzystały tak dobrego momentu.
Spektakularny gol z pierwszej części meczu wystarczył, a zwycięstwo nie tylko pozwoliło zachować Polkom szansę na półfinał ME, ale dało im przepustkę do walki o kobiecy mundial do lat 18. Europa ma zapewnione pięć miejsc w turnieju. Cztery zajmą właśnie półfinalistki rozgrywanego obecnie turnieju, zaś ostatnie miejsce padnie łupem drużyny, która wygra w dodatkowym barażu 14 maja. Polska ma już zagwarantowane trzecie miejsce w grupie, a zatem w przypadku porażki z Hiszpanią, zagra decydujący mecz o awans na MŚ w Maroko.
Ostatni mecz fazy grupowej zostanie rozegrany 11 maja o godz. 16.
Finlandia WU-19 - Polska WU-19 0:1 (0:1)
Bramka: 0:1 Zofia Burzan 44'
Składy:
Finlandia: Ronja Leppamaki - Helmi Kupila, Ulrika Sarelius, Aino Lamberg - Moona Nurminen, Karla Kivimaki (66. Matilda Krause), Olivia Oulasvirta (59. Iida Surakka), Anni Pulkkanen (66. Juliet Valkky), Hertta Ahonen (76. Miona Selkala), Mira Saikko (76. Tuulianna Artti), Isabella Ylatalo
Polska: Hanna Buchta - Wiktoria Zgrzeba, Maja Wiśniewska, Helena Zarzycka - Zofia Burzan (88. Marta Kwiatkowska), Blanka Zając (64. Zofia Świtała), Nicola Gałuszka, Oliwia Grewling (46. Lena Januszyńska), Michalina Wiśniewska - Zofia Cendrowska (82. Lena Saja), Maja Grzechnik (46. Amelia Guzenda)
Żółte kartki: Nurminen (Finlandia) - Mi. Wiśniewska (Polska)
Sędziowała: Rita Vehapi (Kosowo)
Komentarze (0)