reklama

Zawodnik Lecha Poznań opuści klub po sezonie? "To właśnie mnie obecnie motywuje"

Opublikowano:
Autor:

Zawodnik Lecha Poznań opuści klub po sezonie? "To właśnie mnie obecnie motywuje" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Piłkarz Lecha zdradził nieco więcej na temat swojej przyszłości.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaSezon 2026/27 to nie tylko ciężka praca na boisku, ale też w gabinetach. Celem na następnych kilka miesięcy dla włodarzy Lecha Poznań z pewnością będzie zadbanie o przyszłość najważniejszych piłkarzy przy Bułgarskiej w związku z wygasającymi kontraktami. Jeden z nich w niedawnym wywiadzie zabrał głos na temat swoich dalszych planów w karierze.
reklama
reklama

Weteran Lecha oddala się od Lecha? Tak opowiedział o swoich planach

Joel Pereira kilka dni temu udzielił wywiadu portalowi "A Bola", w którym to odniósł się między innymi do tematu związanego z jego potencjalnym powrotem do Portugalii. Nie ma co ukrywać, że to właśnie tam rozgrywa się całe życie rodzinne zawodnika, podczas gdy ten już w poprzedniej kampanii większość czasu spędził samotnie w Polsce. Gracza w stronę ojczyzny w teorii popycha także szczególnie wizja bycia bliżej swojej córki, która urodziła się w kwietniu tego roku. 

Nazwisko zawodnika już zapisało się złotymi zgłoskami w historii Lecha Poznań. Portugalczyk to jedna z ikon współczesnego Kolejorza, która ma na swoim koncie trzy mistrzostwa Polski, dwie kampanie w Lidze Konferencji i Lidze Europy, a także zdobyty Superpuchar Polski. W zespole ze stolicy Wielkopolski rozegrał 220 spotkań, notując aż 43 asysty, co jest rewelacyjnym wynikiem jak na prawego obrońcę. 

reklama

Z pozoru może się wydawać, że na tym etapie kariery z takimi osiągnięciami pożegnanie jest już bliżej niż dalej. Dziennikarz portalu "A Bola" Tomas Almeida Moreira zapytał filar Lecha Poznań o to, czy faktycznie rozważa powrót do ligi portugalskiej w najbliższej przyszłości? 

- Szczerze mówiąc, nie myślę o tym, głównie ze względów finansowych. Za granicą mogę zapewnić lepszą przyszłość moim córkom i to właśnie mnie obecnie motywuje. Dlatego prawdopodobnie pozostanę poza Portugalią jeszcze przez jakiś czas - poinformował Joel Pereira. 

reklama

Piłkarz czuje się w Polsce bardzo dobrze. Wspomina jednak trudne początki

Joel Pereira dość wcześnie opuścił rodzinne strony, decydując się na budowanie swojej marki za granicą. Piłkarz z perspektywy czasu nie żałuje wyboru w kontekście wyboru ścieżki kariery. Jak sam przyznał w rozmowie z Moreirą, gdyby spotkał siebie po zakończeniu szkolenia w Vitória de Guimarães, powiedziałby sobie, że jest dokładnie tą samą osobą, którą był. Piłkarz docenia miejsce, w którym się znalazł mówiąc w wywiadzie dla "A Boli", że jest bardzo dumny zarówno z tego, co zbudował w swojej karierze jak i z faktu, że zawsze był dobrym człowiekiem dla wszystkich wokoło.

reklama

- Głównym winowajcą byłem ja sam, ponieważ marzyłem o grze za granicą. Dlatego bardzo wcześnie wyemigrowałem do takiego kraju jak Cypr, który nie jest właściwie miejscem dla kogoś, kto chce odnieść sukces w karierze. Jednak tak właśnie zbudowałem swoją karierę — na zagranicy — i jestem z niej dumny. Wyjechałem na Cypr, potem do Słowacji, aż w końcu wróciłem do ligi. Jestem zadowolony z obranej drogi i z tego, co osiągnąłem - odpowiadał portugalski prawy obrońca na pytanie, czy portugalski futbol popełnił błąd nie stawiając na jego usługi. 

 Wypowiedzi piłkarza dla Moreiry wskazują na to, że wciąż mimo upływu lat, dobrze czuje się w Polsce. Nie omieszkał jednak wspomnieć o tym, że na początku tak łatwo wcale nie było, bowiem nie potrafił przyzwyczaić się do naszego "chłodnego sposobu bycia". A przynajmniej chłodniejszego niż ten w Portugalii. Teraz zawodnik twierdzi już jednak, że prowadzi normalne życie. Mówiąc o różnicach między Polską, a swoją ojczyzną wspominał w szczególności także o różnicach w poziomie kibicowania. Swoją uwagę szczególnie zwrócił na... pokazy pirotechniczne.

- Dla mnie stało się to już nieco banalne, ale moja rodzina i przyjaciele są pod wrażeniem. To coś innego niż to, czego doświadcza się w innych krajach. Fakt, że dopuszcza się pokazy pirotechniczne organizowane przez kibiców, co nie jest dozwolone w Portugalii, nadaje meczowi dodatkowego uroku, czyniąc go prawdziwym widowiskiem - relacjonował portugalski obrońca. 

Przed działaczami intensywne miesiące w gabinetach. Uda się utrzymać ikonę klubu na dłużej?

Kontrakt Joela Pereiry z Lechem Poznań wygaśnie 30 czerwca 2027 roku. Wraz z Portugalczykiem z klubem może się też pożegnać absolutna legenda czyli Mikael Ishak. Działacze Kolejorza powinni już teraz trzymać rękę na pulsie szczególnie, że latem tego roku wymknął im się już Antonio Milić. Przykład 32-letniego Chorwata pokazał, że pozycje klubowych weteranów, ikon i zasłużonych postaci wcale nie muszą być tak pewne jak to się może wydawać. Do pozostania nie muszą ich wcale przekonywać także wizje ambitnych celów sportowych.

Klub długo walczył o podpis Antonio Milicia, ale rozbieżności kontraktowe okazały się zwyczajnie zbyt duże. Nauczony tymi doświadczeniami działacze Lecha Poznań powinni jeszcze bardziej postarać się o przedłużenie współpracy z zawodnikiem, który pełni fundamentalną rolę w układance trenera Nielsa Frederiksena. Umiejętności ofensywne Joela Pereiry są nieodzowne przy konstruowaniu ataków i budowy akcji w stylu preferowanym przez Duńczyka.

W teorii niewiele wskazuje jednak na to, by piłkarz miał powody, by wkrótce opuścić ekipę dziesięciokrotnych mistrzów kraju po tym, gdy poinformował, że dla dobra swoich córek jest gotowy nadal grać za granicą. Mimo głosów krytycznych po słabszych meczach, Joel Pereira wciąż cieszy się ogromnym uznaniem wśród kibiców Lecha Poznań.

Niedawno został także wyróżniony włączeniem do rady drużyny po odejściu Bartosza Mrozka. Te wszystkie z pozoru małe gesty pokazują, jak bardzo mocne są fundamenty pomnika, który zawodnik zbudował sobie w Poznaniu. Mimo to, jak stwierdził w rozmowie z "A Bolą"... nie uważa się za legendę Lecha. 

- Nie uważam się za legendę. Te tytuły przyznają kibice i nigdy nie będę się nią nazywał. Czuję się ważnym i odnoszącym sukcesy zawodnikiem dla klubu w ostatnich latach - surowo ocenił siebie Pereira.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo