Lech Poznań ubija znakomity interes
Już w trakcie nadchodzących dni Lech Poznań oficjalnie powinien potwierdzić transfer Gustava Berggrena. Były środkowy pomocnik Rakowa Częstochowa według informacji Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki.pl" jeszcze dziś ma zameldować się w Poznaniu przed oficjalnym sfinalizowaniem transferu. Biorąc pod uwagę wartość piłkarską Szweda wydaje się w zasadzie, jak za darmo.
Berggren trafi do Kolejorza najprawdopodobniej za ledwie 500 tysięcy euro, podczas gdy sam "Transfermarkt" wycenia go już na 2,5 miliona euro. Ba! Do MLS z Rakowa Częstochowa przenosił się za 1,8 miliona. Wydaje się, że dział sportu zrobił tym samym fantastyczny ruch nie przepłacając za Tamara Svetlina, Niklasa Dorscha czy Ivana Zhelizko, których wyceniono na kilka milionów. Cierpliwość okazała się być atutem Kolejorza.
Gustav Berggren ma związać się z mistrzami Polski trzyletnią umową po przejściu testów medycznych, które odbędą się za kilka dni. Lech Poznań płaci za niego, licząc przede wszystkim na odbudowę formy, która bardzo mocno zanikła w ekipie Red Bull New York. Sam piłkarz zdaje się zresztą świadomy tego, jak bardzo źle wyszedł na przeprowadzce, pokazując to w swoich mediach społecznościowych.
Rzeczywiście, jego sytuacja w tym klubie wygląda po prostu słabo. W tym sezonie rozegrał ledwie 12 meczów z czego ledwie cztery w pierwszym składzie. Nie powala też średni czas spędzany na boisku czyli 32 minuty. Zdecydowanie nie jest to ten lider z czasów gry dla Rakowa Częstochowa. Statystyki strzeleckie są praktycznie zerowe, a na jakąkolwiek uwagę zasługuje wynik 1,2 odbioru na spotkanie i 1,4 udanego pojedynku na blisko 50% skuteczności.
Piłkarz w ekipie nowojorczyków wyróżnia się jakkolwiek tylko w przypadku rozegrania na połowie rywala, gdzie notował jak dotąd dwie asysty i 12,3 celnych podań na ponad 80% skuteczności, ale to tak naprawdę tyle. Te wyniki nijak się mają do faktycznego potencjału Berggera, który widzieliśmy bardzo wyraźnie w szczytowym momencie w Rakowie Częstochowa w sezonie 2023/24.
Nowy piłkarz łączy w sobie wszystkie pożądane cechy przez Lecha
Przypomnijmy, że w omawianej kampanii w samej Ekstraklasie odnotował dwa gole i asystę. W rozegraniu notował średnio 84% celnych podań, których średnio miał 36 na mecz. To czym jednak zdecydowanie najbardziej się wyróżniał to bardzo wysokimi wskaźnikami w kontekście posiadania piłki. Jego straty w pojedynczym spotkaniu oscylowały wokół średniej wynoszącej zaledwie 0,39, a same warunki fizyczne czyniły go piłkarzem bardzo trudnym do przejścia.
Dzięki swoim 187 centymetrom wzrostu wygrywał średnio 1,9 pojedynku w powietrzu na mecz przy 58,2% skuteczności. Jeszcze lepiej radził sobie na ziemi, gdy w bezpośrednim starciu z rywalem sześć razy na spotkanie pokonywał przeciwnika na podobnych procentach, co w przypadku wcześniejszej statystyki. Optymizmu dodawały też zaawansowane liczby w kontekście podejmowanych prób dryblingu. Lech pozyskuje zatem wszechstronną "szóstkę", która oprócz gry w defensywie ma też duży wkład w dynamizowanie akcji i jej kreowanie. Wydaje się zatem, że kibice Kolejorza nie mają co płakać po fiasku transferu Svetlina czy Dorscha.
Piłkarza cechuje przede wszystkim bardzo dobra gra w niskim bloku w grze bez piłki. Bardzo dobrze czyta grę i gospodaruje przestrzenią, co pokazywała średnia 0,63 zablokowanych strzałów na mecz. W sezonie 2023/24 pięć razy notował dla Rakowa ważne interwencje, a także 1,75 odbiorów i wysoki wynik 4,92 odzyskiwanych piłek. Ceniący sobie aktywną grę bez piłki Niels Frederiksen powinien mieć mnóstwo użytku z ciężko pracującego Szweda, który udowodnił, że wie jak skutecznie łatać dziury w ustawieniu.
Dodatkowo, to gracz, którego doświadczenie będzie nieodzowne w grze w europejskich pucharach. Wizytówką umiejętności Berggrena były spotkania właśnie w tych rozgrywkach, jak np. pamiętny mecz z Karabachem, gdzie pokazał się jako ostoja środka pola. Łącznie w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów nazbierał 7 występów, 6 spotkań w Lidze Europy i sześć w kwalifikacjach. To nie czyni z niego wyjadacza, ale trzeba przyznać, że zawodnik zdecydowanie zna warunki rywalizacji na międzynarodowej arenie.
Komentarze (0)