reklama

Rezerwy Lecha mocno postawiły się liderowi. Przepiękny gol Delikata nie uratował punktów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Rezerwy Lecha mocno postawiły się liderowi. Przepiękny gol Delikata nie uratował punktów - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech Poznań - Polonia Środa

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaHitowe starcie z liderem grupy 2 Betclic 3. ligi nie przyniosło rezerwom Lecha Poznań potrzebnych punktów. Drużyna Joopa Oostervelda stoczyła dziś niezwykle zacięty, wymagający fizycznie i psychicznie bój z Polonią Środa Wielkopolska, który pokazał jak ważne w takich pojedynkach są doświadczenie i chłodna głowa. Pewną osłodę dla kibiców Kolejorza stanowić może przepiękny gol Karola Delikata.
reklama

Wymiana ognia we Wronkach. Lech i Polonia walczyły ze sobą na równi

reklama

Rezerwy Lecha Poznań od początku przyszpiliły drużynę Polonii Środy Wielkopolska, zasypując ją serią strzałów. Tylko w pierwszych pięciu minutach gospodarze dwukrotnie byli o kilka centymetrów od wyjścia na prowadzenie. Organizacja gry w pressingu w wykonaniu podopiecznych Joopa Oostervelda robiła bardzo dobre wrażenie. Przyjezdni mieli duży problem z wyprowadzaniem składnych akcji po dłuższych wymianach piłki, bowiem lechici w kilka osób zamykali im przestrzenie do gry w środku pola. 

Agresywny napór piłkarzy Lecha Poznań przyniósł skutek w 9. minucie spotkania. Po dłuższym momencie, kiedy to Polonia Środa Wielkopolska została zamknięta pod własną bramką, do siatki trafił Kamil Jakóbczyk. Młody napastnik Kolejorza popisał się wzorowym wykończeniem przy strzale zza pola karnego po akcji w ataku pozycyjnym i zdobył swojego drugiego gola w drugim meczu z rzędu. Rezerwy Lecha Poznań wyszły na prowadzenie i zaczęły sprawować niemalże pełną kontrolę nad spotkaniem.

reklama
Rozwiń

Drużyna przyjezdnych zeszła do niższego bloku defensywnego i w ten sposób tylko zachęcała Kolejorza do kolejnych ataków. Polonia próbowała przechwytywać piłki jak najwyżej po agresywnych odbiorach, ale ich kontrataki nie nadchodziły. Podopieczni Joopa Oostervelda w pierwszych 25. minutach imponowali swoim rozegraniem, a piłka chodziła między nimi jak po sznurku nawet, gdy decydowano się na podania górą. Lider grupy 2 niespodziewanie jednak zdołał wrócić do meczu w 27. minucie, kiedy to Patryk Mikita oddał znakomity strzał z dystansu w okno bramki bezradnego w tej sytuacji Wiktora Obremskiego. 

Bramka na remis dodała gościom wiatru w żagle, a układ sił w meczu kompletnie się odwrócił. Poloniści nabrali pewności siebie i zaczęli jeszcze agresywniej naciskać na piłkarzy Lecha Poznań w grze bez piłki. Podopieczni Joopa Oostervelda próbowali grać swój, kulturalny futbol, podczas gdy ich rywale postawili na jeszcze większą fizyczność przy bezpardonowych odbiorach piłki. Gospodarze w ostatnim kwadransie pierwszej połowy zostali zamknięci pod własnym polem karnym, a kompletnie niepotrzebna czerwona kartka dla Wojciecha Szymczaka po brutalnym faulu w środkowej części boiska tylko skomplikowała ich sytuację. 

reklama

Kolejorz próbował do samego końca pierwszej połowy grać swój futbol oparty na szybkim rozegraniu po ziemi i wysokim pressingu, ale zespół Polonii złapał swój rytm. Goście bez większych problemów odpierali zagrożenia, a jakby tego było mało w 43. minucie zdołali wyjść na prowadzenie. Po tym, gdy Wiktor Obremski sparował silny strzał z dystansu Patryka Mikity, jego kolega z drużyny zaspał przy kryciu rywala, który bez problemu znalazł drogę do siatki. Lech Poznań przegrywał do przerwy 1:2, pokazując, że za styl w piłce nożnej nikt punktów nie przyznaje.

Polonia Środa Wielkopolska z organizacją gry na szóstkę. Lech został zamknięty

Problemy Lecha Poznań nie kończyły się nawet po przerwie. W 48. minucie do siatki po raz drugi trafił Patryk Mikita, oddając tak potężny strzał, że ten zwyczajnie przełamał dłonie Wiktora Obremskiego. Sytuacja gospodarzy stała się w tamtym momencie ekstremalnie trudna, a Polonia Środa Wielkopolska tylko stabilizowała swoją grę. Przyjezdni nawet bez piłki prezentowali świetną organizację niezależnie od tego czy pracowali wysoko w pressingu, czy w niskim bloku pod własną bramką.

reklama

Rezerwom Lecha Poznań brakowało argumentów do tego, by złapać kontakt z liderem grupy 2 Betclic 3. ligi. Zespół Joopa Oostervelda wyglądał na nieco onieśmielonego, a wręcz wystraszonego agresją i fizycznością swoich przeciwników. Częstsze błędy w rozegraniu pod presją tylko to potwierdzały. Przyjezdni natomiast pokazywali w swoich działaniach mniej myślenia i analizowania, a więcej zdecydowania i działania. Szybko prowadzili ataki, szybko podejmowali decyzje i nie wahali się przy strzałach. Gospodarze mieli problem z opuszczeniem własnej połowy, a kiedy już im się to jednak udawało, Polonia Środa Wielkopolska zamykała im przestrzeń do ataków pod polem karnym.

Mecz stawał się przewidywalny, a wręcz usypiający, ale Karol Delikat w 73. minucie wreszcie podgrzał atmosferę. Pomocnik Kolejorza popisał się fenomentalnym strzałem z dystansu, kiedy to zmieścił futbolówkę tuż pod poprzeczką. Mecz nabrał rumieńców, a dla Lecha Poznań nic nie było jeszcze stracone. Po trafieniu na 2:3 Polonia Środa Wielkopolska znów zeszła nieco głębiej do defensywy i zmusiła gospodarzy do budowania akcji w ataku pozycyjnym. Niestety fizyczność zawodników lidera rozgrywek znów pozwalała mu wychodzić obronną ręką z niebezpiecznych sytuacji.

Rozwiń

Młody zespół Kolejorza do ostatniego gwizdka próbował grać swój futbol i zdecydowanie nie można mu było odmówić charakteru czy woli walki. Podopieczni Joopa Ostervelda ofiarnie walczyli chociażby o punkt, ale Polonia Środa Wielkopolska oprócz przewagi liczebnej miała dziś po swojej stronie atuty w postaci doświadczeniu i siły fizycznej.

Drugi zespół Kolejorza zagrał dziś tak, jak przystało na wiek zawodników i to w dużej mierze doprowadziło do końcówej różnicy w wyniku. Być może, gdyby zawodnikom rezerw Lecha Poznań udało się częściej zachowywać chłodną głowę wynik byłby inny. Na plus przy zespole gospodarzy zdecydowanie można jednak zapisać prezentowany poziom motoryczny, przygotowania kondycyjnego i techniki użytkowej.

 

Lech II Poznań - Polonia Środa Wielkopolska 2:3 (1:2)

 

Gole: Jakóbczyk 9., Delikat 73. - Lech - Mikita 27., 48., Ratajczak 43. - Polonia. 

Lech: Obremski - Tokar (Klimkiewicz 60.), Cegiełka (Tonder 84.), Mich, Kowalski (Falkiewicz 74.), Bakhno (Gołębiowski 60.), Delikat, Jakóbczyk, Dziuba (Hejdysz 74.), Szymczak, Śledziński.

Polonia: Walkowiak - Skrobosiński, De Amo, Górecki, Maćkowiak, Ciapa, Karmański, Ratajczak, Mikita, Wilczyński, Bartkowiak.

Żółte kartki: Mikita 42., Ratajczak 58., Sarbinowski 81. - Polonia 

Czerwona kartka: Szymczak 33. - Lech

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo