Po niedawnym turnieju Handball Poznań Cup rozgrywanym w stolicy Wielkopolski (więcej TUTAJ) przyszedł czas na zagraniczną konfrontację. Tym razem Enea Piłka Ręczna Poznań udała się do Pilzna, gdzie w ramach międzynarodowych zawodów rywalizowała z przedstawicielkami czeskiej MOL Ligi. W turnieju obok Poznanianek wystąpiły DHC Plzeň, Sokol Písek oraz Házená Kynžvart.
Czeskie zespoły wysoko zawiesiły poprzeczkę. Wartościowy czas dla drużyny z Poznania
Szczypiornistki zainaugurowały turniej już w piątkowy wieczór - na początek stanęły do rywalizacji z Sokolem Písek. Od pierwszych minut Czeszki narzuciły wysokie tempo i szybko wypracowały sobie przewagę. Enea Piłka Ręczna próbowała odpowiadać, jednak rywalki kontrolowały przebieg rywalizacji i utrzymywały dogodny dla siebie dystans. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 41:30 dla przeciwniczek. Mimo porażki był to dopiero początek zmagań, a kolejne mecze zaplanowano na sobotę oraz niedzielę.
W drugim spotkaniu Enea Piłka Ręczna Poznań zmierzyła się z gospodyniami turnieju, DHC Plzeň. Od początku to starcie było bardziej wyrównane i zapowiadało dużo dobrego. Obie drużyny długo podążały schematem "bramka za bramkę", a wynik oscylował wokół remisu. Po pierwszej połowie na minimalnym prowadzeniu znajdowały się Czeszki, które schodziły do szatni przy wyniku 18:16.
Po zmianie stron również nie brakowało emocji. Poznanianki próbowały odwrócić losy spotkania, jednak gospodynie utrzymały niewielką przewagę, a następnie odskoczyły na jeszcze kilka bramek. Ostatecznie DHC Plzeň zwyciężyło 39:34. Ten mecz pokazał jednak, że podopieczne trenerki Amelii Chmielewskiej były w stanie nawiązać wyrównaną walkę i zachować sporo szans w grze o korzystny rezultat. O wyniku zdecydowały dopiero wydarzenia z drugiej części spotkania.
Ostatnim przeciwnikiem Poznanianek była Házená Kynžvart. Tutaj początek również dawał nadzieję na wyrównaną rywalizację. W pierwszych minutach utrzymywał się remis, jednak później Czeszki zaczęły budować przewagę i to wyraźną. Rywalki w krótkim czasie odskoczyły na cztery bramki i prowadziły już 8:4. Enea Piłka Ręczna nie była w stanie zatrzymać rozpędzonych rywalek, które z każdą kolejną minutą tylko dokładały kolejne trafienia.
Oczywiście, polski zespół nie zatrzymał się całkowicie w swoich działaniach ofensywnych, ale trzeba przyznać, że do przerwy sytuacja była już bardzo trudna - na tablicy wyników widniało 25:11 dla Házeny Kynžvart. Po zmianie stron Poznanianki próbowały zmniejszyć straty i to one rozpoczęły rzucanie na bramkę. Czeski pozostawały zdecydowanie lepszym zespołem i na zakończenie zmagań wygrały aż 45:28.
Kolejne doświadczenie przed sezonem. Liga startuje za trzy tygodnie
Enea Piłka Ręczna Poznań kończy więc Pilsen EuroCup 2026 z trzema porażkami, ale przede wszystkim z kolejnymi minutami na parkiecie i doświadczeniem zdobytym w rywalizacji z zagranicznymi zespołami. Tego typu turnieje mają przede wszystkim pomóc w budowaniu formy, a w tych spotkaniach można było już zobaczyć fragmenty bardzo dobrej gry ze strony Poznanianek.
Do rozpoczęcia sezonu pozostaje jeszcze trochę czasu - pierwszy mecz Ligi Centralnej Kobiet zaplanowano 12 września (Enea Piłka Ręczna Poznań zagra z Dziewiątką Legnica). Szczypiornistki mają zatem kolejne tygodnie na wyciągnięcie wniosków z turnieju i poprawę tego, co nie zagrało.
Komentarze (0)