reklama

Szczęście czy misterny plan? Trener Lecha Poznań zdradził receptę na zwycięstwo

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szczęście czy misterny plan? Trener Lecha Poznań zdradził receptę na zwycięstwo - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Trener Lecha zapewnił zwycięstwo Lechowi doskonałym planem na spotkanie?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNa twarzach kibiców Lecha Poznań wreszcie po dłuższej przerwie zagościły uśmiechy. Wszystko to w związku z efektownym zwycięstwem 3:0 odniesionym nad Piastem Gliwice. Wydaje się, że po tym spotkaniu Kolejorz dał sygnał, że wraca na właściwe tory, ale przebieg tego meczu mógł być zupełnie inny, gdyby nie fenomenalna dyspozycja zmienników. To oni zapewnili sukces, a Niels Frederiksen odpowiedział na pytanie: czy był to przypadek, a może coś więcej?
reklama

Zmiany Lecha zrobiły różnicę. "Zamierzaliśmy trzymać się planu"

Kluczem do zwycięstwa Lecha Poznań okazały się zmiany, które nastąpiły po 60. minucie meczu. Najpierw gola na wagę prowadzenia ledwie po czterech minutach od wejścia na plac gry zdobył Mikael Ishak, a jego wynik poprawił Karol Delikat. Młodzieżowiec wpisał się na listę strzelców już zaledwie po... 32 sekundach!

reklama

Trudno tu mówić o przypadku tym bardziej, że spotkanie zwieńczył kapitany strzał pod poprzeczkę Allahyara Sayyadmanesha, który również wszedł z ławki. Trzy gole, trzech zmienników i mecz rozstrzygnięty w pół godziny. Wyglądało to na zdecydowanie coś więcej niż nieprawdopodobne zrządzenie losu, a Niels Frederiksen tłumaczył jak to wyglądało z jego perspektywy.

- Nie wezmę na siebie wszystkich zasług za to, co się wydarzyło. Czasem w futbolu jest wiele przypadków i czasem po prostu potrzeba trochę szczęścia. Mi również trochę go trzeba. Po pierwsze jednak trzeba zaznaczyć, że na boisko weszli jakościowi zawodnicy: nasz topowy strzelec od 4-5 sezonów czyli Mikael Ishak, pojawił się też Alla oraz Delikat czyli młody, utalentowany gracz, który znakomicie sprawdzał się w okresie przedsezonowym i w drugim zespole. Zasłużył na swoją szansę. Powiedziałbym, że część zmian była zaplanowana odpowiedniej wcześniej. Założenia przed meczem zakładały też podzielenie minut pomiędzy Pablo Rodrigueza i Antoniego Kozubala. Chcieliśmy też po godzinie zdjąć Walemarka oraz Agnero, aby mogli zagrać Alla wraz z Ishakiem. Zamierzaliśmy się trzymać przedmeczowego planu i tak było, ale nie zawsze mamy taką możliwość. Ostatnio z Wieczystą przydarzyły nam się dwie kontuzje i wtedy twoje założenia nagle się zmieniają. Dziś jednak była możliwość trzymania się planu - uchylił rąbka tajemnicy Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań.

reklama

Jedna z kontuzji, o której mówił trener w przypadku spotkania z Wieczystą dotyczyła Joao Moutinho, który jak się okazało cierpi z powodu problemów ze stopą. Właśnie dlatego nie zobaczyliśmy go w ostatnich dwóch spotkaniach w kadrach meczowych. Choć może uczestniczyć w treningu, raczej nie znajdzie się w kadrze na mecz z Klaksvik, a do gry gotowy będzie dopiero po tym spotkaniu.

To tak naprawdę jedyne złe wieści po rywalizacja z Piastem Gliwice. Piłkarze Lecha wreszcie wyglądali jakby się obudzili, co może tylko wzmocnić ich morale. Tym bardziej, że blisko 28 tysięcy kibiców na trybunach wreszcie zobaczyło zalążek tego stylu gry Kolejorza, którym jeszcze nie tak dawno wszyscy w Polsce się zachwycali.

- Zgadzam się z tym, że jesteśmy znacznie szczęśliwsi i bardziej usatysfakcjonowani naszym występem. Zespół pokazał dziś więcej futbolowej ekspresji niż w poprzednich spotkaniach. Sądzę, że zwiększyliśmy tempo i nim zarządzaliśmy zarówno w pressingu jak i będąc przy piłce. Co prawda zdobyliśmy trzy gole po fazach przejściowych, ale kreowaliśmy swoje okazje także będąc niżej ustawionymi. Dzisiaj graliśmy mniej więcej tak jakbyśmy chcieli wyglądać jako zespół - komplementował swoich podopiecznych Niels Frederiksen.

reklama

Lech wróci na właściwe tory? " To mi się mocno podobało"

To właśnie ten styl gry był dodatkowym elementem, który wyróżnił na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen. Zmiennicy faktycznie skradli show, ale być może zwycięstwo nie byłoby możliwe, gdyby nie to, w jaki sposób lechici pracowali na boisku. Na uwagę zasługiwały w szczególności: intensywność w grze, zaangażowanie i szybkość. To właśnie po akcjach z wykorzystaniem tych elementów padły trzy gole. Teraz celem mistrza Polski jest rzecz jasna utrzymanie tych elementów w kolejnych spotkaniach.

- Byłem dzisiaj w szczególności zadowolony z występu drużyny w drugiej połowie spotkania. Czuliśmy, że wtedy naprawdę kontrolujemy grę. W pierwszej mecz był nieco bardziej otwarty, ale radziliśmy sobie całkiem nieźle. Mogę powiedzieć, że bardzo często graliśmy przeciwko drużynom, które broniły bardzo nisko. Piast był jedną z takich ekip - czasem grali wyżej, czasem niżej, ale zdobyliśmy przeciwko nim trzy gole po fazach przejściowych. To mi się mocno podobało, ponieważ naprawdę lubię, gdy zachowujemy wysokie tempo będą z piłką i bez piłki - wskazywał Niels Frederiksen, trener Lecha Poznań. 

reklama

Szkoleniowiec Lecha Poznań wykorzystał niedzielną konferencję do tego, by raz jeszcze przypomnieć kibicom, że najważniejsze są mimo wszystko zwycięstwa. Czasem postawa rywali, którzy są skupieni przede wszystkim na przeszkadzaniu piłkarzom Kolejorza w grze, wymaga, by odłożyć piękny styl gry na bok. Mistrzowie Polski nie zachwycali swoją grą w ostatnim czasie, ale teraz wreszcie udało im się połączyć jedno z drugim, co zdecydowanie może dodawać wszystkim optymizmu i wiary, że da się w niezły sposób ogrywać mocno zaryglowane defensywy. Dziś wszystko zadziałało jak trzeba.

- Muszę przyznać, że grając przeciwko zespołom, które nie chcą aktywnie uczestniczyć w rywalizacji i zamierzają tylko niszczyć nasze założenia, czasem naprawdę trudno jest prezentować fantastyczny futbol. Myślę, że to część wyjaśnienia ostatnich spotkań. Nie byliśmy zadowoleni z naszego stylu nawet, gdy wygrywaliśmy, ale dzisiejszy sukces smakował o wiele lepiej. Musimy zwiększyć tempo w naszych poczynaniach na boisku tak jak dzisiaj - to było ważne. Istotną rolę pełniła też mentalność, bo wszyscy w sztabie i zespole na boisku byli zdania, że powinniśmy być w stanie grać jeszcze lepiej w porównaniu do ostatnich spotkań. To dla nas bardzo miłe, że widzimy, że wciąż jesteśmy gotowi do gry w takim stylu jak dziś - wymieniał opiekun pierwszej drużyny Kolejorza.

Lech Poznań póki co wciąż funduje swoim kibicom emocjonalny rollercoaster, a w trakcie ostatnich tygodni sympatykom mistrza Polski towarzyszą dość skrajne, zmienne emocje. Fani odbijają się od radości i wielkich nadziei do ściany rozczarowań i frustracji, które nie były podyktowane tylko rywalizacją z Aarhus GF. Niels Frederiksen po spotkaniu z Piastem postanowił zatem przypomnieć, co udało się jak dotąd faktycznie osiągnąć Kolejorzowi.

- Mamy za sobą siedem istotnych spotkań jak dotąd. Odnotowaliśmy pięć zwycięstw, jeden remis i porażkę, co jest dość niezłym wynikiem. Wierzę, że będziemy kontynuować nasze prace w tym kierunku - przypominał szkoleniowiec Lecha Poznań, Niels Frederiksen. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo