reklama

Sensacyjny powrót do Lecha stanie się faktem? Działacze ocenili szanse na transfer

Opublikowano:
Autor:

Sensacyjny powrót do Lecha stanie się faktem? Działacze ocenili szanse na transfer - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka/lechpoznan.pl | Opis: Lech Poznań zszokuje polską piłkę hitowym powrotem?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań w ostatnim czasie pokazał, że chętnie korzysta z usług swoich wychowanków. Mowa tu nie tylko o najmłodszych graczach, ale i tych, którzy w zespole mistrza Polski występowali lata temu. Kibice w social-mediach dają do zrozumienia, że są spragnieni kolejnych sentymentalnych powrotów. Na tapet wzięta została szczególnie sytuacja jednego z graczy, a klub postanowił się do niej ustosunkować.
reklama
reklama

Lech nie wyklucza wielkiego powrotu. Na drodze stoi tylko jedno 

Podczas wczorajszego spotkania z kibicami Lecha Poznań, które zostało zorganizowane przez klub, do włodarzy skierowano pytanie dotyczące potencjalnego powrotu Jakuba Modera. Środkowy pomocnik opuszczał Bułgarską jako niekwestionowana gwiazda z ogromnymi perspektywami na przyszłość w Premier League. Brighton zainwestowało w niego aż 11 milionów euro, co tylko pokazywało skalę potencjału piłkarza z przeszłością w Warcie Poznań.

Rozwiń

Oczekiwania były ogromne, ale rzeczywistość wyjątkowo brutalnie zweryfikowała plany i oczekiwania środowiska Jakuba Modera. O ile runda wiosenna w sezonie 2020/21 i zdecydowana większość sezonu 2021/22 były w przypadku środkowego pomocnika bardzo solidne, tak potem zawodnika zaczęły przygniatać problemy zdrowotne. Z czasem zmieniły się one w nieskończony ciąg nieszczęść. Najpierw półtora roku gry odebrały mu zerwane więzadła krzyżowe, a teraz w Feyenoordzie pojawiły się nawracające problemy z kolanem, a także nagłe kłopoty z plecami. 

reklama
Rozwiń

Ostatnie lata kariery piłkarza Kolejorza są bardzo rwane, przeplatane przebłyskami świetnej formy z kolejnymi kontuzjami. Mimo to, jak przekazał na platformie "X" jeden z uczestników spotkania z władzami Lecha Poznań, Kolejorz życzyłby sobie powrotu swojego byłego zawodnika na Bułgarską. Użytkownik o nicku "DomasLp" przekazał, że Moder pozostaje w kontakcie z przedstawicielami klubu.

Na ten moment, według informacji internauty, trudno jest jednak wyrokować, jak finalnie potoczy się cała sprawa związana z kolejnym sentymentalnym powrotem. Moder przede wszystkim wreszcie musi zacząć regularnie grać. W tym sezonie nie zaliczył jeszcze ani jednej minuty w oficjalnym spotkaniu z powodu problemów z kolanem. W poprzedniej kampanii rozegrał natomiast tylko 11 spotkań we wszystkich rozgrywkach, spędzając na murawie ponad 800 minut. Powodem były oczywiście stale nawracające kontuzje. Teraz jednak pojawiło się wreszcie światełko w tunelu, bo piłkarz powrócił wreszcie do treningów.

reklama
Rozwiń

Na podstawie informacji płynących od działaczy z klubu użytkownik "DomasLp" przekazał na platformie "X", że przyszły rok może być ostatnim dzwonkiem na to, by Jakub Moder był dla Lecha jakkolwiek przydatny. W tym momencie w całej sprawie nie ma konkretów, bo nie ma też jakichkolwiek warunków, ale z bardziej szczegółowych kwestii można się domyślać, że Moder musiałby pewnie zejść ze swoich zarobków, jeśli chciałby wrócić do Lecha.

Czy jego transfer ma w ogóle sens? Kolejorz musi się poważnie zastanowić

Piłkarz ma kontrakt do 30 czerwca 2028 roku, więc potencjalne negocjacje z Feyenoordem będą z pewnością bardzo ciekawe. Lech Poznań ma raczej dobry kontrakt z przedstawicielami tego klubu ze względu chociażby na współpracę przy względnie niedawnym transferze Patrika Walemarka. Pozostaje jednak pytanie, czy Holendrzy będą skłonni oddać zawodnika za niewięcej niż 1,5 miliona euro. Taka właśnie kwota wpłynęła na konto Brighton w styczniu zeszłego roku. 

reklama
Rozwiń

Cena nie jest wygórowana, ale w obecnej sytuacji zdrowotnej Modera próżno liczyć na to, że Kolejorz będzie płacić pokaźną sumę za swojego byłego zawodnika. Piłkarz ma 27 lat, a wliczając grę w pierwszej drużynie Lecha Poznań, Feyenoordzie i Brighton na swoim koncie ma tylko około 157 występów na przestrzeni ostatnich sześciu lat na podstawie danych z "Transfermarktu". Z tego względu część kibiców dość sceptycznie podchodzi do zakontraktowania zawodnika.

Rozwiń

Intensywność, wydolność i wysoki poziom fizyczny mają być wizytówką projektu Lecha Poznań w przyszłości. Tymczasem Jakub Moder mimo zaawansowanych umiejętności technicznych oraz niekwestionowanej boiskowej inteligencji czy taktycznej wszechstronności, wydaje się w teorii antytezą fundamentalnych wartości klubu przy wyborach transferowych. Piłkarza coraz trudniej jest także oceniać z obecnej perspektywy i jego regularnej dyspozycji, ponieważ jest ona siłą rzeczy bardzo niestabilna. To czyni go nieprzewidywalnym w kontekście planów trenera. 

Nie ma też co ukrywać, że sam zespół Kolejorza w ostatnich dwóch sezonach regularnie nawiedzają poważne kontuzje. Z gry na kilka tygodni potrafili już wypaść Kozubal z Sayyadmaneshem, a na miesiące Moutinho z Douglasem czy jeszcze wcześniej Gholizadeh, Walemark, Hakans oraz Murawski. Wysokie wymagania, co do aktualnej fizyczności Jakuba Modera brzmią jak bawienie się zapałkami siedząc na beczce z benzyną. Dla Lecha Poznań temat jego transferu może być testem wierności zasadom bazowania na twardych danych analitycznych aniżeli opowieściach czy kierowaniu się uczuciami.

Do Kolejorza mogło wrócić więcej wychowanków. Dlaczego to nie wyszło?

Na spotkaniu z przedstawicielami Kolejorza padł jeszcze inny temat, a mianowicie wizji sprowadzenia na Bułgarską innych wychowanków jak Tymoteusz Puchacz czy Kamil Jóźwiak. Obaj znajdowali się w trudnych sytuacjach i trafili na rodroże swoich karier, ale jak przekazał użytkownik "X" "DomasLp" uznano, że sprowadzenie całej grupy do spółki z Robertem Gumnym oraz Mateuszem Skrzypczakiem może na raz... "wywrócić hierarchię w szatni". Przekazano także, że ponoć sam Niels Frederiksen nie był do końca przekonany do pomysłu współpracy z samym Puchaczem. 

Rozwiń

Sprawa z powrotami wychowanków Lecha Poznań nie musi być zatem tak oczywista, jak to się może wydawać na pierwszy rzut oka. Doświadczenie z innych lig i znajomość środowiska Kolejorza to jedno, ale jak widać dla klubu faktyczne, niebagatelne znaczenie ma także profil charakterologiczny, a także to, w jakiej faktycznie dyspozycji znajdują się zawodnicy. Faktycznie, gdy spojrzy się na osobowości Gumnego i Skrzypczaka w połączeniu z ich dyspozycją, można mieć wrażenie, że zostali idealnie dopasowani do potrzeb Nielsa Frederiksena.  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo